Mamy lato, czas wakacyjny, a więc za przykładem znajomych wybrałam się wraz z mężem i córką na wakacje, by „odpocząć”. Spędziłam dwa tygodnie w ciągłym, bezpośrednim towarzystwie partnera, zajmując się nieustannie 3-letnim dzieckiem. Efekt?
Jestem wykończona i nie mogę się doczekać, aż pójdę do pracy.
Dodaj anonimowe wyznanie
Odpocząć to poleciała moja znajoma (z Danii do Kirgistanu, na dwa tygodnie wyrypy po tamtejszych górach).
O opiekę nad dwójką dzieci (10 i 14) poprosiła swoją matkę z Polski, mąż zaś ma się zaopiekować sobą sam (tak ustalono, nie wtrącam się ani nie wnikam).
"zajmując się nieustannie 3-letnim dzieckiem"
A co w tym czasie robił szanowny małżonek? 🤔
To są właśnie efekty patriarchatu, żaden mężczyzna tego nie zrozumie i dlatego jesteśmy wyśmiewane
Ty jesteś wyśmiewany za udawanie kobiety, a jesteś chodzącą karykaturą człowieka.
Cholera, nie rozumiem tego.
Czy jestem zatem ofiarą patriarchatu?
To zależy od płci. Jeśli jesteś facetem no to niestety nigdy tego nie zrozumiesz. Jeśli kobietą albo kimkolwiek innym, postaram się w miarę prosto ci to wytłumaczyć