#sCRW8

Była sobie studniówka. Niby nic nadzwyczajnego. Tańczysz, pijesz i znowu tańczysz i tak do rana. Na studniówce był też dyrektor szkoły. On również tańczył, pił i znowu tańczył. Problem w tym, że kiedy dyrektor wychodził, to wtedy oficjalnie przynoszono alkohol, więc każdy czekał, aż sobie pójdzie. No i nadszedł ten czas, ale ku zdziwieniu tych, co na polu palili sobie papierosy, dyrektor wsiadł do auta (tu był pierwszy szok, bo trochę wypił), dalej zaczął cofać i walnął w auto (drugi szok), następnie uciekł z parkingu i po prostu odjechał (trzeci szok, że nawet nie wysiadł zobaczyć). No to my wszyscy lecimy pod to auto i kolejny szok. Mercedes S-klasa, cały zderzak rozwalony.

Nie dalej jak za 15 minut orkiestra studniówkowa ogłaszała, żeby właściciel auta się zgłosił na recepcję.

Dyrektor wrócił. Dogadał się z właścicielem merca, ale niesmak pozostanie, bo wszyscy widzieli.
Diddl Odpowiedz

Merc to pikuś. Gorzej że mógłby kogoś zabić jadąc po pijaku, a nikt go nie próbował powstrzymać, nikt nie powiadomił policji.

3210

Dyrektor.... Nie dziwię się choć nie pochwalam. Plus jednak szok. I młodość, może pierwszy raz na własne oczy widzieli takie zachowanie. Brak słów.

3210

Dyrektor.... Nie dziwię się choć nie pochwalam. Plus jednak szok. I młodość, może pierwszy raz na własne oczy widzieli takie zachowanie. Brak słów.

wyzwolonaa Odpowiedz

I taki ktoś uważa się za autorytet. Właśnie dlatego na wszystkie kierownicze stanowiska powinno się zatrudniać tylko kobiety

chybajednaknie

No nie no. Nie na wszystkie. Na niektórych trzeba naprawdę pracować.

Dodaj anonimowe wyznanie