#sjWYu

Mam starszą siostrę, na stałe przebywa w Niemczech. Ma tam męża, syna. Jesteśmy w kontakcie, odwiedziny, urlopy. Od dawna wiem, że między nimi nie układało się najlepiej. Mają ciężkie czasy za sobą. Ale zdecydowanie gorsze przed sobą.

Krótko mówiąc - ona pije, jest alkoholiczką, on jest ćpunem. Dzień w dzień na fazie, zielska pali więcej niż dozorca liści na jesień. Ona pije dzień w dzień. Awantury, bójki, krzyki, jednym słowem - patologia. Wszystko za zamkniętymi ścianami. Na pozór normalna rodzina. Dziecko do przedszkola, on do pracy, ubrani, najedzeni, czyści. Mam świadomość, że zawsze tak nie będzie. Nie jestem w stanie znaleźć motywacji, słów, drogi dotarcia do niej, żeby się ogarnęła, ratowała siebie i dziecko. Że jak cokolwiek się stanie, to ja go nie wezmę pod opiekę, bo kto go da obcej Ciotce, na dodatek bez możliwości komunikacji, bo Mały mówi tylko po niemiecku.

Tak bardzo chciałabym pomoc, tak bardzo nie mam jak...
Oretyrety Odpowiedz

Dziecka żal.

karolyfel Odpowiedz

Zgłoś to do niemieckich władz (Jugendamt). Oni komunikują się po angielsku. Jeśli to nie doprowadzi do pionu patologicznych rodziców, to znaczy że i tak ktoś inny musi zająć się małym.
Wiem, brutalne. Ale kiedy chodzi o dobro dzieci - nie ma zmiłuj.

dnoiwodorosty Odpowiedz

To jest ich życie i dopóki nie są ubezwłasnowolnieni mogą sobie je spier...ć na swój własny jedyny sposób. Niestety.

Orava

To jest życie też ich syna, gdyby niszczyli tylko siebie to pół biedy, ale to dziecko nie jest niczemu winne. Zamiast miłości i troski ma w domu awantury, nawaloną matkę i naćpanego ojca. Oni tego dziecka mieć nie powinni.

Herubina Odpowiedz

Jakiś niemiecki MOPS?

bazienka Odpowiedz

jak to jak? zglos do ichnich sluzb

twojaniol3 Odpowiedz

Kiedyś właśnie było bardzo podobne wyznanie do Twojego Autorko. Pamiętam, że dziewczyna miała siostrę (która też mieszkała w Niemczech) I tak samo (Ona alkoholiczka, on ćpun, dziecko w przedszkolu). Tak jakoś skojarzyłam oba te wyznania.

Stoa Odpowiedz

Faktycznie, pali trawę... Straszny cpun.

Giggy

No a co. Palić raz na miesiąc/tydzień to różnica co ludzie jarajacy codziennie od rana do wieczora, to jest mózg wypalony

Dragomir Odpowiedz

Solche Schweine soll man isolieren, sonst hat das keinen Zweck. Es gibt keine Zukunft für dieses arme Kind, und vielleicht wird es noch schlimmer, wenn es den Eltern folgt und das selbe machen wird.

Cześć, czy mogę Cię prosić o pomoc? Widzę, że dobrze znasz niemiecki... Pomożesz mi skonstruować maila z opisem sytuacji do Jugendmat?

Dodaj anonimowe wyznanie