#oXTZZ

Miałam kiedyś zajęcia na pływalni wcześnie rano. Nie znosiłam ich – niewyspanie, zimno, zmęczenie, bycie obserwowanym przez innych ludzi, kiedy gimnastykujesz się w obcisłym kostiumie... Dla mnie koszmar.
Wieczorem, dzień przed zajęciami, postanowiłam w ramach sabotażu trochę się podtruć, żeby nie móc iść rano na basen. Zjadłam śledzie z chlebem. Został mi kawałek chleba, więc dokończyłam go z dżemem. Ale wtedy zostało trochę dżemu, więc wsypałam do niego płatki do mleka. Resztę płatków dojadłam ze śliwkami. To wszystko dla pewności popiłam mlekiem i poszłam spać.

Rano obudziłam się zupełnie zdrowa i bardzo rozczarowana. Absolutnie nic mi nie było. Musiałam pójść na basen.

Za to kilka tygodni później nie dojechałam na te same poranne zajęcia, bo po drodze zesrałam się w majtki ze stresu.
3210 Odpowiedz

Nie mogłaś normalnie zrezygnować?

3210

Podziwiam kreatywność i mocny żołądek.

Postac

Pewnie nie mogła, bo według rodziców te zajęcia były jej niezbędne.

HansVanDanz Odpowiedz

Jedzenie standardowego jadła, jak mniemam świeżego, niby jak miałoby cię "podtruć"?
Zestawienie kwaśnych produktów z mlecznymi może wywoływać niepokoje w jelitach (zwykła reakcja chemiczna).
Np. kiszone/cytrusy/ocet+mleko/jogurt.

coztegoze2 Odpowiedz

Nie rozumiem jak śledź z chelbem miałby zaszkodzić na żołądek.

3210

Śledź z chlebem nie, natomiast plus śliwki i mleko to już ryzykowny zestaw

Dodaj anonimowe wyznanie