Nie piję napojów w puszkach. Zawsze wyobrażam sobie, że stały wcześniej w hurtowni, w której pracuje otyły, spocony mężczyzna, który aby umilić sobie nudną pracę, wkłada palec w brudne majtki, a następnie jeździ nim po krawędziach puszek. Wizja dotknięcia ustami takiej puszki skutecznie zniechęca mnie przed kupnem słodkich napojów z automatów.
Dodaj anonimowe wyznanie
Mowa nienawiści i nietolerancja grubych, pocących się facetów.
Daj spokój, to tylko jakaś dziwna fobia autora. Mowa nienawiści by była gdyby napisał tak o kobiecie plus size
Może jest to trochę głupie, ale najważniejsze, że nie tykasz się przesłodzonych i niezdrowych napojów. Twoje ciało Ci za to podziękuje.
A wystarczy umyć puszkę...
Też tak mam, tylko ja w wyobraźni widzę biegające i załatwiajcie sie po magazynach myszy czy szczury XD
To wyobraź sobie co może dodać do twojego dania gruby, spocony kucharz.
Smacznego!
Ale wiesz o tym ,że z butelkami też tak można zrobić. Wiesz co nie?
Nie. Butelki są nalewane i zamykane w sterylnych warunkach. Sama butelka może być brudna, ale pod kapslem czy nakrętką, tam gdzie się dotyka ustami - nie jest.
Ale siłą rzeczy dotyka się też części, która nie była pod kapslem czy nakrętką. A jak ktoś ma fobię, to może myć tak butelki, jak i puszki - w każdym magazynie spożywczym mogą być gryzonie.
Za to nierzadko zdarza się, że myszy i szczury sikają i defekują na towary w hurtowniach, w tym na owe puszki.
Owszem, higienicznej jest pić z butelki.