Moim dziecięcym hobby były imiona. Notowałam je w zeszycie razem ze zdrobnieniami, wersjami w innych językach, czasami innymi uwagami. Przy każdym zapisywałam odpowiednik żeński lub męski, ponieważ wydawało mi się, że każde imię ma dwie wersje. I tak niektóre były intuicyjne jak Kamila i Kamil, o inne musiałam kogoś zapytać (np. Paweł i Paulina), jeszcze inne próbowałam dopasować sama (trochę mi wstyd, że tak zapisałam imię Andrzelika i sparowałam z Andrzejem). Nie przejmowałam się, kiedy jakiegoś odpowiednika nie znałam, uważałam, że jeszcze poznam taką osobę albo że imię nie jest spotykane w Polsce.
Mój spokój zakłóciła Paula. Nie wiem, która z nas była bardziej zszokowana, ja z powodu istnienia takiego imienia, czy Paula, której próbowałam wmówić, że jej imię jest zdrobnieniem, a tak naprawdę musi nazywać się Paulina.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja się nieco zdziwiłam w dwóch przypadkach, kiedy chodziło o zdrobnienia. Mieszkająca po sąsiedzku Ola okazała się być nie Aleksandrą, tylko Olgą, natomiast Bartek z klasy to nie był Bartłomiej, a Bartosz.
Dlatego zawsze jak jakaś babka przedstawia się jako Ola, to pytam czy Ola - Olga, czy Ola- Aleksandra.
Obecnie mieszkam za granicą, jest tu sporo rosyjskojęzycznych - oni nie mają z tym problemu- u nich Olga to Ola, a Aleksandra to Sasza.
Skoro zdrobnieniem imienia Dariusz jest Darek, to dlaczego zdrobnieniem imienia Mariusz nie jest Marek?
Dariusz to imię perskich władców sprzed naszej ery. Nie wiadomo jakim cudem znalazło się u nas w czasie PRLu bo teraz już nikt go nie nadaje. Chyba komuś się nudziło w kolejce i czytał książkę od historii.
@Alflen
Nikt nie nadaje imienia Dariusz?
Jesteś pewien?
To bardzo popularne imię 😅
Żeńskim odpowiednikiem Andrzeja, jest Andrea. Natomiast Angelo, to męska wersja Andżeliki.
A techniczne rzecz ujmując Sławomir i Mirosław, to to samo, tylko z przestawionymi członami 😉