Jakiś czas temu stałem w kolejce na stacji w celu nabycia biletu. Stoję tak już dłuższą chwilę, ludzie w kolejce się niecierpliwią, ja również pełen wątpliwości, czy zdążę na pociąg, spoglądam na zegarek. Czas płynął bardzo szybko, już tylko 5 minut do pociągu, a przy okienku wciąż ta sama osoba! Najwyraźniej pani nie mogła się zdecydować czym, o której i kiedy chce jechać. Dla osób, które śpieszyły się na pociąg istna katastrofa. Pani w kasie zapytała, czy ma być miejsce przy oknie. I wtedy się zaczęło! „A to zapłacę więcej przy oknie? A będzie mi wiało? A będzie to... tamto?” Patrzę na zegarek — pociąg odjechał. No cóż, mówi się trudno. Zaraz nadjedzie następny. Kobieta dalej zadaje pytania: „A może to? Nie, może jednak to, będzie wygodniej”. Wtem jakiś mężczyzna, już tak zdenerwowany na kolejne pytania kobiety, odpowiedział: „A może, k*rwa, z widokiem na morze?”. Wybuchnąłem śmiechem, a razem ze mną cała kolejka. Biedna kobiecina się speszyła i wyszła.
(Uprzedzając zarzuty, że mogłem zapytać, czy mnie przepuści. Tak, zapytałem panią w kolejce, czy mnie przepuści, ale odpowiedziała, że to zajmie jej tylko minutkę)
Dodaj anonimowe wyznanie
W kolejce na stacji kolejowej by kolejny raz pojechać koleją.
Na przyszłość to można kupić bilet online lub u konduktora.
@PaulineSanne jeżeli kupujesz bilet u konduktora, na stacji z czynnymi kasami biletowymi, to zostanie ci doliczona opłata. Tak jest u większości przewoźników.
No też tak miałam jak zaczynałam sama jeździć pociągami i nie ogarnialam za bardzo. Parę razy się przez to spóźniłam na pociąg. Potem nauczyłam się, że na niektórych dworcach są automaty biletowe, a potem poszłam o jeszcze krok dalej i kupuje bilet w internecie. Ewentualnie jak mi bardzo zależy, żeby zdążyć, a system internetowy jest już zablokowany, to już jestem skłonna odżałować te parę złotych dodatkowej opłaty za kupno biletu u konduktora (choć jak będziesz mieć szczęście i pociag zdąży dojechać do następnej stacji, na której nie ma sprzedaży biletów, zanim konduktor przyjdzie, to nawet jej unikniesz). Bo w kasach na dworcach to niestety mam wrażenie, że same takie historie, wybór podróży życia i rozważanie wszystkich wariantów
Na większych dworcach, gdzie czynnych jest kilka kas i nie ma automatów, powinna być wydzielona kasa dla tych, co kupują bilety tylko na dzisiejszy pociąg.