#qqPBl
Co dokładnie robię? Ubieram się w lumpeksach i na dodatek wybieram bardzo minimalistyczne ciuchy. Moje ubranie może być białe, szare, niebieskie lub czarne i bez żadnych dodatków, nadruków ani udziwnień. Cała moja szafa składa się tylko z używanych dżinsów i jednokolorowych bluzek.
Nie używam makijażu. Nie lubię go, a poza tym ciężko mi znaleźć odpowiednie kosmetyki ze względu na moje alergie. Zresztą mój trądzik wygląda jak pole małych wulkanów, z makijażem jest to tylko pole zakrytych wulkanów.
Nie golę się. Nienawidzę się golić! Wysypka po goleniu nie jest jeszcze strasznym problemem, bo mam maść, ale samo uczucie ogolonej skóry i późniejsze swędzenie jest dla mnie okropne. Mogłabym pójść na ugodę z mamą i iść na wosk, ale mam tak niską odporność na ból, że przy zdejmowaniu plastra lecą mi łzy, a gdy widziałam co robią na depilacji, to aż ciemno mi się przed oczami zrobiło.
Codziennie słyszę pretensje od mamy. Wykańcza mnie to, bo ona nie może zaakceptować mnie i moich decyzji. Czegokolwiek nie zrobię, słyszę to cudowne pytanie dlaczego nie mogę być jak inne nastolatki lub czemu nie chcę wyglądać normalnie. Wiem, że ten opis mnie brzmi jakbym o siebie nie dbała, ale spokojnie, nie zrezygnowałam z prysznica i dezodorantu.
Jeżeli ciekawi was co sądzi o mnie moja klasa, to chłopcy się ze mnie śmieją, ale mam to gdzieś, a dziewczynom wcisnęłam kit, że jestem jakąś aktywistką ruchu body positive, nie chce gonić za niemożliwymi standardami piękna itd. Nigdy bym nie uwierzyła, że to kupią, a ja na dodatek stałam się jeszcze popularna, że mam taką odwagę wyglądać jak chcę.
Nie potrzebuję rad, bo próbowałam wszystkiego i moja mama i tak zrobi co chce. Dzięki, że mogłam się tu wyżalić.
Zachwycające wyznanie :) To jest prawdziwy bunt: kontestowanie norm społecznych, odrzucanie czegoś co czujemy, że tak naprawdę nam nie pasuje i testowanie rzeczywistości, jakiejś wizji samej siebie, w którą wierzymy pomimo tego, że inni ją krytykują. Autorko - sądząc po wyznaniu jesteś kimś inteligentnym, samodzielnie myślącym i posiadającym dozę naturalnego wysublimowania - a ja bardzo cenię takie cechy. Mam dość bezmózgich, wytatuowanych, schlanych i śmierdzących petami karyn, które w ramach buntu poniewierają się z sebixami :P
Tylko nie podrywaj od razu autorki kolego :p
Nie martw się teodor, prędzej by poderwał ciebie niż ją.
Fajne wyznanie, podobał mi się zwłaszcza ten fragment o wulkanach, ja lubię wulkany, z wujkiem lubię oglądać na youtubie jak taką rozpierduchę robią, fajne są.
A potem wujek pokazuje ci jak jego wulkan eksploduje i musisz zlizać z Jego brzucha pozostałości erupcji. Fajna zabawa, lubisz to suko.
Nie demoralizuj pucioka.
Totalnie nie rozumiem w czym Twoje otoczenie widzi problem. To jak teraz wyglądają nastolatki, że chodzenie w dżinsach i koszulkach jest jakieś dziwne? Mam 30 lat i pół życia się tak ubierałam, nie maluję się do teraz (chyba, że na jakieś bardzo duże okazje), nikt nigdy nie uznałby tego za żaden bunt. Depilacja nie jest dbaniem o higienę tylko zabiegiem kosmetycznym, który można sobie robić albo nie. Rozumiem, że komuś może się nie podobać, z tym się trzeba liczyć i być odpornym na gadanie, ale akurat mama powinna Cię wspierać.
Pamiętaj, że masz prawo wyglądać tak jak chcesz i Twojej matce nic do tego, nie daj sobie wmówić, że coś z Tobą nie tak. Zapytaj, czy wolałaby, żebyś miała 30 tatuaży, głowę w połowie łysą, a w połowie pofarbowaną na zielono, glany i ćpała po kryjomu na koncertach - tak mi się mniej więcej jawi nastoletni bunt.
Btw, swędzenie i wysypka po goleniu pojawiają się u mnie kiedy jestem odwodniona, na pewno pijesz wystarczająco dużo wody? Z kosmetyków do wrażliwej skóry polecam Everyday Minerals, można zamówić próbki w rozsądnych cenach. A wulkany też bym zostawiła w spokoju, niech się zagoją same.
Co jak co, ale glany są super! Najwygodniejsze buty jakie miałam!
No i kochani - wreszcie wyznanie kogoś, kto naprawdę pokazuje swój bunt w postaci swoich własnych przekonań, a nie "rodzice mi nie pozwalają tego i tego, to muszę coś odwalić i to będzie mój bunt".
Autorko, dociągniesz do pełnoletności, wyprowadzisz się z domu i zdanie innych będziesz mogła mieć w czterech literach kompletnie, bez jęczenia za uszami.
Ode mnie plusik, dobre wyznanie.
Czyli jesteś całkowicie normalna tylko masz czepialską mamę xD Spoko, moja też kiedyś się wkurzała, ale nie o to że się nie depiluję tylko właśnie o to, że to robię xDDD Także widzisz, nie da się dogodzić każdemu. Pozostaje poczekać aż się przyzwyczają. I też kupuję w lumpach, nie ma w tym nic dziwnego. Also, brzmi jakbyś miała bardzo wrażliwą skórę, a trądzik + alergie to już powód żeby poszukać dobrego dermatologa. To może minąć z wiekiem, ale warto próbować leczyć trądzik od samego początku bo to cholerstwo może zostawiać blizny.
Also2: polecam koreańskie żele aloesowe, jakiś czas temu to odkryłam i są super do suchej skóry podatnej na trądzik, bo nie zatykają porów a nawilżają. I po depilacji tak samo aloes bardzo fajnie łagodzi podrażnienia.
@Hvafaen A tak, to prawda, bo jak patrzyłam na składy w sklepach to jest zwykle prawie to samo a niektóre są trochę tańsze. Ja akurat miałam ze Skin79 a moja mama kupiła sobie jakiś inny w prawie identycznym opakowaniu (chyba Esfolio się nazywała ta firma czy jakoś tak) i ma bardzo podobne właściwości, tak samo szybko się wchłania, tylko zapach jest nieco inny.
Zawsze mnie śmieszy, gdy ludzie czepiają się czyjegoś stylu ubierania (moja matka też tak robiła). Tak, jakby ubrania wpływały na osobowość, talent, kompetencje czy cokolwiek innego :D Tymczasem jest się tą samą osobą, w dresie, jeansach czy w tiulu.
Styl ubierania nie wpływa na osobowość, jednak często ją uzewnętrznia.
Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Moim zdaniem robisz dobrze, a może inaczej nie robisz niczego złego. Bardzo szanuję osoby, które w dobie Instagramu i innych wyznaczników współczesnego piękna mają odwagę wyglądać tak jak chcą.
Zdecyduj się czy robisz to wszystko, żeby się buntować i robić na złość matce (co jest podłe, gardzę takimi zachowaniami) albo to prawdziwa ty. Wydajesz się być strasznie pewna o swojej wyjątkowości, czekasz na poklask? Nic z tego. Masa ludzi nie lubi nadruków na ubraniach i stroni od golenia.
Wlasnie o to chodzi w tym wyznaniu. Autorka nie robi ani nic wyjatkowego, ani nic zlego a jej matka traktuje to jak katastrofe i koniec swiata.
Aż przeczytałam jeszcze raz wyznanie. Nie wiem dlaczego, ale za pierwszym razem autorka wydała mi się wyniosła, szydząca z innych (a matki najbardziej). Tak jakby wyznanie zostało edytowane. Po ponownym przeczytaniu, podtrzymuję tylko swoje ostatnie zdanie.
To ja z zielonymi włosami i rozjaśnionymi brwiami mogę się schować XD a tak serio to chyba jesteśmy w podobnym wieku i bardzo mi się podoba takie podejście, trzymaj się!!
Och jestem taka egdy, a moi starzy mnie nie rozumieją. Durne dziecko.
co jest edgy w minimalistycznym ubiorze? xD
Í Co jest durnego w trwaniu przy własnych przekonaniach?
Durna matka. Koledzy z klasy właściwie też.
w minimalistycznym nic, ale uznawanie tego za bunt jest co najmniej dziwne
ciuchy jak ciuchy
Duszycien, zależy jakie to przekonania. Czasem rodzice w takich sytuacjach jednak mają rację (wiem z doświadczenia)