#sqxKn

To ja - chłopak od nieudolnego podrywu w cukierni. Od feralnego dnia minęło trochę czasu. Z bunkru musiałem wyjść i pędzić do pracy.

Czy się ogarnąłem? Nie do końca. Gdy tylko ktoś jadł przy mnie ciastko, robiłem się czerwony jak burak. Uciekałem w popłochach przed złotym szyldem sklepiku, a cała sytuacja wypaliła we mnie głębokie piętno - niechęć do słodyczy. Jakby gorzej być nie mogło.

Oczywiście, że mogło. I było. Zachciało mi się wycieczki rowerowej za miasto. Jechałem sobie spokojnie, gdy zaczęło lać. Szybkości pedałowania mógłby pozazdrościć niejeden. Ale deszcz = śliska jezdnia. Bardzo śliska, sprawdziłem to kolanami (nie polecam spotkań z asfaltem). Jednak jakoś wróciłem do domu, rany przemyłem, bandaże założyłem, cacy. Taa, chciałbym.

Rano czułem się, jakby przejechał po mnie tir i kilka osobówek. Gorączka, katar, kaszel, łupanie w krzyżu, doszły nawet wymioty, jako kara za niedosmażenie mięsa. Pomyślałem "nie będę się oszukiwać, złapałem przebrzydłe choróbsko, trzeba do lekarza, niech coś przepisze". Poszedłem, poczekałem, pan mnie zbadał i dał receptę. Wszystko wyjątkowo sprawnie, więc ogarnęła mnie nadzieja, że może jednak wyczerpałem limit pecha. Pocieszony udałem się do apteki.

I wszyscy już wiedzą, kogo tam spotkałem. Anioła mego, piękność nad pięknościami, cudo wspaniałe. Ale wciąż pamiętałem o haniebnym czynie, toteż ukryłem się za kolejką starszyzny. Anielica otrzymała potrzebne preparaty, już miała wychodzić, gdy jej wzrok zatrzymał się na mnie. I jakby się w piekle zgadali - kichnąłem. Próbowałem zasłonić się dłońmi, ale i tak z nosa wyleciał obrzydliwy, zielono-żółty glut. Wytarłem go chusteczką z prędkością światła, jednak wszystko widziała. Odraza wypisana na jej twarzy będzie mi się śniła po nocach i prześladowała po kres moich dni.

Jak tak ma wyglądać moje dalsze życie romantyczne, to ja dziękuję państwu bardzo, idę do zakonu.
Patyk Odpowiedz

Boże XD Nie poddawaj się, do trzech razy sztuka! :D Dopiero wtedy zakon ;-;

Pulinka

A po trzecim licznik się zeruje jak coś :D

Hehehuhu1

Ja w niego wierzę. :D

Gravity

Biedny :D

Katzenklo

Trzeci raz właśnie nastąpił. :D

Wing

podeśle ktoś 3 wyznanie tego Pana? (o ile takie jest) Z góry dzięki ;)

Peppa Odpowiedz

Badziebadla2

RoseWatson

To coś znaczy w ogóle? :D

Peter134

Nic to nie znaczy. Jest to z jednego z wyznań.

Kiro

Właśnie dzisiaj wspominałem badziebadla xD

Sokowirowka

Badziebadla to moje ulubione wyznanie!

bierztocolosdal

a czy moglabym poprosic link do wyznania? :)

weronikaktus

@bierzto Jak wpiszesz w google 'badziebadla', to znajdziesz :)

Vstorm

A mnie to wcale nie śmieszy. Tylko przykro mi się jakoś robi jak czytałem tamte wyznanie. Szkoda mi trochę tego chłopaka. Może to się śmiesznie czyta, ale czasem każdy może być w takiej sytuacji.

Badziebadla007

Tak

Kolor Odpowiedz

Następnym razem, podejdź do swej wybranki, zapytaj "Co to za materiał", złap ją za koszulkę (tak wiesz, leciutko, dwoma palcami) i zanim ona odpowie dodaj "Materiał na dziewczynę". Musi zadziałać.

whatthehell111 Odpowiedz

Wrocil mistrz podrywu! Tęskniliśmy!!!

Fenec Odpowiedz

Nie idź do zakonu nooooooo :/ Kto nam wtedy będzie pisał o swoich mistrzowskich podrywach? :P

misiak24 Odpowiedz

Juz jestem ciekawa kolejnego ROMANTYCZNEGO spotkania :D

CamuCamu Odpowiedz

Uwielbiam Twój styl pisania autorze <3 Nie życzę oczywiście więcej takich sytuacji ale chętnie bym przeczytała kolejne Twoje wyznania :)

KochamSpac97

A ja nie lubie

RoseWatson Odpowiedz

Twoje wyznania są najlepsze! :D

KulawyKrokodyl Odpowiedz

Poda ktoś link do poprzedniego? :)

Lelel

TSXbz :D

mozarella

:D

lenajar Odpowiedz

może czyta anonimowe? :D

Zobacz więcej komentarzy (87)
Dodaj anonimowe wyznanie