#sk5ya
Lata temu, ostatnie w roku ćwiczenia z chemii na uniwersytecie. Cisza, bo prowadzący słynie ze swej ostrości, człowiek legenda, wzbudza strach u każdego studenta.
Prowadzący omawia ćwiczenie:
- Jak państwo widzą, tę ciecz wprowadzamy tutaj, dodajemy to, podgrzewamy, przepuszczamy. Otrzymaną ciecz proszę rozlać do tylu menzurek, ilu jest uczestniczących w ćwiczeniach. Wszyscy mają?
Prowadzący podnosi menzurkę, błogi uśmiech pojawia się na jego twarzy.
- No to szczęśliwego nowego roku, panowie!
Nie łapię. Wódkę zrobiliście czy co?
Ja też właśnie nie rozumiem..
Tak. Wódkę.
Alkohol etylowy zrobili. W końcu to zajęcia praktyczne z chemii na studiach
Taaaak, oddajcie minusy
Kto wciąż daje te plusy za te świetne "anonimowe" wyznania? Coraz rzadziej zaglądam na tą stronę.
Uważaj, bo wykasują Twój komentarz. Taka cenzura tu nastała.
No, mi już dwa wykasowali. Przecież krytyka to nie hejt. Chociaż w dzisiejszych czasach wszystko to hejt...
Mi tak samo. Raz napisałam, że szkoda, że ta strona idzie w tę stronę, bo tyle lat tu jestem i mam do anonimowych ogromny sentyment. Drugi raz,pod jakimś trollowym komentarzem stwierdziłam, że brak minusów hejtu nie zlikwidował. 🤷🤷🤷
Jedyne co spowodował brak minusów to pisanie idiotycznych komentarzy pod prawie każdym wyznaniem "minus!".
Moje komentarze nie raz już się nie pokazywały w ogóle, bo napisałam samą niewygodną prawdę. :D
Bzdura do kwadratu. W to że pozwolił rozlać wódkę z butelki do menzurek to jeszcze bym uwierzył bo niektórzy słabi wykładowcy tak szukali popularnosci. A pozwolić wypić coś co wyszło studentowi z ustawionej przez niego aparatury? Bez analizy i sprawdzenia czy nie było zanieczyszczone?
Minus
Em, nie. Połowę swojego czasu siedzę w labo i nigdy, przenigdy nikt nie pozwoliłby studentom napić się czegoś ze szkła laboraoryjnego, a już tym bardziej gdy ta substancja znajdowała się w jakiejś aparaturze czy też ulegała podgrzaniu. Jak na jednym ćwiczeniu wyrabialismy mydła zapachowe, to mimo niewielkiego ryzyka, że coś pójdzie nie tak, mieliśmy absolutny zakaz użycia ich. Właśnie ze względu na możliwość zanieczyszczeń czy niedokładnego wykonania.
Spadać z takimi wyznaniami.
Nie zesrajcie się z tym brakiem minusów, ktoś głosował na to "wyznanie" więc się znalazło na głównej, ktoś tego chciał i nie musicie tego nikomu odbierać, frustracja jednak wzbiera w człowiekowi gdy nie może kontrolować cyferek w internecie? Przekleństwa, roszczenia jakby mamusia zabrała dziecku cenną zabawkę, nic dziwnego że wymagana jest intensywna moderacja na tej stronie i dobrze że w końcu ktoś cokolwiek robi bo zeszło to na psy.
Ja to zrozumiałem tak, że prowadzący po prostu zażartował.
Fajne wyznanie, podoba mi się