#tAgEu
Miałam niesamowite opory, by mu zaufać i gdy to zrobiłam, on moje zaufanie zjadł i wyrzygał. Zalała mnie fala złości i rozpaczy. Niedługo potem poznałam zadbanego faceta, który był w delegacji przez 2 tygodnie w moim mieście i gotów dobrze płacić za seks ze mną. Zgodziłam się.
Jak się czułam po tym? Czułam ulgę, że już nie muszę się martwić, czy jestem pierwszą, drugą czy ostatnią. Że zamiast się martwić o inne kobiety w jego życiu, zarabiałam pieniądze.
Potem było jeszcze paru, aż poznałam kogoś bez bagaży życiowych, kto chciał się o mnie postarać. I stara się do tej pory, a za zarobione pieniądze teraz planuję ślub.
Im dalej idę przez życie, tym bardziej się cieszę, że po odrzuceniu przez niedoszłego chłopaka miałam sponsorów. Na niego straciłabym czas, a w ten sposób wykorzystałam swoją urodę i zgromadziłam spore oszczędności.
Hmm... Myślę, że wszystkim tutaj zgromadzonym wisi to, w jaki sposób zarabiałaś na życie, ale osobiście uważam, że ostatnią głupotą jest pójść w sponsoring, bo facet złamał ci serce. No i ten fragment o tym, że nie udało ci się stworzyć z nikim żadnej więzi do 20 roku życia mimo twojego atrakcyjnego wyglądu. Od kiedy tworzy się więź na podstawie wyglądu? Poza tym, odnoszę wrażenie, że traktujesz to jako coś rzadko spotykanego i wyjątkowego, że tak "długo" czekałaś z umawianiem się na randki. Dziwne to całe wyznanie, zważając na to, że na końcu jeszcze się usprawiedliwiasz, że wolałaś sprzedawać swoje ciało niż zmarnować ten czas dla faceta, do którego coś czułaś.
Zwłaszcza, że 20 lat to młody wiek, niektórzy ludzie szkoły średnie dopiero kończą mając dwadzieścia właśnie (technikum). Co więc dziwnego w tym, że w wieku dwudziestu lat nie miało się jeszcze poważnego związku czy głębokiej więzi z kimś? No i jak piszesz, co ma do tego atrakcyjny wygląd?
Mnóstwo 20-latków ma jeszcze siano w głowie. Dużą różnice w zachowaniu widać dopiero jak opuszczą dom rodzinny i rok-dwa pomieszkają na swoim.
Niektórzy wykorzystują ambicje i intelekt żeby zarobić a niektórzy dupe...
Niech sobie zarabia jak chce, ale jej tłumaczenie jest durne 😂
W końcu jest szczupla, drobna i ladna
no i moja droga mam nadzieje, ze twoj obecny narzeczony wie o twojej przeszlosci i skad pieniadze na slub :)
Pierwszą dziewczynę miałem dopiero w wieku 21 lat. Czy oznacza to, że mogę iść do łóżka za pieniądze i traktować ten fakt jako usprawiedliwienie?
Nie za bardzo mnie obchodzi, że to zrobiłaś, bo to Twoje ciało i Twoje sprawy, ale ten "logiczny" ciąg podpowiada mi, że za kilkanaście lat będziesz się trochę tego wstydzić przed samą sobą.
Swoją drogą mówisz o braku zaufania, więc mam pytanie... Co jeśli tamten facet miałby HIV lub coś w tym rodzaju? Czy fizyczne aspekty są wolne od zaufania do innej osoby?
Pytam naprawdę z ciekawości, bo skoro wywalasz do internetu tak prywatne sprawy jak prostytucja to chyba pozwalasz na pytania
nie no, przeciez mowil, ze jest zdrowy ;p
jak mowi to jest, sprawdzac nie trzeba
Coś podobne wyznanie było niedawno. Tylko tam się zaczynało od tego, że "nie rozumiem kobiet które są w układach typu FWB"...
Stwierdzenie "zamiast się martwić o inne kobiety w jego życiu, zarabiałam pieniądze" sugeruje, że musiałaś być w jakimś związku, jakby ktoś Ci kazał :(
Spoko że dla Ciebie to powód do zadowolenia, masz prawo czuć się dumna. Dla mnie to było szmacenie się.
Jeśli czujesz się z tym ok, a co na to wszystko Twój narzeczony? :)
dobra dobra, ale narzeczona tego dupka znalazlas i poinformowalas?
Nie wiem dlaczego, ale mam wrazenie, ze slysze "pretty woman" w tle. Taki szum w uszach.
Niezupelnie. Jest duzo silniejsza i glebiej zakorzeniona. Ma wrecz cechy rzeczywistosci. Zastepczej wprawdzie ale zawsze. Idea porywa, nie prawda obiektywna.
mam nadzieje, że planujesz mu powiedzieć że jesteś dziwką