#onryb
Ostatnio robiłam dużą imprezę na działce, a że mamy jacuzzi, to stwierdziłam, że w drodze wyjątku je odpalę.
Siedzimy sobie w wodzie, drinkujemy i nagle czuję, jak demon porusza się w moim żołądku. Puściłam subtelnego bąka, który wśród bąbelķów się zatuszował i siedzę dalej. Po kilku minutach wyszłam zapalić i dosłownie w sekundę poczułam, że coś jest nie tak. Szybko owinęłam się ręcznikiem i pobiegłam do toalety. Tutaj chciałabym powiedzieć, że odległość od jacuzzi do domku to jedyne 10 metrów... Jednak te 10 metrów dla mojej dupy okazało się odległością nie do wytrzymania. Już po kilku krokach poczułam rozlewające się ciepło w gaciach. Dobrze, że toaleta była wolna, szybko podniosłam deskę, żeby uwolnić resztę balastu zalegającego w tyłku. No i to był błąd. Okazało się, że zawartość, która rozlała mi się wcześniej w gaciach, nie była tak mała, jak sobie myślałam. Zdejmując majtki, obryzgałam całą dechę i nogi. Chciałam szybko to ogarnąć, bo już czułam, że zrzut się zbliża. No i nie zdążyłam.... dwa dywaniki pod moimi nogami oberwały rykoszetem, no i szyba, która oddziela toaletę od prysznica. Łazienka i ja cała w gównie. Niewiele już myśląc przecisnęłam się pod prysznic i zaczęłam podlewać się wodą, jednocześnie srając, bo zwieracze nie wytrzymały. Żeby tego było mało, zmieniając pozycję pociągnęłam za sobą stojak z kosmetykami, więc teraz już wszystko było w odchodach...
Sprzątanie tego wszystkiego zajęło mi prawie godzinę. Nikt na szczęście się nie pytał gdzie byłam. Jednak smród gówna unosił się do końca weekendu. Z dwojga złego lepiej, że była to łazienka, niż jakbym się miała zesrać do tego jacuzzi....
Co wy ludzie jecie, że macie takie akcje? Już któryś raz czytam taką historię i się zastanawiam: okej, można nie zdążyć, mogą być rewolucje, czasem człowieka pogoni, ale że kompulsywnie sracie dalej niż widzicie jakimś materiałem radioaktywnym, ni z tego niż z owego to chyba nie jest normalne. Takie rewolucje jak tu niektórzy opisują to zdarzyły mi się raz czy dwa w życiu podczas wyjątkowo ciężkich chorób, nie w ramach standardowego procesu trawienia.
Prawda? Jeśli ktoś na nic nie choruje i ma takie akcje, to dietę musi mieć naprawdę beznadziejną.
Mam wrażenie, że to może mieć związek z alkoholem.
Dla mnie to absurdalne w ogóle, jak dorosła osoba może tak bardzo nie trzymać zwieraczy, by doszło do takich katastrof.
Ok biegunka, zatrucie, żołądkówka może zdarzyć się każdemu. Ale sranie rykoszetem po ścianach i oknach w ramach zwykłej dwójki?
Ludzie jak jedziecie na wakacje do innego kraju to tam są inne bakterie, inaczej się je i to jest to co może powodować takie rewolucję.
Nigdy wam się nie zdarzył ból brzucha tak silny, że nie jesteście w stanie się wyprostować? Jeśli dojdzie do tego biegunka to śmierć jest pewna. XD Po prostu się zdarza - czasem zje się coś nieświeżego, czy w połączeniu z alkoholem albo po prostu innym jedzeniem się kończy sakramencko bolesnymi skurczami i biegunką. Życie.
@Niezywa
Owszem, w krajach mocno egzotycznych. Ale większość wyznań jest z Polski. Tak jak to, ze swojego własnego jacuzzi. Zresztą nawet za granicą jest to zazwyczaj po prostu rozwolnienie, a nie takie... coś.
Zjemcikota nie, nigdy w życiu nie zesrałam się w gacie, nawet podczas biegunki, gdy musiałam czekać na wolną łazienkę.
Ohlala ma rację, większość wyznań jest z PL, w wyznaniu też jest "impreza na działce" a nie na zagranicznych wczasach.
No właśnie, co trzeba żreć, żeby srać po ścianach? Ja rozumiem jakaś biegunka, ale takie rewolucje, to ło panie.
Każdego dupa oszukać może
O każdej porze
I nagle, niespodziewanie
Nadejdzie ogromne sranie
Więc nie myśl sobie:
Ufam mej dupie
Bo może tobie
Przyjdzie babrać się w kupie
Przewidzieć trzeba
Że w najgorszej chwili
Przyjdzie potrzeba
I dupa się pomyli
Mi wystarczy laktoza, owoc popity, kwaśne zupy, kofeina
A wystarczyło usiąść na tronie i wysrać się do końca zamiast kombinować ze sprzątaniem jednocześnie- wtedy byłoby go mniej.
Żyłam nadzieją, że jednak zesrasz się do jacuzzi. Taki smutek...
Takie nie za dokładne to sprzątanie było.
Po słowach odpalić jacuzzi i obrzydliwie miałam przed oczami brazowa rzadka kupę w bąbelkach a tu niespodzianka. Fajnie się czytało. plus.
Ty się ciesz, że to u Ciebie na chacie było, a nie u znajomych 😅
Zesranie się do jacuzzi jest tutaj warte 300 punktow. Szkoda że nie zaczekałaś.
Gówniana sprawa...