#bvJCM
Jechali tak kilka przystanków, w pewnym momencie tramwaj stanął na przystanku i wycieczka osób z zespołem Downa zaczęła zbierać się do wyjścia. Zauważyłam, że jeden z nich nadal stoi w miejscu i nie reaguje na polecenia pań opiekunek. Patrzyłam na niego uważnie przez dłuższą chwilę i gdy zauważyłam, że wszyscy z wycieczki już wyszli, a tramwaj zaraz ruszy, postanowiłam pomóc paniom opiekunkom, które najwyraźniej nie zauważyły, że jedna z osób zagapiła się i nie wysiadła z tramwaju.
Podeszłam do tego pana i powiedziałam, że chyba nie zauważył, ale jego grupa właśnie wyszła. Gość popatrzył na mnie z kompletnym zdziwieniem, zaczerwienił się i powiedział, że on nie jedzie razem z nimi.
Do tej pory jest mi głupio.
Stare
Ten koleś to był Bolec na 99%.