#pI2uw
Myślałam, że bardzo ciężko zniosę ten dzień, jednak bardzo pozytywnie się zaskoczyłam.
Mój wspaniały nastoletni syn zrezygnował z randki ze swoją dziewczyną i zaprosił mnie na kolację. Nie wiem nawet jak opisać wdzięczność za ten gest, którego się naprawdę nie spodziewałam ani którego nie wymagałam. Mój syn podarował mi kwiaty, jak miał to w zwyczaju jego ojciec, a po kolacji powspominaliśmy ojca ze łzami w oczach i szczerze porozmawialiśmy. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby nie syn, to moja prawdziwa opoka i szczęście. Każdemu życzę takiego mądrego i czułego dziecka.
PS. Dziewczyna się nie obraziła. Zaprosił ją później do nas do domu i myślę, że lepiej tego dnia nie mogliśmy spędzić.
Ale masz wspaniałego syna! Młodzi mężczyźni często wzorują się na swoich ojcach. Możesz być pewna, że świetnie go wychowaliście razem z mężem :)
Ja co roku spędzałam walentynki z siostrą. Nawet jak któraś z nas miała chłopaka, później siostra miała męża to w walentynki do godziny 16 czas był dla nas. Kwiaty, restauracja i na końcu kocham Cie siostra miłości mego życia. Siostra zmarła kilka miesięcy temu, całe walentynki przepłakałam, nawet mąż nie był w stanie mi pomóc. Także zazdrosze Ci, że masz takiego syna, bo mi tylko mówią "ogarnij się w końcu, płaczem życia jej nie zwrócisz"
Ogromnie współczuję straty siostry. I płacz ile wlezie, masz do tego prawo. Na ogarnięcie się przyjdzie jeszcze czas.
Mam nadzieję, że uda mi się wychować swojego syna tak dobrze, jak Ty to zrobiłaś z mężem.
Współczuje jego dziewczynie. A ty jakbyś miała trochę honoru, to byś mu podziękowała i kazała iść gdzieś z dziewczyna. Co ty chcesz sobie z syna zrobić zastępstwo męża?
Bez przesady. To były pierwsze walentynki - pierwsze ważne dla autorki święto, które obchodziła bez męża, zmarłego zaledwie pół roku temu. Autorka jeszcze jest w żałobie (w psychologicznym znaczeniu). Jak taka forma spędzania walentynek zacznie się powtarzać, to będzie powód do niepokoju.
przeciez ona o to nie prosila ani nie wymagala tego ... to byla JEGO inicjatywa
bazienka pewnie dlatego, że widzi, że jest smutna. Rozumiem to. Ale sadze, że normalny rodzic wolałby, żeby dziecko żyło swoim życiem, a nie z poczucia winy zajmowało się nim.
przeciez potem spotkal sie z dziewczyna
swoja droga gratuluje bardzo wyrozumialej dziewczyny, niektore by sie obrazily
bazienka no dobra, powiedzmy, że raz to jeszcze ujdzie. Ale jak takie zachowania się będą powtarzać to nie dziwie się gdyby się obraziła. Widocznie nigdy nie miałaś stycznosci z takimi chorymi akcjami między synkiem i samotna mamusia.
Myślę, że on dziewczynie wytłumaczył i to była ich decyzja. Co Wy ludzie macie z tym doszukiwaniem się problemu, gdzie go nie ma. Ja z chęcią bym przystała na taki układ. Ba! Sama bym zaproponowała, aby spędził ten dzień z mamą. Normalna dziewczyna znając sytuację nie miałaby nic przeciwko. Jeżeli sytuacja by się powtarzała, zawsze może powiedzieć, że jej to przeszkadza. Jeżeli chłopak się nie zmieni no to tylko o nim świadczy.
Jedno z naprawdę fajnych wyznań na tej stronie od dawna, a ludzie i tak doszukują na siłę jakiegoś ukrytego znaczenia. Chyba za dużo pornoli się co niektórzy naoglądali. Denerwuje mnie ta mentalność polaczków... Dżizas, kur*a!
Bojack a kto tu mówi o pornolach? Wiele matek po prostu ma taki syndrom, że są zazdrosne o własnego syna. Próbują rozwalić jego związek, np. wymyślając sobie różne problemy i manipulując. Np. Nie wychodz dziś, bo jestem taka smutna. Wróć, bo będę płakać. Widocznie mało widziałeś ;)
Poza tym pewnie gdyby dziewczyna w walentynki kupiła swojemu ojcu wino i czekoladki po czym olała swojego chłopaka, zapraszając go później na wieczor z „teściem”, zaraz by było inne gadanie. Ale synek z mamusia to „Jakie to słodkie” ;)
Borze szumiący, Heppy, Ty chyba musisz mieć smutne życie, skoro doszukujesz się czegoś złego w pięknym geście, i dlaczego zakładasz że to się będzie wydarzać? Znasz tych ludzi? Nie każda matka też ma kompleksy zazdrości, dziewczyna nie została olana, bo z nią porozmawiał, wyjaśnił i spędzili dzień razem.
Syn też stracił ojca, i widać został nauczony szacunku do każdej kobiety, nie tak jak Ty. Też chciał spędzić dzień z mamą, wesprzeć ją i to jest normalne. Normalna rodzina wspiera się w takich sytuacjach. Zresztą, Walentynki to też jest święto miłości... a kochać można nie tylko romantycznie, nie wiem czy o tym wiesz. Mi też składali rodzice życzenia na Walentynki, bo mnie kochają.
Ale to kochane.. :D
szanuję syna
gratuluje wychowania syna :) zaszczepilas mu dobre wartosci i to teraz procentuje :)
To, że Twój syn jest taki dobry, to głównie Twoja i Twojego męża zasługa.
Wspaniały syn i nieco patologiczne oczekiwania matki i ich spelnianie. Syn nie jest od tego, żeby zastępować ci partnera.
Ale ona niczego nie oczekiwała...
Nie, nie. Tylko chętnie skorzystała zamiast taktownie odmówić.
Wspaniały chłopak!