#5CGPj
Jakoś w pierwszym tygodniu jeżdżenia własnym samochodem raz po zajęciach z przyzwyczajenia wróciłem do domu autobusem. Gdy przypomniałem sobie, że samochód został koło uczelni, wziąłem samochód ojca i pojechałem po niego.
Dopiero w połowie drogi zorientowałem się, że mój plan ma istotną lukę, bo pojechałem sam.
Dobre :D ja zaraz po zrobieniu prawka też dostałam zaćmienia umysłu, wracając od chłopaka swoją super pierwsza fura (golf II w automacie ) sprawdzałam ręka czy wszystko mam:klucze od domu, telefon, klucze od samochodu!!! , I jako że tych ostatnich nie znalazłam to szybko wróciłam się do chłopaka kilka km by na placu wyłączyć auto owymi szukanymi kluczykami z samochodu :D jego mina była bezcenna gdy opowiadałam mu po co się wrocilam
No idiota
Geniusz po prostu geniusz 😁
Brawo ty.