Kochałam się dawno temu z moją pierwszą miłością w malutkiej, wiejskiej cmentarnej kaplicy. Na katafalku. Pomijam fakt, że się do niej włamaliśmy.
Wstyd i niedowierzanie, jaki człowiek był glupol. Nie było gdzie, to katafalk... Dżizas k...a ja p...lę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Co w tym złego? Ja na pierwszą randkę zabieram dziewczyny na cmentarz, jeśli randka nie idzie po mojej myśli, to przynajmniej mam gdzie ukryć ciało.
Po kwiaty też nie trzeba daleko chodzić ;p
Wrath, szczerze śmiechłam 😂
Żeby tylko nikotynowego, Beza ;)...
Normalka - kto nigdy nie bzykał się na katafalku, niech pierwszy rzuci kamieniem.
Ja musiałam sprawdzić co to jest katafalk😂😂😂
Tak samo.
Ach, ja się dowiedziałam co to katafalek ze słynnej sceny w "Tangu". Piękne czasy liceum:)
O, bardzo lubię "Tango", a scena z katafalkiem pozamiatała :)
@msrobot ja pamiętam z widowni, a Ty? Z desek? :>
@Wersalka niestety, tylko ze starego licealnego projektora ;)
Z Ferdydurke
Dobrze, że grabarz miał wolną nockę. Inaczej by was razem pochował
I byłby kolejny piękny i wzruszający obraz odnalezionych szkieltów w objęciach.
No zerowe poszanowanie dla zmarlych osób. Mam nadzieje ze was potem nieźle postraszyli gospodarze
Jacy zmarli? Normalna kaplica, gdzie odprawia się msze i wnosi na chwilę trumnę jak ktoś umrze. To nie katakumby, ludzie.
Ej, to kto miałby ich w takim razie straszyć? Księża?
Zmarłym jest i tak wszystko jedno, tam leza tylko ciała, wlasciwie to kości
Jaki kraj, taka gnijąca panna młoda
Przyznawać się. Jakie było najdziwniejsze miejsce w którym uprawialiście miłość?
W piwnicy i prawie na klatce schodowej. Bylo blisko, lecialy ciuchy.
W sumie teraz to mi dałeś rozkminę. Był las, była toaleta w kawiarni gdzie pracowałam ale chyba najdziwniejsza była pracownia na mojej uczelni. W sumie to nie raz. Piwnicę też zaliczyłam, podobnie jak szybki numerek w pokoju akademickim (w sensie chodziło o to że mogła w każdej chwili wejść do pokoju). Ale mimo wszystko pracownia uczelniana to mój faworyt.
w koniczynie xd
w parku
na balkonie
na przejezdzie kolejowym, byla taka barierka i tory
klatka schodowa rowniez
w pracy
nie seksy ale inne takie w przedziale pociagu, w kinie
mialam kiedys faze na plenery i faceta, ktory dochodzil w 3 minuty, wiec bylo i bawienie sie w roznych dziwnych miejscach
tylko kombinowalismy tak, by nie bylo ludzi albo bylo ciemno i bylismy cicho ( balkon, kino)
Do top 3 sie nie przyznam, ale parking lesny czy nadmorska plaza w Swinoujsciu to dalsze pozycje na liscie.
O Wy zboczuchy jedne 🙅♀️😏
Biblioteka miejska🙈
Asfalf przy cmentarzu🤦♀️
Garaż
Stodoła
W czyimś ogrodzie xD
Na przystanku, na lotnisku, w piwnicy, w kościele.
Lasy, parki i łąki to taka normalka była. Tak samo jeziora, plaże, góry.
Ale do najdziwniejszego miejsca nie przyznam się nawet anonimowo, bo wstyd mi do dziś.
plaza rowniez... kurcze tyle tego bylo z tym typem, ze teraz mi sie przypomina falami
a bibliotece tylko chlalismy ;p
a toaleta w pubie do ktorego chodze "do dzis" (przed zaraza) tez byla
i nie, nie smierdzialo ;p
To ja też się przyznam - pracownia endoskopii. Tak, zdecydowanie najdziwniejsze.
Spoko, ja mialam zawsze fantazje, zeby uprawiac sex na centarzu :D. Nie, nie ziściłam tych fantazji niestety po dzis dzien :D
zimno w dupsko ;) polecam kocyk
A ja nie wierzę, że ktokolwiek trzeźwy i w pełni zdrowy na umyśle zostawiłby kondoma na miejscu zbrodni..
mm, jeszcze wielu rzeczy o ludziach nie wiesz...
Na i w poblizu grobu Morrisona na Pere Lachaise w Paryzu odbywaly sie regularne orgie. Teraz nieco rzadziej. Fani do tej pory przynosza i zostawiaja trawke, papierosy i alkohol. Bye bye Jimmi.
Chyba wolę żyć w nieświadomości
To nie bede pisal co sie dzieje w katakombach. Wsrod i na stosach kosci.
popatrz a mi kolezanka przywiosla kamyk stamtad... nie chce myslec, w jakich nurzal sie plynach ustrojowych ;p
Niewykluczone, ze we wszystkich.
Autorka Frankensteina miłość ze swym przyszlym mężem pierwszy raz uprawiała na grobie swej matki.
ktoś tu chyba za dużo Tango się naczytał
Tango to mistrzostwo. :>