#scqEH
Chcieli wlepić mandaty za palenie w miejscu publicznym.
Kolega strasznie się zbulwersował i pyta: "A ile się płaci za obrażanie straży miejskiej?".
Odpowiedzieli: 100 zł.
To niewiele myśląc kolega wypalił: "To pisz ku*wo ten mandat!".
Mina straży - bezcenna.
Jak za jedną k#rwę to przepłacił, mógł w tej cenie całkiem sporą wiązankę sypnąć.
Na miejscu strażnika miejskiego bym wyjebał takiemu dzbanowi i w dupie bym miał konsekwencje
Za mało im płacą
Za małe miałbyś jaja na ich miejscu leszczu.
Taa, kolejny kozak w necie.
I potem by było że straż miejska bije człowieka.
To znak, że nie nadajesz się do żadnej pracy, gdzie miałbyś choć trochę władzy nad innym człowiekiem .
Od kiedy nie wolno palić w miejscach publicznych ? Poza tym, za używanie "słów nieprzyzwoitych" jeszcze 10-12 lat temu dostałem 500 zł mandatu, też przy kłótni ze strażą miejską.
Kolejny przerobiony kawał.
10-12 lat temu za takie słownictwo to dostał by pałką po nerach, a mandat potem.
Od bardzo dawna nie wolno pić i palic w miejscach publicznych.
newada chyba Ci sie z PRL i ZOMO pomyliło. Nikt nikogo palą nie bije, ewentualnie skują i do radiowozu wsadza, no chyba, ze jestes kozak i ty ich bijesz, to moze oddadzą :)
Zależy jaki patrol. I w jakim miejscu ;) Policja już tak nie leje. Ewentualnie gumy po nogach, liście z otwartej, albo podduszanie. To z własnego doświadczenia potwierdzam, chociaż przyznaję, że święty też nie byłem :D
Co do palenia, to nie wiem o czym Ty Bezo piszesz. Blantów chyba nie wolno palić w miejscach publicznych xD
"Jak nie wierzy to pal przy policji i się przekonasz."
Nawet nie wiem, jak to skomentować xD
Po prostu to oleję, i uznam waszą rację dziewczyny :D
Pójdę zajarać szluga, nawet nie na balkonie, ale przed klatką, po to by poczuć się jak prawdziwy gangster :D
@Waniliowabeza
Czytaj ze zrozumieniem, nie wiem czy policja/milicja/straż miejska uderzyła kogoś za samo palenie w miejscu publicznym, ale za używanie słów obraźliwych i cwaniakowanie to jak najbardziej.
I takie stosowanie siły przez policję to już rzadkość, teraz zbyt dużo ludzi ma telefon z kamerką i później mogą mieć nieprzyjemności w pracy za takie zachowanie.
Ja wiem tyle, że na przystankach autobusowych nie można palić, bo podobno właśnie zaliczają się do tej przestrzeni publicznej - tak mi tłumaczył policjant, gdy prawie dostałam mandat (miałam szczęście, że skończyło się na ostrzeżeniu).
@Ostrze bądź jak gangsta, kastety se jeszcze pozakladaj, zloty łańcuch, i grYle na zeby :p (jest kotek taki paragraf, ale jak nikt na ciebie nie doniesie, albo sami nie zauwaza to nic Ci nie będzie :)
@nevada,ja umiem czytac ze zrozumieniem, moj błąd, bo nie zaznaczyłam, ze pierwsza czesc kom jest do ostrza, a druga na temat obrażania jest do ciebie. Takie male nieporozumienie
Co za przemądrzały kretyn.
Nigdy nie dostałam mandatu, tylko pouczenie, bo potrafię przyznać się do winy, wystarczy.
I kilka stówek zaoszczędzone.
i pyk, obraza funkcjonariusza publicznego, maksymalny mandat ;) tak z 500 zl minimum
chociaz poszlabym w sprawe sadowa z wpisem do akt, i grzywna, albo prace spoleczne, bardziej by zabolalo
( art. 226 kk dla ciekawych)
I kozaczyna zarobił 2 mandaty czy tam jeden ale maksymalnie wysoki.
Twój kolega to straszny buc. Nie cierpię takich ludzi.
Ja bym tak ich nie chwalił, za znieważenie funkcjonariusza publicznego jest do roku pierdla.
Choć ja osobiście za strażnikami miejskimi nie przepadam.