#ZVLR3

Jestem impotentem.
Ciężko przechodzi mi to przez palce na klawiaturze, ale muszę się pogodzić z prawdą. Miałem w przeszłości kilka prób i zawsze zawodziłem. Ratowałem się jakoś i mimo że nie zostałem odepchnięty, to sam odpychałem te kobiety. Na dłuższą metę to nie miało sensu.

Zacząłem ćwiczyć, zmieniłem dietę, brałem różnego rodzaju suplementy (z żeń-szeniem np.) i czekałem. W moim życiu pojawiła się nowa kobieta. Kilka razy się spotkaliśmy i zaczęło mi zależeć. To kwestia czasu, aż znowu zawiodę i będę musiał odejść w cień. Kupiłem ostatnio magiczne tabletki, które miałby mi pomóc z moim problemem. Wykonałem "próbę generalną" i efekt jest daleki od zadowalającego. Ze wstydem na twarzy (i nie tylko) muszę zaakceptować rzeczywistość. Nie mogę spojrzeć teraz w swoje odbicie w lustrze. Co ze mnie za facet...
karolyfel Odpowiedz

Po prostu idź do urologa. Lekarze nie gryzą, a są po to, żeby pomóc.
Nie czekaj na NFZ, idź prywatnie.
Proplemy się rozwiązuje, a dolegliwości leczy. "Nie jest facetem" nie ten, któremu nie staje, a ten, który z tym nic nie robi.

Msciwoj82

Dokładnie to. Problemy z potencją mogą być pierwszym objawem chorób serca, albo wynikiem nierównowagi hormonalnej, albo braku czegośtam, lekarz powinien sie tym zająć.

Fibi94

Dokładnie. Ta część ciała choruje jak każda inna. Idź do lekarza i spróbuj coś z tym zrobić. Zanim tak wpadniesz w kompleksy, że nawet jak już będziesz zdrowy to gdzieś z tyłu głowy zawsze będzie stres, że nie dasz rady. Nawet sam stres może być Twoim problem. Zbadaj się. Trzymam kciuki aby wszystko było okej i żebyś znów odzyskał pewność siebie

dnoiwodorosty Odpowiedz

Hej, męskość nie sprowadza się do erekcji. Pół anonimowych to historie o facetach, którzy nie mają problemu ze wzwodem ale na pewno nie można ich nazwać mężczyznami. Są mężczyźni sparaliżowani, którzy mają życie, karierę, rodziny. Naprawdę, złap perspektywę.

Odpychanie partnerek, które nie mają z tym problemu na pewno nie zaprowadzi Cię do żadnej relacji. Jak zechcesz się sam unieszczęśliwić to się na pewno uda, ale czy warto?

Xatriss Odpowiedz

Pełnowartościowy facet! Męskość to nie penis w gotowości i muskuły, ale charakter, opiekuńczość, umiejetność radzenia sobie w pewnych sytuacjach, zaradność. Nie myśl o sobie jak o kimś, kto nie zasługuje na miano faceta tylko dlatego, że masz taki problem. W łóżku możesz nadal być świetny. W końcu masz jeszcze język i palce, a z odrobiną wyobraźni możesz zaskoczyć każdą kobietę. Nie usuwaj się w cień tylko dlatego. Nadal możesz tworzyć świetne i długotrwałe związki. Na pewne rzeczy nie masz wpływu; ale dużo tez możesz zmienić. Zacznij od myślenia. Nie myśl o tym, co nie do końca wychodzi i czego nie robisz, myśl o tym, co możesz zrobić i jak! Gwarantuję Ci, że wszystko siedzi w głowie. I czasem wystarczy zaakceptować stan rzeczy, żeby wszystko się zmieniło na lepsze. To nie koniec świata.

MojitoGhost Odpowiedz

Jesteś lepszym mężczyzną od tych, którzy całą swoją męskość opierają na zdolności do erekcji. A prędzej czy później też zaczną mieć z nią problem.

Zmeczonaoddychaniem Odpowiedz

Ale nie skontaktowales się z lekarzem specjalizującym się w tej dziedzinie, a już skreśliłeś siebie jako samca... Dziwny jestes

Ostrzenozeinozyczki Odpowiedz

A może zamiast się przejmować tym co zobaczy twoja dziewczyna w łóżku, porozmawiasz z nią o swoim problemie ? Mówisz, że spotykacie się od jakiegoś czasu. Więc to znaczy, że macie jakąś znaczącą relację. Może nie nastawiaj się od razu na frustrację, że Ci nie stanie tylko nastaw się jak na przyjacielską relację ? To nie musi być kobieta która Cię oceni po ilości minut w czasie których będzie trwał seks. To może być najpierw Twoja przyjaciółka, przed którą się otworzysz i zwierzysz z własnych problemów.
Wiesz, że wielu facetom którzy brzydko mówiąc "mają co ruchać" brakuje normalnych przyjaciółek z którymi mogą pogadać o tym co ich trapi ? Przestań myśleć kategorią seksu. Przede wszystkim nawiąż przyjacielską relację.

Misiujejagody

Ot co! Przyjaźń ponad wszystko :)

bazienka Odpowiedz

tyle lat problemu a pewnie u lekarza nie byles
to sie leczy, wiec zrob badania i zacznij leczenie :)
i serio sa kobiety, ktore nie potrzebuja penetracji do orgazmu i w sumie moglyby sie bez niej obejsc

bazienka

osobiscie polecam zrobic tak
- morfologie i ewentualnie poziom cukru
- tarczyce
- testosteron razem z testosteronem wolnym ( bo sa 2 rodzaje i to wolny odpowiada m.in. za libido)
- testosteron zroznicowac z prolaktyna, tak na poczatek
endokrynolog/androlog, plus badanie prostaty, urolog
a jak to nie wyluszczy problemu, to seksuolog
powodzenia :)

Slimshady1 Odpowiedz

Kobieta, która się naprawdę zakocha nie opuści Cię z takiej przyczyny. Będziecie mogli przez to przejść razem, zaufaj mi, wiem co mówię, bo sama jestem z takim mężczyzną. Na początku sprawdź hormony, tarczycowe, prolaktyna itd. Udaj się do endokrynologa, żeby wykluczyć problemy hormonalne, bo ważna jest prawidłowa interpretacja dla Twojego wieku, widełki są ogólne, następnie urolog, jeśli fizycznie wszystko będzie grało to wtedy idź się do seksuologa. Najważniejsze czytać opinie, nie bać się jechać gdzieś dalej i najlepiej wybierać jednak mężczyzn, tak z moich obserwacji wynika, natomiast może akurat trafisz w okolicach na lekarkę, która będzie dobra. Musisz się przełamać i iść powiedzieć komuś o swoim problemie, nie poddawaj się, to nie jest zazwyczaj krótkie leczenie, bo dość długo możesz szukać przyczyny, a i najważniejsze jeśli będzie dochodzić do intymnych sytuacji to nie próbuj na siłę, bo nawet przy tabletach to nic z tego. Powodzenia ❤️

Slimshady1

* tabletkach, rzecz jasna :p

Salander Odpowiedz

Seksualność to nie tylko płonący konar. Radziłabym udać się do kolejno endokrynologa, psychiatry i seksuologa. Może problem leżeć w twojej głowie, może to być tarczyca, trauma, przewlekły stres, brak chemii z partnerką (dobre cycki i dupa to za mało).

TiltSavant Odpowiedz

A ja miałem stulejkę i problem ze wzwodem. Męczyłem się długo, dopiero po wizycie u urologa i zabiegu przeszło. Tak żę ten tego ... do lekarza i będzie dobrze. Pozdrawiam.

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie