Kiedy miałam ok. 11 lat, pewnego razu gdy brałam prysznic ciotka bawiąca się wówczas aparatem weszła do łazienki i zrobiła mi kilka zdjęć. Najwyraźniej nie miałam nic przeciw, nawet jakoś pozowałam i uśmiechałam się (zresztą nie zaczęłam jeszcze dojrzewać, więc był ze mnie taki płaski niezarośnięty przecinek). Były to czasy, gdy wszystkie zdjęcia były wywoływane, więc i te ujęcia przeleżały kilka lat w albumie. Zdjęcia dawno zniszczyłam, ale co krewna miała w głowie, do tej pory nie bardzo rozumiem. Ja w każdym razie nie uwieczniłabym moich dzieci na takich zdjęciach.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja też nie rozumiem robienia nagich zdjęć nawet małym dzieciom i umieszczania tego w rodzinnych albumach albo co gorsza na fb. Przecież to ogromne przekraczanie czyjejś intymności, nawet jeśli ten ktoś jest dzieckiem. Takie zdjęcia mogą też trafić w niepowołane ręce itd. Może mi ktoś wyjaśnić, jaki jest cel takich zdjęć, co jest w nich fajnego?
Są babki, które potrafią się zachwycać nawet kupą dziecka, więc nic mnie już nie zdziwi. Dla mnie takie nagie zdjęcia dzieci są niesmaczne.
Mam pełno takich zdjęć. I o ile rozumiem, że wow, hasałam z pampersem na głowie zamiast na zadzie to cyknęli fotkę, albo jedno zdjęcie zrobione po to, by porównywać późniejsze postępy w prostowaniu moich nóg, o tyle cała reszta jest dla mnie bez sensu. Przez takie rozrzucone po albumie zdjęcia, nie da się pokazać np. znajomym, jak się wyglądało za szkraba, bo na kolejnej stronie paraduję nago po pokoju.
A, i naszła mnie jeszcze taka myśl: przecież zdjęcia do albumu się wywołuje. Więc trafiały do rąk obcych ludzi, którzy do woli mogli gapić się na roznegliżowane dziecko. A w końcu nikt nie da mi na piśmie, że te wszystkie osoby nie miały skłonności pedofilskich i nie zachowały sobie czegoś na pamiątkę.
niektore baby wraz z lozyskiem wydalaja mozg mam wrazenie
i to laski zazwyczaj maja zwyczaj srac tymi zdjeciami bombelka gdzie sie tylko da, chociaz poza nimi i Grazami z rodziny to nikogo nie obchodzi :/
zdjęcia zdjęciami, ale czemu rodzice pozwalają hasać dzieciakom nago po kąpieliskach albo na plaży?
Pedofile lubią takie fotki.
Jeszcze pół biedy jak dziecko np. leży na brzuszku... Nigdy nie pojmę po co komu zdjęcia na których wszystko widać. W moim albumie było pełno takich pamiątek, ale jak zaczęłam się ich wstydzić mama przyznała mi rację i je spaliła.
Ludzie...wy macie jakieś sztuczne i dziwne problemy...
Jaki cel takich zdjęć? Po prostu, żeby pewne chwile uwiecznić...a że za dzieciaka w domu, czy w lecie na polu mało kto miał na sobie ubrania, to są jakie są. Prawie każdy znajomy ma takie i wszyscy chętnie wspominają i oglądają. Co to za wstyd pokazać siebie sprzed, powiedzmy, 30 lat, jako gołego dzieciaka?
Dziwne mamy dzisiaj czasy....nawet chore bym powiedział.
Chyba każdy z moich znajomych mial takie zdjęcie, kiedyś ludzie inaczej do tego podchodzili i nie bylo to az tak niezwyczajne
Takim starszym nie rozumiem, ale muszę przyznać że mój mąż robił zdjęcia oczywiście wiedziałam, jak kąpałam małą. Dla nas to nic takiego wtedy pierwszy raz zaczęła strasznie się uśmiechać i cieszyć z kąpieli. Zdjęć nie wywołałam, tylko sama drukowałam i poszło do albumu posegregowanego który jest tylko dla nas. W takiej sytuacji nie widzę nic złego, to jest moje zdanie.
Można zrobić zdjęcie tak by nie ująć miejsc intymnych. Po co oglądać nagie dziecko? Swoje zdjęcia z kąpieli, gdzie wszystko dokładnie widać, też trzymasz w tym albumie?
To, że kiedyś prawie każdy tak miał, nie oznacza, że jest to spoko. Pedofilskie fotki nigdy nie powinny być traktowane jako coś normalnego.
@Pirat Tomi tak swoje zdjęcia z młodości na których jestem nagusieńka też trzymam w albumie i też oglądamy.Za dużo internetów Ci weszło, nie każdy to pedofil.(ja tych zdjęć nie udostępniam) Jeśli Ty tak masz to współczuję, u nas za dzieciaka na golasa się latało wokół domu na wsi i było to normalne. A poza tym w szpitalach też robili Ci zdjęcia po urodzeniu w beciku i na golasa weź się doczep i ich też zchejtuj że pedofile.😉 Jak ktoś w takim zdjęciu małego szkraba widzi podtekst seksualny to lepiej iść na jakąś terapię czy coś 😊
A teraz wyobraźcie sobie wujka na miejscu tej ciotki...
Otwierać, FBI.
mi stary wlazil jak bylam starsza (12-13), niby raczki umyc mimo ze nie mielismy zlewu w lazience
ja bym chyba rozszarpala meza jesliby tak robil mojej dorastajacej corce
Bazienka, z całego serca Ci współczuję starego, który jest zjebem.
Jak można robić coś takiego własnemu dziecku? Masakra
2up Ty masz córkę?
Ja nie lubiłam jak mama szczypała moje piersi, śmiejąc się, że już dorastam i mam niezłe,, balony". Często obok byli moi bracia, tata albo wujek. Do dzisiaj dziwnie się z tym czuję. Albo komentowanie mojego,, wielkiego tyłka".
Nie rozumiem jak można być takim frajerem by szczypac córkę po biuście, komentować ten biust. W ogóle jakim ograniczonym Januszem i Grażyna trzeba być by komentować zmiany w ciele dorastających dzieci. Potem chłopcy wstydzą się mutacji i pojawiającego się zarostu, dziewczynki wstydzą się rosnących piersi, zaokrąglających się bioder i miesiączki. Koszmar. Aż korci robić docinki takim tępakom. Tak żeby poczuli się jak te dorastające dzieci.
nie ogarniam tych zdjec na nocnikach, latania na golasa po plazy
rodzice sa strasznie nieswiadomi zagrozen
no i to juz byla ingerencja w twoja intymnosc i to dosc znaczaca, w tym wieku juz troche rosna piersi i pojawiaja sie oznaki dojrzewania, to juz nie male dziecko...
Też nie rozumiem co mają na celu takie zdjęcia. Dla mnie dziwna jest ta ciotka.
Pedofilka. Pewnie robiła sobie dobrze do tych zdjęć. Straszne.
czy ja wiem, cyz pedofilka, niektorzy nie ogarniaja cudzych granic jak matki wrzucajace zdjecie kupy cyz na nocniku
ale normalne to nie bylo
Czemu od razu pedofilka? Zauważyłam, że kiedyś ogólnie robiło się zdjęcia dzieciom bez względu na to, czy były ubrane czy rozebrane i paradowały z gołym pupskiem po mieszkaniu czy podwórku. Żeby nie było- nie uważam, że to było dobre, ale nie sądzę, że to objaw pedofilstwa, raczej w głównej mierze niewiedzy, że dziecko też ma swoją intymność. Kiedyś (dziś też się zdarza, ale chyba rzadziej) gołe dzieci na podwórku, plaży czy w domu to był częsty widok, te zdjęcia raczej nie były robione z podtekstem seksualnym.
Ciekawe, że gdyby zrobił je mężczyzna, to byłby atakowany, że pedofil, ale gdy robiła je kobieta, to już na pewno nie mają takiego podtekstu. Wg mnie, jedzie pedofilią.
Z tym że autorka miała już jedenaście lat, nie dwa lub trzy. Mówi, że jeszcze nie dojrzewała, ale tak czy inaczej to jeszcze dziwniejsze niż robienie takiej sesji maluchowi. I tak uważam, że oba przypadki są zwyczajnie niesmaczne.
Analogicznie, widok gołego dwulatka na plaży nie jest miły dla oka, ale miałby większą aprobatę społeczną niż jedenastolatek paradujący nago po plaży. Przecież taki dzieciak jest już prawie wzrostu rodziców i chodzi do szóstej klasy.
Pedofile istnieją wśród obu płci (chyba z podobnym odsetkiem, ale nie dam sobie głowy uciąć), z tym że ofiary mężczyzn raczej są dla nich obce, a kobiet należą do rodziny. Z drugiej strony pedofilia jest stosunkowo rzadka, nawet jak na parafilię. Najpopularniejszymi parafiliami są froteryzm, ekshibicjonizm i podglądactwo.
Nie, gdyby zdjęcie robił mężczyzna, napisałabym to samo. Kiedyś to było po prostu jakieś takie „normalne”. W mojej rodzinie też się czasem robiło zdjęcia dzieciakom, które hasały na golasa czy się pluskały w wannie/baseniku. Takie zdjęcia robiły matki, ciotki, ale też ojcowie czy wujkowie i bez względu na płeć nadal nie uważam, że był to objaw pedofilstwa, a właśnie niewiedzy, że i dziecko ma własną intymność.
StaryTapczan, to prawda, ale nie kojarzę mody na robienie takich zdjęć nastolatkom.
Whiteknight, z tego, co mieliśmy na seksuologii na studiach, pedofile- kobiety stanowią tylko 1% wszystkich pedofilów.
Mi też nie podoba się traktowanie dziecka jako bezpłciowego zwierzątka, bo dobrze, jak by prawa do prywatności uczyło się już od najmniejszego, rozumiem też bardzo mocną krytykę, ale nie rozumiem wiary, że tu chodzi o pedofilę.
Moja teściowa twierdzi, że moje dzieci MUSZĄ mieć zdjecia na golasa.
nie zostawiaj ich u niej?
Nie zostali pod jej opieką ani sekundy?
Może wejdź kilka razy do łazienki, gdy będzie brała kąpiel/korzystała z WC. Trzymaj w ręku aparat. Powiedz, że musi mieć zdjęcie na golasa.
pirat <3
Ale jak to argumentuje?
Ja mam kilka takich zdjec, jak bylam bardzo mala i w sumie dopiero niedawno do mnie dotarlo, ze przeciez te zdjecia byly wywolywane, czyli ktos mial z nimi dosc bliski kontakt.
Wydaje mi sie, ze te 20 lat temu ludzie nie byli az tak uczuleni na tym punkcie.
Chociaz jak czasem widze te mamusie wrzucajace nagie zdjecia swoich kilkumiesiecznych/letnich dzieci do internetu to mi sie noz w kieszeni otwiera.
To prawda, chociaż obecnie ryzyko jest większe. Szansa na to, że akurat ten jeden fotograf jest pedofilem jest pewnie większa niż w przypadku losowej osoby ze społeczeństwa (mógł specjalnie wybrać taki zawód), ale dużo mniejsza niż przy galerii obserwujących na instagramie. Mnie od małego uczono, żeby nigdzie nie wrzucać swoich zdjęć, nawet ubranych. Do dziś mam takie przyzwyczajenie.
Mnie ojciec też robił zdjęcia w łazience gdy byłam mała ( 4-5 lat) i też były w rodzinnym albumie. Moi rodzice nie widzieli w tym nic złego. No ale to ludzie, którzy potrafią ci wbić bez pukania do łazienki jak się myjesz w wannie (nie ma zamka) czy siedzisz na kiblu, bo nie można chwili zaczekać. A jak zapytasz kulturalnie czy mogą wyjść to słyszysz "no myj się ja nie patrzę"
Zacznij im tak robić. Wbijaj do wc, gdy z niego korzystają. Podczas ich kąpieli też wchodź po coś do łazienki.
Możesz też pójść o krok dalej i wchodzić do ich sypialni, gdy się parzą. Mają czuć się skrępowani i sterroryzowani. Może, gdy poczują to na własnej skórze, to przestaną odpierdalać takie gówno.
No i też im cyknij jakieś fotki na wc/w wannie.
Próbowałam ich nauczyć pukania. Jak słyszałam, że chcą wejść, krzyczałam "nie wchodzić". Zwykle przynosi skutek, ale zawsze słyszę, że jestem "dzika". Tak samo jak walczę o to by siostra mogła normalnie iść się myć, a nie rozbierać przy matce, bo ona nie może wziąć ze sobą suszarki do pokoju, tylko musi w łazience. Słyszę wtedy że wydziwiam.
Weszłam kiedyś ojcu tak do łazienki, to się wkurzył. Matka nir ma nic przeciwko. Potrafi przyjść do łazienki jak myję zęby i tak po prostu jakby nigdy nic rozebrać się i się umyć.
Próbowałam też wywalczyć zamek w łazience, ale zawsze kończyło się na "a po co ci zamek, żebyśmy nie mogli wejść jak będziemy czegoś potrzebować?"
A twoja matka nie jest przypadkiem zboczencem, który lubi się obnażać przy innych? Współczuję rodziny.
E tam, kiedyś nie uważano, że dzieci dotyczy tabu nagości. Też miałam takie zdjęcia.
W wieku jedenastu lat?