#s2gRg
Leżałam na kanapie i niespodziewanie pomyślałam sobie, że niefajnie by było stać się ofiarą napaści - tak w jednej chwili stracić zarówno telefon, jak i portfel z dokumentami. Dlatego obmyśliłam genialny plan - zrobiłam atrapę tych przedmiotów.
Wygrzebałam mój stary telefon z odmętów szuflady, a przy okazji zakupów na bazarku dorwałam budżetowy portfel. Włożyłam do niego jakieś zaskórniaki oraz kartę komunikacji miejskiej (która tylko się kurzy odkąd posiadam samochód).
Tak przygotowana za każdym razem wychodziłam z domu. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do mojego dziwnego pomysłu, jednakże przezorny zawsze zabezpieczony.
Pewnego razu zasiedziałam się u koleżanki, a z racji iż nie mieszka wcale tak daleko, wracałam na piechotę. Gdy skręciłam w boczną uliczkę, nagle dwóch facetów zablokowało mi drogę i kazali oddać mi wszystkie co cenniejsze rzeczy. Po udawaniu paniki oraz wręczeniu im mojego "dobytku" pewnym krokiem zadowolona ze swego podstępu pognałam przed siebie.
W domu zorientowałam się, że dałam im prawdziwe rzeczy.
Zrobiłaś atrapę, a nie mistyfikację tych rzeczy
Masz szczęście, że oni nie wymyślili "mistyfikacji" gwałtu lub pobicia.
Jakby poszło im tak dobrze jak jej to pewnie jeden by zgwałcił drugiego...
A drugi dał pierwszemu w pysk
Ale... po co ten komentarz? Jest totalnie z dupy i ma złośliwy wydźwięk, mimo że autorka nie zrobiła nic złego.
Nadinterpretujesz rzeczy @ohlala
@ohlala - o, widzę ktoś nowy w internecie 😉
Pięknie dopracowany plan, gorzej z realizacją.
No to trochę nie pykło. Niemniej jednak pomysł wcale nienajgorszy, zwłaszcza przy początkujących złodziejach.
pomysl w sumie genialny :)
Po co przyciagac myslami zlo?
Plan nie wypalił....
Co za idiotka. Przez takie jak ty przestaje mnie dziwić victim shaming.
Tego, ze ona CHCIAŁA być napadnięta. To mogła się z kolegami ustawić, a nie ryzykować.
W żadnym miejscu nie napisała, że chciałaby być napadnięta. Była zadowolona ze swojego pomysłu i ciekawa, czy zadziała. Ale to była raczej ekscytacja osoby, która naogladała się filmów surwiwalowych i fantazjował o przygodach w dżungli niż dziewczyny, która realnie chce zostać napadnięta.
W żadnym miejscu nie napisała, że chciałaby być napadnięta. Była zadowolona ze swojego pomysłu i ciekawa, czy zadziała. Ale to była raczej ekscytacja osoby, która naogladała się filmów surwiwalowych i fantazjował o przygodach w dżungli niż dziewczyny, która realnie chce zostać napadnięta.
Ale ona wprost napisała, że chciała być napadnięta @Shadowcat7.
Proponuję nauczyć się czytać, bo gdy autorka pisze, że chce być "ofiarą napaści" to raczej nie ma na myśli zabawy z kotkami, a raczej napaść.
Tak więc gdy wychodzisz na ulicę szukając okazji by stać się napaści to raczej chcesz być napadnięty, ale co ja tam mogę wiedzieć...
HellBlazer, ona napisała "niefajnie by było stać się ofiarą napasci" a nie, że chce stać się ofiarą napasci.
Po dodaniu na główną zostało to poprawione, pierwotnie brzmiało to tak, że z wyznania wynikało, iż autorka chce być napadnięta. Nie przytoczę dokładnych słów, bo zwyczajnie ich nie pamiętam.
Doge kolejny obrażający. Czy wy nie potraficie pisać normalnie, bez wyzywania?
Pomyliło jej sie, była zestresowana, napad nie jest normalną sytuacją życiową.
Gdzie wy macie informację, że ona chciała być napadnięta? Po prostu rozważała, jak możnaby zapobiec stratom i wymyśliła całkiem fajny sposób. Gorzej z wykonaniem. Nigdzie nie jest napisane, że "chciała"- a wręcz, że "niefajnie by było stać się ofiarą napaści".
Ouuu... Faktycznie źle przeczytałem. Mój błąd. Przepraszam
Wszystko by się udało, gdyby nie te dzieciaki i ich pies.