#WG1Gl
Na co dzień jestem uśmiechnięta, mam dużo znajomych i na pieniądze też nie narzekam. Patrzę jednak, jak moja mama coraz gorzej się czuje i powoli brakuje jej sił. Mój tata jest cholerykiem i tylko szuka powodu, żeby się mnie czepiać. Wypieram całe zło, bo zawsze jak się komuś wygaduję, to słyszę, że inni mają gorzej. Czasami dopada mnie taka noc, gdzie kilka godzin duszę się łzami i boję się, że jak mojej mamy zabraknie, totalnie nic nie osiągnę w życiu.
Nic nie rozumiem. Mama jest na coś poważnie chora, czy chodzi ci o to, że przez tatę się tak czuję? Czemu jak mamy zabraknie to nic nie osiągniesz? W ogóle czemu miałoby jej zabraknąć?
Jeśli dobrze rozumiem twoje wyznanie i twoim jedynym problemem jest czepiający się tata, to rzeczywiście, inni mają gorzej… chyba, że coś pominęłaś.
Życzę matce zdrowia etc., ale mimo że wsparcie rodzica jest bardzo ważne, to jednak twoje decyzje i determinacja kreują jakie będzie twoje życie.
Nikt go nie przeżyje za ciebie.