#sG7mr

Jeździłem kiedyś na wakacje Anglii do pracy, pomieszkiwałem w niedużym studiu u kumpla (pokój z aneksem kuchennym). Płaciłem połowę niewielkiego czynszu i w kilka tygodni oszczędzałem fajne sumki, po czym wracałem do Polski. On spał na łóżku, a ja na materacu pod częścią kuchenną. On oszczędzał na czynszu, ja szybko zarabiałem. Było fajnie i układ ten nam pasował, nawet jeśli czasem się nawzajem wkurzaliśmy. A wkurzaliśmy się.

W czasie upałów kumpel spał nago, na co nie zwracałem uwagi, dopóki nie zaczął tak przesiadywać nad grami również za dnia. Ignorował moje prośby o założenie majtek mówiąc, że jego dom i może robić co chce, a ja księżniczkuję, bo nigdy nie mieszkałem z facetami. "Księżniczkowanie" stało się jego słowem wytrychem, które słyszałem za każdym razem, gdy na coś się skarżyłem: przymnij okno na noc, jest zimno i boli mnie gardło - weź nie księżniczkuj. Zeżarłeś moje ostatnie bułki i jajka - nie księżniczkuj. Używałeś rzeczy sąsiadów, skapnęli się i zwaliłeś na mnie! - aj tam, nie bądź taką księżniczką!

Czasami udawało mu się ostro mnie wkurzyć, nie miałem jednak za bardzo pola do zemsty na swoim dobroczyńcy/oprawcy. Jako że jestem osoba podłą i bez serca, postanowiłem zniżyć się do robienia mu wrednych pranków.

Wychodząc raz na spacer do pobliskiego parku, znalazłem na ziemi różową spineczkę do włosów z pięknym kwiatem z wizerunkiem Królewny Śnieżki. Niewiele myśląc przygarnąłem ją i wróciłem do domu. Kumpel miał do pracy na południe, siedział więc nago na łóżku i grał w Tomb Ridera. Zaczęliśmy sobie o coś tam dogryzać, podszedłem do niego i udając, że klepię go po głowie jak psa (takie nasze chore poczucie humoru), umiejscowiłem na jego włosach różową spinkę. Ku mojemu zachwytowi, ubierając się nie zerwał spinki z głowy, nie spojrzał w lustro przed wyjściem i poszedł na piechotę 40 minut spacerem przez centrum miasta do pracy w fabryce. Spinkę wyczuł tuż przed wejściem w bramę fabryki. Wyglądał w niej rozkosznie (choć trochę jak niepełnosprawny pedofil). Wspominał, że na początku spaceru był bardzo miło zaskoczony ilością małych dzieci, które po drodze machały do niego z uśmiechem. Matki za to patrzyły się jakoś dziwnie. Żart przyjął na luzie i skończył z księżniczkowaniem ;)

Innym razem obudziłem się przed nim i ujrzałem jego nagą rzyć wypiętą beztrosko w moją stronę. Niewiele myśląc sięgnąłem po opakowanie angielskich czekoladek, urwałem niewielki kawałeczek i z wielką ostrożnością, delikatnie umieściłem go między jego pośladkami. Wiedziałem, że czeka mnie niezła awantura jeśli to nie wypali, ale ku mojemu zaskoczeniu nie obudził się. Temperatura zrobiła swoje. Gdy wstał, nagle zrobił się bardzo zmieszany, stwierdził cicho i z poważną miną, że chyba popuścił przez sen i poszedł się kąpać.
Nigdy się nie przyznałem.
Xatriss Odpowiedz

Niepełnosprawny pedofil XD odważnie z tą czekolada, choć gdyby się obudził, i zobaczył że szperasz mu czekoladą przy dziupli, to myśle że mogłoby być niezręcznie. W sensie, nie wiem, jaką mógłbyś wymyślić wymówkę. Że śmierdziało, a nie miałeś przy sobie świecy zapachowej, wiec postanowiłeś mu zatkać czekoladowym korkiem? Dobra, przepraszam, poniosło mnie. To przez tę kwarantannę

Zmeczonaoddychaniem

Hahahaha zrobiłeś\as mi dzień

Kurina3

Mi również!

Xatriss

Zrobiłaś ;)

Lilu94

@Xatriss i mi

Blueberry123

Hahaha xD płaczę ze śmiechu :D

Inni2001 Odpowiedz

Jak się ma takich kumpli, to wrogów nie potrzeba.

maIasarenka

Właśnie.

Ostrzenozeinozyczki

Takich kumpli właśnie pamięta się do końca życia ;) choćby nie wiem jak się narzekało na nich. Nawet w tym wyznaniu widać sympatię autora do tego czuba. Chociaż autor sam nie jest lepszy :D

Inni2001

Dokładnie - niby dupki, ale co to za życie bez nich ;)

Doge2

Wyjmij kij z dupy, zrobił całkowicie nieszkodliwe rzeczy.

Riczkid

Tobyłżart

Herubina Odpowiedz

Gość, który smaruje rowa kumpla czekoladą, nazywa go niepełnosprawnym pedofilem :p takie rzeczy tylko na anonimowych :p

MalinowaMamba1 Odpowiedz

Niepełnosprawny pedofil XDD

Wyznanie prawie że na poziomie "badziebadla" lub "kalafijora" :D

ananas1ek

A ja ich nie znam :( pamiętam tylko o Gęsi Stefanie...

Ostrzenozeinozyczki

Badziebadla :D ma to ktoś w ulubionych żeby przypomnieć kod ?

AqAqq

Dołączam się :D

MalinowaMamba1

Wpiszcie w Google i Wam wyskoczy

moro666

Jesteście żałośni jeżeli uważacie badziebadla czy jak to tam było i kalafijor za klasyki. :/

MagicPower Odpowiedz

Kargul i Pawlak w wersji nowoczesnej 😉

Wrath1 Odpowiedz

Ja rozumiem - pranki, sranki, ale po tym przesiadywaniu nago 24h zastanawiałabym się poważnie nad wyprowadzką.

egzemita Odpowiedz

Takie rzeczy się zdarzają. Kiedyś spadł mi kawałek czekolady na krzesło w stołówce a kolega nie zauważył i w to usiadł białymi spodniami. Śmiechu potem było co niemiara.

bobylon89 Odpowiedz

Myślałem, że okaże się, że ta spinka należała do jakiejś zaginionej dziewczynki.

19941995 Odpowiedz

Świetne wyznanie, takich tutaj brakowało!:D

Aryavarta Odpowiedz

Ale śmiechłam xDDD

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie