#q4JGF

Mój chłopak mieszkał w Anglii, przyjeżdżał co dwa, trzy miesiące do Polski, ale czasami ja bywałam u niego.
Gdy przyleciałam do niego, odebrał mnie z lotniska i pojechaliśmy do jego mieszkania. Zdążyliśmy się przywitać długim przytulasem, a drzwi wejściowe się otworzyły, weszła nimi jakaś dziewczyna, rzucając się mojemu chłopakowi na szyję z tekstem, że bardzo za nim tęskniła. Kochany nawet nie wiedział, co powiedzieć, a kiedy zapytała, kim jestem, to stwierdził, że... jestem jego kuzynką i właśnie wracam do Polski, dlatego moja torba, której nawet nie zdążyłam rozpakować, stoi w przedpokoju. Byłam w takim szoku, że po prostu wyszłam. 
Teraz wracam do domu i powiem wam, że 3 lata związku poszły się je*ać. A myślałam, że go znam...
wyzwolonaa Odpowiedz

No cóż, można się było spodziewać. Faceci tacy są, na przyszłość nie zgadzaj się na żadne związki na odległość

Dodaj anonimowe wyznanie