#do5SM

Rok temu byłem ostry siłownik, tzn. codziennie na siłce i mikro trening przy każdej okazji. Rok przerwy od wszystkich ćwiczeń, bo budował mi się dom i zabrało mi to cały wolny czas. Po roku wyszykowałam sobie własną siłownię we własnym domu, no i do boju. Po trzech dniach takie zakwasiory, że mam wrażenie, że przy każdym ruchu coś skrzypi. Próbowałem rozruszać każdą partię mięśni w te trzy dni, więc mało było mięśni, które nie bolały. A na treningu zrobiłem prawie nic. Ale nie to jest najgorsze. Mojej kobicie się zachciało ostrego seksu, może to ten testosteron albo kwas mlekowy zadziałał, nie wiem. W każdym razie ostro się napaliłem, bo się mocno kobita nawyginała, żeby mnie rozruszać. No i... tak bolesnego seksu nigdy nie doświadczyłem, zamiast orgazmu dyszałem i stękałem z radości, że luba doszła i mogę przestać się ruszać. Na ogół nie piję alko, a zwłaszcza jak trenuję, ale jak usnęła, wychlałem z pół litra. Usnąłem na kanapie, na golasa. Rano otwieram oczy, patrzę, gdzie jestem, spoglądam przez drzwi tarasowe, a tam mój sąsiad chowa się za płot speszony, kiedy dostrzegł, że go zobaczyłem. Teraz cały czas myślę, ile czasu tam stał i mnie oglądał. Aż głupio iść i oddać mu tę młotowiertarkę.
Dragomir Odpowiedz

Dla sąsiada już zawsze będziesz ostry fiutownik :)))

Dodaj anonimowe wyznanie