#q8y65
Moja mama od razu wzięła go za rękę i zrobiła mu duże zakupy (do dzisiaj pamiętam jak nie mógł ich unieść), kupowała wszystko, co wpadło jej w ręce, także słodycze... Co mnie trochę zaczęło irytować, bo jak to moja mama kupuje obcemu chłopakowi słodycze, a ja nie mogłam dostać zabawki? Zaczęłam urządzać sceny, płacz, bo ja chcę i koniec. Chłopakowi, któremu moja mama robiła zakupy bardzo zrobiło się głupio i aby złagodzić sytuację chciał zrezygnować ze słodyczy, abym dostała swoją zabawkę.
A ja? Mam do dzisiaj tą głupią zabawkę, mimo że mam 18lat, ale razem z nią wyrzuty sumienia za swoją głupotę wtedy, jest mi bardzo wstyd.
Twoja mama to bardzo dobry człowiek. Pozdrawiam
Byłaś tylko dzieckiem, które nie zawsze ma świadomość swojego zachowania. Szkoda, że Twoja mama nie zareagowała inaczej, mogła Ci spokojnie wytłumaczyć, dlaczego chłopiec dostanie słodycze.
Myślę, że owa mama nie tłumaczyła tego swojemu dziecku z jednej prostej przyczyny- żeby małemu chłopcu nie było wstyd i smutno :/
To że masz wyrzuty sumienia po tylu latach tylko potwierdza, że dojrzałaś i jesteś dobrym człowiekiem.. Nie musisz mieć do siebie żalu, byłaś wtedy dzieckiem.
och jejuuu, często trzeba dojrzeć, by zauważyć i zrozumieć swoje błędy. :) Poza tym byłaś wtedy dzieckiem :)
to i tak nie do konca przez ciebie, maluchy juz tak mają;)
W sumie wina mama, bo powinna Cię zignorować a nie pozwalać na wszystko.
Wielki szacun dla Mamy .
Czuję się podobnie z sytuacją, kiedy będąc w 2kl podstawówki w szpitalu wraz z koleżanką z sali obgadywalysmy dziewczynkę która mogła chodzić po całym szpitalu, a my siedzialysmy tylko na oddziale dziecięcym i byłyśmy zazdrosne ze ona moze a my nie. Ta sama dziewczynka dostawala cheesburgery od moich rodziców kiedy na pocieszenie przywozili mi jedzenie z mcdonalda. Niestety życie tej dziewczynki nie było takie kolorowe ponieważ chorowała ona na pecherzyce i mieszkala w szpitalu więc starała się zaprzyjaznic z kazdym nowym pacjentem a chodzila po wszystkich oddzialach bo był to jej dom :c tłumaczę sobie ze bylam gowniara i to taki dzieciecy odruch zazdrościć ale mimo wszystko trochę mi głupio mimo tego że dla niej byłyśmy miłe :/
"...ale wszyscy go zlewali" eh...?
Myślę, że rodzice chłopca po tu mu tak każą