#qJLmD

Dzisiaj odezwała się do mnie mama. Po ośmiu latach, odkąd uciekłam z domu do Szkocji. Założyłam jakiś czas temu Facebooka, a niedawno dodałam kilka zdjęć z moim już narzeczonym na naszej łajbie i kilka z wakacji w Meksyku. To zapewne skłoniło ją, żeby po ośmiu latach, odkąd po raz kolejny zwyzywała mnie od najgorszych, odezwać się z prośbą o pożyczkę – „bo Tomasz wyszedł z więzienia i trzeba mu jakieś auto kupić, coby do roboty mógł jeździć”.
Gdy w miarę grzecznie wyperswadowałam jej to, mówiąc, że za lata poniewierki nie dostanie ode mnie złamanego grosza, usłyszałam jak zawsze, że jestem niewdzięczna, a jak mi się powodzi i się z rodziną nie chcę podzielić dobrowolnie, to sąd mnie z pieniędzy lepiej ogołoci, bo ona jutro idzie do prawnika po alimenty.
Fantastycznie.
NieChceLoginu Odpowiedz

A niech idzie. Nikt nie daje patusom alimentów od dzieci. To tylko w internecie tak to wesoło wygląda, podobnie z alimentami na żonę. Jedyne co jej to da to koszta sądowe.

HansVanDanz Odpowiedz

Nie bardzo wiem po co wchodzić w dyskusje z osobą, od której się uciekło, by normalnie żyć.
Niech próbuje nakłonić szkockie władze, by zmusiły cię do płacenia alimentów do Polski 😜

RykSilnika Odpowiedz

Kim jest Tomasz?

Dragomir

Koleś, który chciałby słyszeć ryk silnika ale go złe policjanty zamknęły we zmowie z sendziami i prokuratorami, i się nie dorobił a ukraść też mu nie pozwolili.

Dodaj anonimowe wyznanie