Podczas ostatniego Święta Zmarłych nie zdążyłam o normalnej godzinie przyjść z kwiatami na grób mojego dziadka, więc na cmentarz przyczłapałam już trochę po północy. Na domiar złego za cholerę nie udało mi się zlokalizować dziadkowej mogiły, więc przez dobrych kilkanaście minut krążyłam pomiędzy alejkami, grobami i krzakami. W pewnej chwili wpadłam na sympatyczną staruszkę, która podobnie jak ja, zagubiona chodziła w te i nazad.
„O! Co pani tu robi?” - krzyknęła wystraszona. „Najwyraźniej to samo, co pani” - odparłam z uśmiechem. Starowinka wyszczerzyła się i mrugnąwszy do mnie okiem poszła dalej.
Ja w końcu zlokalizowałam mogiłę dziadka, zapaliłam znicz i przycupnęłam sobie na ławeczce. Po chwili znów zobaczyłam tę starowinkę. Szła, bujając się na boki, z torbami pełnymi łupów. Jak się okazało, babina okradała groby z kwiatów i zniczy...
Dodaj anonimowe wyznanie
Niosła na swój grób, bo jej nikt nie odwiedził.
Brr...aż mnie dreszcz przeszedł, chociaż też o czymś takim pomyślałam...
- I nie boi sie Pani chodzic, tak sama po pustym cmentarzu? - Jak zylam, to sie balam.
Za dużo internetu na dziś. Byłam pewna, że znajdziesz grób tej staruszki :D
Ja też 😂
też myślałem, że na ławeczce zobaczyła portret staruszki na sąsiedniej mogile a tu takie rozczarowanie
zwykła domniemana spółka w zbiórce zniczy i kwiatków do recyclingu
Ja bym zawału dostała, jakbym o takiej godzinie na cmentarzu kogoś spotkała...
Jak myślę o złodziejach na cmentarzu to pierwsze co przychodzi mi na myśli młody chłopak, ale jak widać staruszki też mogą. Wiadomo potem czemu im tak w krzyżu łupie i muszą się rzucać na siedzenia w autobusie.
Hah, nie sądzę aby każda staruszka z chorym kręgosłupem oddawała się takim rozrywkom, ale kto wie
Niestety, częsty proceder, choć okradanie grobów akurat 1 listopada idealne pasuje pod epitet "hiena cmentarna".
Wtedy się najwięcej sprzedaje.
jakby nie było popytu to by nie było podaży - moja ciotka zawsze sypała kwiaty ziemią i już widać było, że one były użyte
oczywiście to pazerna postawa bo nie chciała się dzielić "swoimi kwiatkami" z innymi
a ty nic nie zrobilas, nie nawrzucalas jej, nie zatrzymalas i nie wezwalas policji?
brawo
Oby poniosła konsekwencje.