#sHQFd
Mianowicie byłam więziona w piwnicy, przez starszego pana w białej koszuli z szelkami, zazwyczaj miałam w ręku jakąś zabawkę, a on poniżał i upokarzał mnie na różne sposoby. Ja się przed tym nie broniłam, odpowiadałam mu jedynie: „Tak, panie”.
Nie pamiętam, żeby miało to jakiś seksualny wydźwięk, natomiast byłam w wieku 5-8 lat, stad marne prawdopodobieństwo, że seksualność jakkolwiek była u mnie rozwinięta.
Najciekawsze jest to, że lęk, jaki czułam zaraz po przebudzeniu, był prawdziwy, a z drugiej strony czułam jakąś niewyjaśnioną radość (podniecenie?) po tych snach.
Nie mam traumy, zagadką pozostaje dla mnie ten poddańczy klimat.
PS Nie pamiętam takiej osoby jak ze snów w moim otoczeniu.
Powtarzające się sny, realne, takie, że po przebudzeniu nie wiemy do końca czy to był sen, czy prawda są nazywane snami inkarnacyjnymi. Przypominasz sobie wydarzenia z innego życia, które były na tyle ważne i intensywne, że wracają. To jedna z teorii.
To prawda, ja dzięki konsultacjom z medium odkryłam niektóre moje poprzednie wcielenia. Walczę z patriarchatem od tysiącleci
Jeżeli ktoś wierzy, że po śmierci ktoś sobie żyje ponownie. Bez świadomości, bez wspomnień i bez sensu.
Ja długi czas w snach tonąłem. Koszmar ustał gdy jednego razu okazało się, że potrafię oddychać pod wodą. Pierwszy raz przeżyłem i zakończyłem ten cykl.
Niektóre kobiety mają naturalny dar widzenia poprzednich wcieleń, również cudzych. Nawet nie trzeba fizycznego kontaktu, wystarczy duchowe wejście do umysłu. Dzięki temu rozumiem, dlaczego piszecie takie a nie inne komentarze. Np dragomir był komendantem obozu, a ty marynarzem. Natomiast łączyła was wszystkich, co najmniej od czasów sufrażystek niechęć do emancypacji kobiet