Ostatnio kupiłam sobie do mieszkania kaktusa. Postawiłam na parapecie, zadowolona z nowego nabytku, kiedy to napotkałam skrzywioną twarz mojego chłopaka.
Obraził się, bo według niego, kupiłam kaktusa „w kształcie męskiego przyrodzenia”. Uznał, że „zrobiłam to celowo, by podkreślić, że jego przyrodzenie mi nie wystarcza”.
Pomocy, mój chłopak cofnął się w rozwoju.
Chyba ma jakieś kompleksy
Xd jaki debil
Debil debila debilem pogania a stary koń się z tego śmieje.
Na jego miejscu kaktusa w kształcie prącia uznałbym za nawiązanie do filmu "chłopaki nie płaczą"
Może nie powinien być twoim chłopakiem.
Mój fallus nie kojarzy się kaktusem.
Jest zadbany i urzeka estetyką 😉
To ja się zabawię w entomolożkę. Czyżbyś siebie widział jako owada? Ewentualnego wyjaśnienia mego komentarza radzę szukać na Wikipedii.