#m0fiZ

Mam siostrę bliźniaczkę, praktycznie obie jesteśmy identyczne z wyjątkiem jednego pieprzyka, ale jest on na zgięciu nogi i wielkości kropki flamastra.
Wykorzystywałyśmy naszą identyczność od zawsze w różne sposoby, nieraz oszukując, np. gdy siostra była na kacu, ja szłam za nią do pracy.

Ale to co opiszę miało miejsce, gdy miałyśmy 22 lata.

Siostra była w związku z Pawłem, planowali ślub.
No ale pewnego dnia jej najlepsza koleżanka robiła imprezę i szansa, że będzie tam jej były była aż za duża. A chłopak prawie doprowadził do rozstania z Pawłem, zatem Paweł byłby zły, gdyby siostra poszła, no ale przecież to jej najlepsza koleżanka...
To robimy zamianę - plan jest taki, że ja udaję siostrę wieczorem i rano niby idę do pracy, a tam wracamy do normy.
Plan zrealizowany, tyle że stało się coś nie tak.
Paweł wieczorem zamówił pizzę, wyciągnął wino i zaczął się przymilać.
Odmowa nie wchodziła w grę, bo siostra uwielbia te zabawy i odmawia tylko jak ma 40 stopni gorączki i jest nieprzytomna.
No i poszło. Na całość.
Po wszystkim Paweł powiedział do mnie "Było super" i wypowiedział moje imię...

Ja w szoku, ale zanim zareagowałam Paweł powiedział "Zdradził cię kleszcz, jakiego wczoraj wyciągałem z ręki twojej siostry, a ty nie masz tam ranki".

Obecnie są po ślubie, a to jest nasza tajemnica.
Bluepurple Odpowiedz

Ty z nim, siostra zapewne z byłym, wszyscy do siebie pasujecie.

bazienka

niekoniecznie, skad niby wiecie, ze siostra z bylym
mogl zwyczajnie ja adorowac i byc namolny, a partner siostry zazdrosny i bylby kwas
alb wymyslac jakies glupoty, rozpuszczac plotki itp.

Vito857 Odpowiedz

Nie dość, że ty się z nim puściłaś, to jeszcze on wiedział doskonale i "skorzystał". Oboje jesteście siebie warci, szkoda tylko twojej siostry.

bazienka

gowno, dno i 2 metry mulu, oboje

Vito857

@bazienka masz rację. I tak się powstrzymałem od określenia "dałaś dupy", żeby się nie narażać 😉

MagicPower Odpowiedz

"Fajna" z Ciebie siostrzyczka, bo niby odmowa nie wchodziła w grę... -,-

bazienka

boze przeciez zawsze mozna powiedziec- brzuch mnie boli, chyba bedzie biegunka
i z glowy, to zazwyczaj studzi nastroj
albo "niedobrze mi" i pobiec do lazienki
cokolwiek, kobieta nie jest niewolnica mezczyzny, ma prawo odmowic

MagicPower

No dokładnie, ale może jej to na rękę było.

milA00 Odpowiedz

Tak jasne. Dzieci do lekcji, a nie wymyślać głupoty rodem z latynoskich telenoweli.

Ciomak Odpowiedz

Naprawdę lepiej było powiedzieć nie. Że ta zabawa poszła za daleko, i powiedzieć przepraszam, ale zrobiłam to dla siostry, która chciała pójść na imprezę, i to co miało być fajnym pomysłem szybko pokazało głupotę.

No cóż stało się. Ale lepiej do tego nie wracać. A na przyszłość to zawsze możesz powiedzieć nie. Bo skutki jej wyjścia na imprezę są niewspółmierne do zdrady.

bazienka

ale ale jakie STALO SIE?
samo?
ZROBILI TO, a nie "stalo sie"

Norske skad niby te wnioski? bo poszla na impreze
tez mialam niechcianych amantow, nieraz bardzo namolnych i jakos z zadnym sie nie przespalam

egzemita Odpowiedz

To że facet chciał poruchać i skorzystał z okazji to jest jak najbardziej prawdopodobne. Błąd w opowiadaniu jest gdzie indziej. Nie da się za kogoś pójść do pracy bo grozi to gigantyczną wpadką a nawet wypadkiem przy pracy. Przecież nie wiesz kogo zna siostra , z kim rozmawiała dzień wcześniej ani co uzgodniła. Nie wiesz też na co trzeba uważać i które urządzenie jest popsute. To by się mogło udać tylko jeśli obie jesteście sprzątaczkami i macie do zrobienia ten sam rejon.

PoraNaPiwo

Niekoniecznie. Jest sporo prac, w których mogłoby się to udać. Njekoniecznie sprzątaczka. Fakt, są zawody, w których nie da się tego ogarnąć, ale całkiem sporo się da.

PrzezSamoH

PoraNaPiwo - ciężko mi sobie wyobrazić jakąkolwiek pracę, do której można przyjść ot tak bez wiedzy i przeszkolenia.

livanir

Jesli pracowała na recepcji, wystarczy ze w jakiś dzień szkolenia przyszła za nią. A i większość programów jest dość prosta. Podobnie z kelnerką czy barmanką. Ratownik na basenie, pomoc kuchenna. Praca rekruterki tez nie jest jakas trudna, choć wymaga kontaktu z współpracownikiem i tu można wpaść, ale jak wiedziała lub byla nieogarnięta...
Konduktor/kanar czy call center też nie wymaga wiele poza notatkami(czyt, pamięciom). W wielu korpo długiego czy trudnego szkolenia też nie ma.
Prace w sklepie też można się dość szybko nauczyć(nie licząc kodu na super rzadkie bułki, ale od tego są ściągi).
A to wymienione to duża część społeczeństwa i pewnie znalazło by się inne prace, gdzie trzeba głównie umiejętności miękkie lub powszechne jak kierowca taxi w jakieś firmie, opiekunka do dzieci itd. itp.

bazienka

jak to byla prosta praca typu kasa, kelnerka, macdonald czy cos to raczej by przeszlo
jesli specjalistyczne zajecie, to gorzej
poza tym ona miala NIBY wyjsc do pracy i pojsc do siebie, a siostra poszlaby sobie do pracy

PrzezSamoH

Livanir - daj spokój. Nie mam super trudnej pracy, szkoliłam mnóstwo osób i nikt nie wszedł nawet na głupią recepcję ot tak i zaczął pracować. Nawet osoby z doświadczeniem. Każde miejsce pracy jest specyficzne i od razu byłoby widać, że ktoś improwizuje lub brak mu podstawowej wiedzy. Jeśli siostra zastępowałaby ją, kiedy jest ciągle nowa i się uczy to może jeszcze ktoś by uwierzył w tak nieogarnieta osobę.

PoraNaPiwo

Mogłabyć jeszcze opcja, że siostra pracuje w tej samej branży, albo robi coś podobnego. Wtedy tym bardziej łatwo coś zaimprowizować.
Zresztą jak ktoś ma chęci, to można bardzo szybko ogarnąć jakieś stanowisko pracy. Zwłaszcza, że siostra mogła podpowiadać np smsowo. O ile nie jest to typowo specjalistyczna praca, to ogarnięta osoba może bardzo łatwo improwizować.

bazienka

ludzie ale ona nie chciala isc do pracy ZA SIOSTRE
tylko wyjsc z ich domu w porze, w ktorej siostra zwykle wychodzi do pracy, zeby wygladalo to naturalnie jesliby sie nie zorientowal

bazienka

"i rano niby idę do pracy, a tam wracamy do normy." NIBY!!!!
ewentualnie jak twierdzi Poranapiwo- pracuja razem w tym samym miescju- skoro ram wracaja do normy- tzn oddaja sobie swoje tozsamosci

Serwatka31

Ale wcześniej za nią chodziła.
"Wykorzystywałyśmy naszą identyczność od zawsze w różne sposoby, nieraz oszukując, np. gdy siostra była na kacu, ja szłam za nią do pracy."

izka0358

@bazienka mylicie jedną sytuację z ogólnym opisem. W tym wypadku miała wyjść z domu a siostra normalnie pójdzie do pracy jak zwykle. Ale w opisie na wstępie było często się zmieniałyśmy, szłam za siostrę do pracy (czy jakoś tak, bo to nie był cytat)

Schaboszczaki Odpowiedz

Wolałaś się z nim przesłać zamiast powiedzieć prawdę? Jak dobrze, że jestem jedynaczką

whateva Odpowiedz

Bullshit.

Corazwiecejpustki Odpowiedz

Glupio zabrzmi, ale kolejna dala sie przez glupote wyruch...

honey100

Nie "dała się"- tylko widocznie chciała. Jest wiele sposobów, by uniknąć seksu...

Retiro Odpowiedz

Wyznanie świetne, świeże i zaskakujące. A moralności autorki nie będą komentować, bo nie ma nic tańszego niż robić za sędziego i autorytet moralny w komentarzach na anonimowych.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie