#M8PAt

Zostałam zwolniona z pracy w trybie natychmiastowym. Miałam umowę o pracę na czas nieokreślony, staż pracy w tej samej firmie wynosił 6 lat, a mimo to odpadłam jako jedna z pierwszych osób. Nie mogłam nic zrobić, wzywali nas na wyrywki w trakcie pracy, nikt nic nie podejrzewał.

Szukałam informacji i rozmawiałam ze znajomymi z pracy, każdy rozkłada ręce, nie da się nic zrobić, bo firma tak może w dobie panującego kryzysu.
Jestem bezradna. Już i tak obcięto mi premię, a w kolejnym miesiącu nie będę miała jak opłacić czynszu. 

Mam ochotę wybiec na ulicę i krzyczeć. Jeszcze trochę, a może zgromadzi się więcej takich jak ja, którym nic już nie pozostało. Ten wirus przestał dla mnie wyglądać tak strasznie i wszystko mi jedno. Nie mam już nic do stracenia, a w szpitalu lub więzieniu może chociaż zapewnią mi jako takie warunki.
yamuna Odpowiedz

Nie Ty pierwsza i nie ostatnia, nie użalaj się nad sobą, tylko wymyśl co tu teraz zrobić! Ktoś słusznie zaproponował zasiłek dla bezrobotnych, ale znalezienie na kilka tygodni jakiejkolwiek pracy też nie byłoby głupim pomysłem. Powodzenia!

Velasco Odpowiedz

A zasiłek dla bezrobotnych?

Braks

No racja, lepiej płakać i nie mieć wcale dochodów.

Raz23babajagapatrzy Odpowiedz

Nie masz jakicholwiek oszczednosci, zeby przetrwac chociaz ten miesiac?
Sprobuj moze zalapac sie do jakis firm kurierskich, to pierwsze co mi przychodzi do glowy. Tam maja teraz urwanie glowy i dosc czesto szukaja kogokolwiek.
Czy moze nawet do sprzatania. Galerie musza byc odkazane znacznie czesciej, wiec szukaja ludzi. No i wysylal cv, szukaj lepszej pracy. Nie szukaj drogi spowrotem, tylko czegos nowego. Krzyczenie na ulicy moze ci jedynie zagwarantowac mandat, wiec nie polecam.

Niezywa

Widzę że ktoś tu mówi z autopsji.

Mycholina Odpowiedz

Ja wiem, że to wredne i autorce nie pomoże, ale jak dorosły człowiek może nie mieć oszczędności na chociaż miesiąc-dwa przeżycia. W życiu bywa różnie i dla mnie to zawsze był priorytet. Teraz zostaje Ci zasiłek dla bezrobotnych, ale w Warszawie to nawet kosztu wynajmu pokoju nie pokryje bo to niecałe 800 zł. Mam nadzieję, że mieszkasz w jakiejś tańszej okolicy. Poczytaj o programach pomocowych. Może coś Ci się należy w ramach tej nieszczęsnej tarczy antykryzysowej. Widziałam, że Rossmanny i podobne sklepy zatrudniają. Pewnie na zlecenie bo nie można wykonywać badań medycyny pracy, ale co to za różnica jeśli faktycznie nie masz za co żyć. Powodzenia i więcej rozwagi w prowadzeniu finansów w przyszłości. No i może masz jakiś sprzęt, który możesz sprzedać lub zastawić. Zawsze to jakiś grosz od ręki.

Redhairdontcare

Dokładnie. Szczególnie, że autorka pracuje 6 lat w tej samej firmie, czyli ma ciągłość finansową. Przez 6 lat nie oszczędzić na 2 miesiące przeżycia?

bazienka2

Może zarobki były nieproporcjonalnie małe do kosztów życia? :p Wiecie, nie każdy zarabia 4 tys na rękę, nie każdego stać na oszczędności i ma szczęście, jeśli jakoś pociągnie od 1 do 1. Już się tak nie wymądrzajcie.

ZapachZimy

Bazienka zgadzam się. Badania pokazują że wcale niemały procent Polaków nie ma żadnych oszczędności. Często pewnie z własnej niegospodarności czy rozrzutności, ale niestety, ktoś kto zarabia 1800zł i ma na głowie wynajem, rachunki, jedzenie, transport , albo i dzieci na utrzymaniu, to jakie on, przepraszam, może zrobić oszczędności?

Mycholina

Zarabiam mało, wynajmuję a oszczędności mam. Bez przesady. Te 100 zł miesięcznie da się radę. I nie mówmy o skrajnym ubóstwie kiedy nie ma co do gara włożyć, tylko o w miarę normalnej sytuacji. Starałam się odkładać nawet kiedy zarabiam minimalną.

littleballoffur

Wystarczy fakt wynajmowania mieszkania. I załóżmy normalna, przeciętna pensja. Do tego miesięcznie koszty utrzymania, lekarstwa, jedzenie. Nawet nie trzeba fanaberii żadnych. Jak sie samemu żyje to ile można odłożyć? 100/MSC? 1200 w rok?

Mycholina

Można odłożyć 2-6 tysięcy w rok. Zarabiając mniej niż średnia i wynajmując pokój. Wiem bo żyję w takiej sytuacji od kilku lat i nie rozumiem tego biadolenia. Podane przeze mnie 100zł to minimum. A jeśli ktoś żyje samotnie i nie zarabia powyżej przeciętnej to wynajmując samodzielnie całe mieszkanie sam robi sobie betonowe buty. Nie wydałabym więcej niż 1500zł na lokum zarabiając jak większość ludzi, czyli 2000-3500.

asdg Odpowiedz

W google:

Okres wypowiedzenia umowy na czas nieokreślony uzależniony jest od okresu zatrudnienia pracownika u danego pracodawcy. ... 2 tygodnie, jeżeli pracownik był zatrudniony krócej niż 6 miesięcy, 1 miesiąc, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 6 miesięcy, 3 miesiące, jeżeli pracownik był zatrudniony co najmniej 3 lata.
Czy zwolnienie w trybie natychmiastowym est możliwe jeżeli byli pracownicy z krótszym stażem pracy?

RolloMak

To jest dla mnie bardzo dziwne. U nas w firmie też się zdażały takie wypowiedzenia - z dnia na dzień kończysz pracę i idziesz do domu, Ale dostajesz wynagrodzenie przez czas wypowiedzenia. Chyba że wirus coś pozmieniał...

asdg

Jak dostajesz wynagrodzenie to jest OK tylko że to polega na tym, że dostajesz wypowiedzenie 3 miesiące przed faktycznym końcem pracy żeby przez ten czas poszukać sobie innej roboty. Firma ma płacić komuś przez np. miesiąc mimo że ktoś nie pracuje? To nie miałoby sensu... A okres wypowiedzenia pół roku temu był taki sam.

ohlala

Okres wypowiedzenia nie ma tu nic do rzeczy, każdego można zwolnić w trybie natychmiastowym, ale jeśli nie jest to z winy pracownika, to pracodawca tak czy inaczej musi wypłacić wynagrodzenie. Takie przynajmniej znalazłam info:

"Jeśli dochodzi do rozwiązania umowy z przyczyn niezależnych od pracownika, przysługuje mu odprawa pieniężna w wysokości:

– 1-miesięcznego wynagrodzenia, jeżeli był zatrudniony krócej niż 2 lata,
– 2-miesięcznego wynagrodzenia, jeżeli był zatrudniony 2-8 lat,
– 3-miesięcznego wynagrodzenia, jeżeli był zatrudniony ponad 8 lat."

Dess

Musiałaby dostać dyscyplinarkę. Umowa na czas nieokreślony ma duży walor - musi być podana przyczyną zwolnienia.
Przypuszczam, że skoro przez pandemię straciła pracę, było to zwolnienie grupowe więc już 3 miesięczne odprawa się należy.
Ponadto musi być zachowany okres wypowiedzenia, w tym wypadku 3 mc.
Chyba że doszło do likwidacji firmy, ale wtedy tez sie należą srodki z FP.
asdg - jest coś takiego jak zwolnienie ze świadczenia pracy, podczas okresu wypowiedzenia. Najczęściej korpo z tego modułu korzysta.

ohlala

@Dess

Sprawdź zanim zaczniesz pisać komentarze. Zwolnienie ze skutkiem natychmiastowym to nie tylko dyscyplinarka i nawet przy nim może nie obowiązywać odprawa. To nie jest takie proste, jak Ci się wydaje.

Doombringerpl

@ochlala
Proponuję samemu zajrzeć do kodeksu pracy. Art 52 i 52 jednoznacznie definiują sposób zwolnienia przez pracodawcę w trybie natychmiastowym. Żaden z paragrafów nie wymienia klęsk żywiołowych, pandemii czy widzimisię prezesa. Albo z winy pracownika albo w określonych warunkach typu nieobecności usprawiedliwionych . Dodatkowo takie zwolnienie MUSI zawierać przyczynę zwolnienia. A zwolniony ma 14 dni na odwołanie. W tym przypadku, bazując na informacjach podanych w opisie, które mogą nie być pełne, wynika, że zostało naruszone prawo. I według mnie autorka ma prawo ubiegać się o odszkodowanie wysokości pensji za cały okres wypowiedzenia. Niestety w sądzie. Plus zawiadomiłbym Inspekcje Pracy.

Dess

@ohlala - jaką masz widzę za zakresu KP? Bo tak się akurat składa, że ja jestem ławnikiem w Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, więc wiem co piszę. Jak wspominał @Doombringerpl, zwolnienie w trybie natychmiastowym ma tylko dwie drogi, gdzie pracownik nke dostanie odprawy ( to przy zwolnieniu grupowym, regulowane przez ustawę I zależne od stażu pracy) I nie zostaje zachowany okres wypowiedzenia. Obie można potocznie określić dyscypilnarką, bo są zawinione przez pracownika.
@Doombringerpl - prawda jest taka, że PIP działa jak chce - sama prowadzę wojnę z byłym pracodawcą (naruszenie Art. 18 KP). Byłam w PIP w moim miejscu zamieszkania, powiedzieli, że oni nie mogą prowadzić sprawy, przez rejonizację, ale sprawa jest na moją korzyść i poprowadzi ją odpowiedni oddział. Odpowiedź drugiego oddziału ? Doszło do dyskryminacji, ale masz ujawnić swoje dane osobowe do kontroli ( nie ma obowiązku) A najlepiej daj nam spokój i złóż sprawę do sądu. Tak potocznie, bo Pani rozpisała się na 4 strony.

erdexp Odpowiedz

Ludzie teraz szukają nianiek dla dzieci, bo muszą iść do pracy, a boją się dzieciaki do przedszkola oddać. Szukaj czegoś przejściowego. Każdy ma teraz problem z kasą.

montana8419 Odpowiedz

W miejscowości w której mieszkam jedna z firm od 2 miesięcy nie wypłaca pensji swoim ponad 200 pracownikom. Szefostwo sobie wykombinowało, że ogłoszą upadłość, a pracownicy dostaną kasę z funduszu świadczeń gwarantowanych. Tyle że z tą upadłością są problemy - to nie takie proste. Nie wiadomo czy sąd uzna wniosek. Tych 200+ pracowników zostało bez środków do życia, nawet nie wypłacono pensji za marzec, podczas gdy firma działała przez większość miesiąca normalnie. Ci pracownicy nie mogli liczyć na żadne wsparcie, skorzystać z programów pomocowych, zarejestrować się jako bezrobotni, nawet szukanie nowej pracy było utrudnione, gdyż formalnie dalej byli zatrudnieni - dostali wypowiedzenia i świadectwa pracy dopiero pod koniec kwietnia.
Firma z branży turystycznej, 80% gospodarki miasta jest zależne od turystyki, pozostałe firmy w większości nie rekrutują, raczej walczą o przetrwanie, pewnie wiele upadnie. A z pracą w innych branżach w regionie teraz bardzo ciężko.

Awtroil

Hotel Arka w Kołobrzegu?

Doombringerpl Odpowiedz

Chwila. Miałaś umowę o pracę czy cywilnoprawną? W przypadku umowy o pracę nie ma takiej opcji jak zwolnienie natychmiastowe. Tą procedurę stosuje się tylko w przypadku zawinienia jednej ze stron umowy. Nawet porozumienie stron nie pozwala na tak szybkie zwolnienie. W tym wypadku , według mnie masz prawo do odszkodowania w wysokości pensji za czas wypowiedzenia, którego firma nie dotrzymała, czyli w tym wypadku 3 miesiące. Już samo zwolnienie w ten sposób podpowiada, że było z winy pracodawcy. Bo właśnie złamał umowę. Niestety ale prawnik i procedura uzyskiwania odszkodowania. Nie daj się nabrać na kwiczenie, że firma biedna, i swoim zachowanie doprowadzisz do utraty pracy innych. Nikt nie martwił się o Ciebie kiedy Cię zwalniali.

egzemita Odpowiedz

Pracy jest i to aż za dużo w rolnictwie i sadownictwie tylko to trzeba troche umieć. Problem w tym że pensje są niskie bo towar w skupie kosztuje niewiele i gospodarz więcej niż stawka minimalna zapłacić nie może. Nie da też umowy o pracę bo by zaraz ludzie przynieśli zwolnienia lekarskie. Ale jak wirus jeszcze trochę potrzyma może ktoś się skusi.

bazienka2

@huhulala
Dlatego mnie zawsze rozbraja jak słyszę 'jest rynek pracownika', 'wszędzie szukają do roboty', 'praca leży na ulicy'
No super, świetnie, ale w 90/100 przypadków to są smieciowie umowy z najniższą krajową. Jak masz z tego opłacić rachunki, pokryć koszty jedzenia, może leczenia, ewentualnie zapewnić warunki dziecku - jeśli je masz?

Fibi94 Odpowiedz

Praca jest. Tylko chęci trzeba, żeby ją znaleźć.
Najlepiej usiąść i płakać.

I tak. Łatwo mi mówić, bo branża w której pracuję mimo korony funkcjonuje i ma się dobrze.

Ale znalazłam się w życiu w różnych sytuacjach. Można pogadać z właścicielem mieszkania czy spółdzielnią aby obniżyli czy też dali więcej czasu na spłatę czynszu.
Poszukać pracy dorywczej. Jakiejkolwiek. Na śmieciową umowe. Byle by zarobić kilka stówek na życie. W tym czasie szukać czegoś innego.
No i jeszcze jedno pytanie..
Jak po tylu latach pracy i umowy na czas nieokreślony można zostać bez oszczędności?
Ostatni raz nie miałam poduszki finansowej.. nigdy. Pracuję od 16roku życia.
Od 18 dokladalam się co miesiąc po 500zl mieszkania jednocześnie kończąc liceum i pisząc maturę.

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie