Żyjemy teraz w bardzo ciężkich czasach.
Jest pandemia koronawirusa i na dodatek wiosna, a ja jestem alergikiem, więc jak kichnę, to wszyscy uciekają, dlatego czuję się odrzucona.
Odrzuceni alergicy, łączmy się w bólach, oczywiście na odległość, dla bezpieczeństwa.
Najgorsze co może być, nie dość, ze wtedy kicham jak opętana to jeszxze mam całe czerwone, opuchnięte i załzawione oczy.
bazienka
i te zatoki... i katar do pasa...
Dragomir
Tu bym polemizował, znam gorsze rzeczy ale to też znam...na szczęście od kilku lat mam dużo łagodniejsze objawy, a męczyłem się z tym gównem kilkanaście lat na maksa. U mnie pomogło odczulanie całoroczne, które trwało coś koło 2-3 lat a przerwałem przez zmianę miejsca zamieszkania, ale na razie mam z tym spokój więc nie muszę kontynuować.
i chodzenie z zakrytą twarzą podczas ataku alergii… :(
Fibi94
Wiesz, że nie musisz jej zakrywać jeśli zdrowie Ci na to nie pozwala? Zadzwoń do alergologa. Poproś o orzeczenie i noś przy sobie (w sumie nie musisz go mieć ale jednak lepiej zawsze mieć papierek na obronę jakby gdzieś nie chcieli wpuścić czy coś).
335579
Ale wprowadzenie nakazu naszenia maseczki jest głównie po to, żeby przy kichaniu nie rozsyłać zarazków. Kichanie nie musi być wywołane wirusem, a mimo to bez zasłaniania twarzy rozsyłasz zarazki na o wiele większą odległość niż 2 metry. Nawet jak spróbujesz zasłonić się ręką czy przedramieniem. Rozumiem przeciwskazania zdrowotne, ale jeśli ktoś ma kichać bez maseczki to niech lepiej zostanie w domu.
deepsleep
Kurczę, a ja jestem alergikiem i muszę przyznać, że w życiu mi się tak dobrze nie oddychało jak w maseczce.
A ja robię meble z drewna, piłuję, szlifuję i od tego pyłu, trocin i innych potrafię kichać do końca dnia. Ale ja to mam gdzieś, czy ludzie będą uciekać 🤷♀️
Zimyniebedzie
Nie zakładasz maseczki pracując przy pyle z drewna??
To trochę niezbyt zdrowe dla płuc...
StaryTapczan
Zakładam, ale pył osiada się na ubraniach. Wystarczy, że zrobię sobie przerwę np. na kawę, a pył fruwa wokół mnie, nawet kiedy się otrzepię. I kicham do końca dnia.
To weź tabletkę na alergię , nie będę tu podawał nazwy bo to by była kryptoreklama. Przynajmniej wtedy kiedy wiesz że może dojść do krępującej sytuacji.
milA00
Gdyby jeszcze te tabletki faktycznie pomagały. Mnie na przyklad nic nie pomaga czy tabletki bez recepty czy na receptę..wiadomo jakoś tam łagodzą objawy, ale w minimalnym stopniu.
feainnewed
Bo trzeba je brać regularnie i przez dłuższy okres czasu. Jak weźmiesz jedną to nic Ci nie pomoże.
milA00
Feainnewed bralam regularnie i to tabletki mocniejsze od tych bez recepty, przepisane przez lekarza na receptę i mimo to nic mi to nie pomagało.
bazienka
jestem alergiczka od 20 lat
biore leki, przeszlam rozne ( clemastin, virlix, zyrtec, amertil, dolargan i kilka innych)
biore dzien w dzien a i tak mam napady kichania a i katar czasem pocieknie jak siedze dluzszy czas schylona
nie ma idealnych lekow
feainnewed
milA00 to współczuję, widać nie wszystkim pomagają.
bazienka no u mnie to samo. Bez leków byłoby o wiele gorzej, ale w 100% nie hamują alergii.
JiminChimChim
A odczulanie? Ja się odczulałam 3 lata. Bratowa 5 lat. Teraz w lecie możemy już wyjść z domu bez ataku ;)
PunkowaHarcereczka
Nie każdy może sie odczulać :) mnie próbowali, dostałam takiego szoku anafilaktycznego, że ledwo mnie odratowali :)
bazienka
Jimin jestem uculona na absolutnie wszystko, co pyli a nawet na pare roslin niepylacych o dziwo
odczulanie trwaloby pol zycia :)
JiminChimChim
Bazienka no ja właśnie jestem uczulona na wszystko. Wybrali mi z tego trzy rzeczy, które można dać w jednym zastrzyku i poszło. Co ciekawe, zmniejszyła mi się alergia też na inne rzeczy po tych 3 latach.
Wiadomo, leki biorę nadal, co parę lat je zmieniam, ale mogę już wyjść na powietrze w lecie. Może kwestia organizmu po prostu. Ale od razu skończyło mi się wieczne zapalenie oskrzeli.
deepsleep
Problem z tabletkami jest taki, że przy alergiach oddechowych same to niezbyt wiele pomagają. O wiele skuteczniejsze są krople do nosa, oczu i inhalatory, a tabletki tylko jako wspomaganie leczenia. Same nie wyleczą alergii, a dużo osób o tym zapomina :d
Współczuję :( ja jestem w ciąży i od samego początku mam tak obrzekniete śluzówki w nosie, że też byle pyłek i kicham.. Także też mi głupio w miejscach publicznych kichać, bo zaraz krzywe spojrzenia...
rozumiem Cie, bo ja ostatnio trochę choruje i meczy mnie kaszel, a z domu niestety wychodzic trzeba I jak tylko gdzieś kaszlne w miejscu publicznym to ludzie patrzą jakby mnie chcieli zabić
Najgorsze co może być, nie dość, ze wtedy kicham jak opętana to jeszxze mam całe czerwone, opuchnięte i załzawione oczy.
i te zatoki... i katar do pasa...
Tu bym polemizował, znam gorsze rzeczy ale to też znam...na szczęście od kilku lat mam dużo łagodniejsze objawy, a męczyłem się z tym gównem kilkanaście lat na maksa. U mnie pomogło odczulanie całoroczne, które trwało coś koło 2-3 lat a przerwałem przez zmianę miejsca zamieszkania, ale na razie mam z tym spokój więc nie muszę kontynuować.
i chodzenie z zakrytą twarzą podczas ataku alergii… :(
Wiesz, że nie musisz jej zakrywać jeśli zdrowie Ci na to nie pozwala? Zadzwoń do alergologa. Poproś o orzeczenie i noś przy sobie (w sumie nie musisz go mieć ale jednak lepiej zawsze mieć papierek na obronę jakby gdzieś nie chcieli wpuścić czy coś).
Ale wprowadzenie nakazu naszenia maseczki jest głównie po to, żeby przy kichaniu nie rozsyłać zarazków. Kichanie nie musi być wywołane wirusem, a mimo to bez zasłaniania twarzy rozsyłasz zarazki na o wiele większą odległość niż 2 metry. Nawet jak spróbujesz zasłonić się ręką czy przedramieniem. Rozumiem przeciwskazania zdrowotne, ale jeśli ktoś ma kichać bez maseczki to niech lepiej zostanie w domu.
Kurczę, a ja jestem alergikiem i muszę przyznać, że w życiu mi się tak dobrze nie oddychało jak w maseczce.
Plus taki, że jak wszyscy trzymają się od ciebie z dala to nikt cię nie zarazi
A ja robię meble z drewna, piłuję, szlifuję i od tego pyłu, trocin i innych potrafię kichać do końca dnia. Ale ja to mam gdzieś, czy ludzie będą uciekać 🤷♀️
Nie zakładasz maseczki pracując przy pyle z drewna??
To trochę niezbyt zdrowe dla płuc...
Zakładam, ale pył osiada się na ubraniach. Wystarczy, że zrobię sobie przerwę np. na kawę, a pył fruwa wokół mnie, nawet kiedy się otrzepię. I kicham do końca dnia.
To weź tabletkę na alergię , nie będę tu podawał nazwy bo to by była kryptoreklama. Przynajmniej wtedy kiedy wiesz że może dojść do krępującej sytuacji.
Gdyby jeszcze te tabletki faktycznie pomagały. Mnie na przyklad nic nie pomaga czy tabletki bez recepty czy na receptę..wiadomo jakoś tam łagodzą objawy, ale w minimalnym stopniu.
Bo trzeba je brać regularnie i przez dłuższy okres czasu. Jak weźmiesz jedną to nic Ci nie pomoże.
Feainnewed bralam regularnie i to tabletki mocniejsze od tych bez recepty, przepisane przez lekarza na receptę i mimo to nic mi to nie pomagało.
jestem alergiczka od 20 lat
biore leki, przeszlam rozne ( clemastin, virlix, zyrtec, amertil, dolargan i kilka innych)
biore dzien w dzien a i tak mam napady kichania a i katar czasem pocieknie jak siedze dluzszy czas schylona
nie ma idealnych lekow
milA00 to współczuję, widać nie wszystkim pomagają.
bazienka no u mnie to samo. Bez leków byłoby o wiele gorzej, ale w 100% nie hamują alergii.
A odczulanie? Ja się odczulałam 3 lata. Bratowa 5 lat. Teraz w lecie możemy już wyjść z domu bez ataku ;)
Nie każdy może sie odczulać :) mnie próbowali, dostałam takiego szoku anafilaktycznego, że ledwo mnie odratowali :)
Jimin jestem uculona na absolutnie wszystko, co pyli a nawet na pare roslin niepylacych o dziwo
odczulanie trwaloby pol zycia :)
Bazienka no ja właśnie jestem uczulona na wszystko. Wybrali mi z tego trzy rzeczy, które można dać w jednym zastrzyku i poszło. Co ciekawe, zmniejszyła mi się alergia też na inne rzeczy po tych 3 latach.
Wiadomo, leki biorę nadal, co parę lat je zmieniam, ale mogę już wyjść na powietrze w lecie. Może kwestia organizmu po prostu. Ale od razu skończyło mi się wieczne zapalenie oskrzeli.
Problem z tabletkami jest taki, że przy alergiach oddechowych same to niezbyt wiele pomagają. O wiele skuteczniejsze są krople do nosa, oczu i inhalatory, a tabletki tylko jako wspomaganie leczenia. Same nie wyleczą alergii, a dużo osób o tym zapomina :d
Współczuję :( ja jestem w ciąży i od samego początku mam tak obrzekniete śluzówki w nosie, że też byle pyłek i kicham.. Także też mi głupio w miejscach publicznych kichać, bo zaraz krzywe spojrzenia...
To ja tak mam cały rok, a wiosną i jesienią to w ogóle mam combo.
Pozdrawiam, alergiczka z całym pakietem alergii w tym na roztocza.
rozumiem Cie, bo ja ostatnio trochę choruje i meczy mnie kaszel, a z domu niestety wychodzic trzeba I jak tylko gdzieś kaszlne w miejscu publicznym to ludzie patrzą jakby mnie chcieli zabić
Ja mam katar i kaszel od października do czerwca :D Na zakupach robię wszystko żeby nie zacząć kaszleć.
Zazdroszcze, ja od stycznia do listopada :/
harcereczka, piona
styczen/marzec- pazdziernik/listopad
Wszyscy mają przesrane
Nie pozostaje nic innego jak przeczekać