Pewnego dnia przechodziłem przez pasy i potrącił mnie samochód. Byłem w totalnym szoku, mojego zdenerwowania nie dało się opisać. Nie mogłem wstać, złamana noga. Jestem człowiekiem, u którego ból przeistacza się w gniew, zagotowało się we mnie, przeklinałem i wyzywałem kierowcę od najgorszych.
Za kierownicą siedział około 20 letni chłopak, młody kierowca, był bardzo chudy. Gdy do mnie podbiegł i się nachylił nade mną, przywaliłem mu z całej siły z pięści w twarz. Chłopak stracił przytomność i obaj leżeliśmy, tylko ja ciągle przeklinałem.
Dodaj anonimowe wyznanie
To żeś pomógł sytuacji ;D hahaha
Wyobraziłam to sobie, jak w jakimś komicznym filmie akcji xD
Jak sobie to wyobrażam hahahah... sikam :D
hahaa sram ze smiechu :D
Haha XD
Leże hahahahaha
karma mu wrociła :D haahaha
Jesteś mistrzem :D
. Potrącenie