#oA7bN
- Panie, ja w maju 88 lat skończyłam. Niech pan będzie trochę wyrozumiały.
Ale nic. Kierowca sprzedał kobiecie bilet, a ona usiadła na pierwszym siedzeniu.
- Panie. A dał mi pan bilet?
- Tak, razem z resztą.
- Co? Panie, ja w maju 88 lat skończyłam!
Mężczyzna powiedział nieco głośniej, by babcia usłyszała.
Dwie minuty nie minęły, a babcia znowu:
- Panie, a pan mi wydał z 50 zł?
Gościu już wiedział, że babcia niedosłyszy i niedowidzi, to powiedział głośno:
- Tak. Wydałem pani 2x po 20 zł i reszta drobne.
Na co babcia:
- Bo ja panie w maju 88 lat skończyłam i pamięć już nie taka. Niech pan będzie trochę wyrozumiały.
Jedziemy dalej przez kolejne wioski i po jakimś czasie babcia pyta:
- Panie, a pan wie, gdzie moje rękawiczki?
- Jak pani wsiadała, to położyła je pani na siedzeniu i pewnie na nich usiadła.
Na co babcia:
- Dupa w maju 88 lat skończyła, to już nie taka czuła.
Tak było, ehe.
Tak opisane " dawno temu", ehe