Ostatnio kupiłam sobie do mieszkania kaktusa. Postawiłam na parapecie, zadowolona z nowego nabytku, kiedy to napotkałam skrzywioną twarz mojego chłopaka.
Obraził się, bo według niego, kupiłam kaktusa „w kształcie męskiego przyrodzenia”. Uznał, że „zrobiłam to celowo, by podkreślić, że jego przyrodzenie mi nie wystarcza”.
Pomocy, mój chłopak cofnął się w rozwoju.
Xd jaki debil
Chyba ma jakieś kompleksy
Na jego miejscu kaktusa w kształcie prącia uznałbym za nawiązanie do filmu "chłopaki nie płaczą"