#ThZAv

Jak zasypiam, to muszę koniecznie zakryć głowę i oczy, zostawiając sobie otwór na nos. Jak jest gorąco, to podkoszulką zakrywam głowę i oczy, aby się nie dusić.
Skąd to mi się wzięło? Otóż w pierwszych klasach podstawówki koleżanka opowiedziała mi o filmie, gdzie były zombie, jadły mózgi, a wszystko oparte oczywiście na faktach. Chcąc chronić się przed potworami, zaczęłam spać właśnie w taki sposób.
Tak już zostało i inaczej jest mi ciężko zasnąć. 
Niedawno dowiedziałam się, że moje przyzwyczajenie ma jeszcze głębsze korzenie. Mama powiedziała mi, że zawsze jak mnie kładła do łóżeczka, a miałam jeszcze wtedy kilka miesięcy, to nakrywała mi głowę jakąś tkaniną, bo inaczej nie zasnęłam.

Jestem po trzydziestce, a przyzwyczajenie robi swoje.
Dodaj anonimowe wyznanie