#ovv9k

W pewien okropnie szary, długi poniedziałek wracałam z pracy do domu. Zmęczenie i senność nie pozwalały mi na wykonywanie gwałtownych ruchów. Ledwo szłam. Nagle za rogu zobaczyłam dziewczynę, która do kogoś machała, ale zignorowałam to. Gdy się zbliżyłam do jej auta, ona wyskoczyła, krzyknęła coś w stylu: "Cześć, strasznie się spóźniłaś. Masz szczęście, że poczekałam, ale mi się spieszy!". Po czym wręczyła mi pakunek i odjechała. Próbowałam jej oczywiście powiedzieć, że to pomyłka i nigdy nie była ze mną umówiona, ale dziewczę było tak zajęte trajkotaniem o moim rzekomym spóźnieniu oraz o tym, że zaraz ma samolot, iż mnie nie słuchała.

Cała sytuacja trwała z kilka sekund. Zostałam sama przed swoim mieszkaniem z jakimś kartonem. Ze strachem zajrzałam do środka, a tam żółw! Taki dość duży. Próbowałam odszukać dziewczynę w Internecie, ale bez skutku. Tak zostałam właścicielką żółwia. Nie było to na początku nic fajnego, bo po pierwsze nie miałam pojęcia co ten żółw je (rośliny czy mięso), jak go pielęgnować, a ponieważ dostałam go w "opakowaniu" zastępczym, nie miałam gdzie go trzymać. Na całe szczęście w sąsiedztwie mam weterynarza, który poświęcił mi sporo czasu odpowiadając na wszystkie pytania i uspokoił (byłam przerażona).

Żółw ma się dobrze i na imię mu Mietek.
Pangruszka123 Odpowiedz

Dziewczyna na pewno zrobiła to specjalnie , ale brawo dla ciebie że tak pięknie się nim zajęłaś. Szacun 🖖

Uzytkownik404

Niekoniecznie, może naprawdę w związku z wyjazdem pozbywała się zwierzaka, a osoba która miała go odebrać się spóźniła albo w ogole nie przyszła?

Ibunai Odpowiedz

Gdzieś to już kiedyś czytałam... 🤔

DownZpiekla

@Ibunai Mi tez brzmi jakos znajomo.

MagicPower

Może wyznanie w wersji tej dziewczyny co żółwia podrzuciła 😄

Rossie3 Odpowiedz

Na mojej uczelni jest babeczka która podobnie dostała yorka. Podeszła do niej studentka na parkingu powiedziala że wyjeżdża za granicę i musie psa oddać, wcisnęła jej go w ręce i uciekła. Pies został w nowej rodzinie i ma się dobrze. Często słyszeliśmy o nim historię na wykładach

EsejHistoryczny Odpowiedz

Niedawno było takie o psie staruszku, co to go właściciele oddali, zatajając jego wiek. Może dlatego Wam się kojarzy.

Dodaj anonimowe wyznanie