#j1cmb
Do tej pory miałam jakiś wewnętrzny żal do Niemców, bo przecież bez litości mordowali Polaków. Ale wszędzie są wyjątki i tak właśnie było w 1941 r. Niemiecki żołnierz dokładnie wyjaśnił mojemu pradziadkowi, gdzie mają uciec, żeby przeżyli wojnę, powiedział również o tym, że za mniej niż godzinę zjawią się Niemcy i ich zamordują. Moi pradziadkowie spakowali choć trochę majątku i uciekli we wskazane przez żołnierza miejsce. Razem z moją babcią było dziesięcioro dzieci, wszyscy przeżyli wojnę razem z pradziadkami.
Taka przypowieść o tym, że zawsze znajda się dobrzy ludzie :)
Nie każdy Niemiec był nazistą. Babcia opowiadała mi, że za czasów wojny ich dom przejęli Niemcy. Oczywiście oni zostali przeniesieni do gorszej części domu. Prababcia im gotowała, sprzątała itd. Ogólnie gospodarstwo działało w miarę normalnie. Oficer był bardzo w porządku, normalny facet, który wprost przyznał, że go zmusili do tego wszystkiego. Opowiadał o swojej wnuczce, zawsze traktował dobrze dzieci (w tym moją babcię). Dawał im czekolady, prababci zawsze zostawiał część jedzenia (mleko, twaróg, jajka, przynosił im cukier, a czasem nawet prawdziwą kawę). Wiadomo, że większa część szła na Niemców, ale oni nie głodowali.
Co jakis czas moją babcię weźmie na wspominki i opowiada (zna to z opowieści swojej mamy), że jak była mała, to ten oficer wziął ją na ręce i podrzucał, tak jak małe dzieci się podrzuca. Problem w tym, że wcześniej opila się mleka i za którymś podrzuceniem zwyczajnie puściła pawia na niego. Wszyscy zdebieli, pewni że zaraz ich rozstrzelają. Ale ten Niemiec zaczął się śmiać i uspokajać, że nic się nie stało, jego wnuczka też wiele razy zrobiła mu takie niespodzianki.
Jak by był naprawdę w porządku, to by się buntował, wspomagając atak zbrojny i tak ma już krew na rękach (mówisz, że to wojskowy).
Ale wiadomo, nie każdy będzie chciał/w stanie zostać męczennikiem, byle nie przyłożyć ręki do morderstw.
Za to, jak by był w miarę w porządku i naprawdę ojojoj takie biedne niewiniątko zmusili:
Wzięcie przez niego lepszej części domu nie byłoby takie oczywiste. Jasne, nastąpiłoby, gdyby była szansa, że ktoś się dowie, ale nie byłoby "jasne, że wziął lepszą", tylko ostateczność, jeśli tylko byłby w stanie, brałby znacznie mniejszą część jedzenia w gospodarstwie domowym (a nawet jeśli mieli znacznie więcej źródeł jedzenia a on dzieliłby się tylko "rarytasami", to wciąż powinni dzielić mniej-więcej po równo), a normalną sytuacja z dzieckiem nie powinna wywołać strachu, że rozstrzelają. Gdyby naprawdę był "ojojoj tak straszne, że mnie zmusili, ja się w tym staram nie brać zbyt aktywnego udziału".
Jak by do domu został dokwaterowany ktoś, kto nie wzbudzały strachu, to ta historia byłaby o tym, że był nie najlepszym, ale nie strasznie tragicznym, domownikiem.
Z Twojej historii wynika tylko, że nie był potworem, a u Twojej rodziny pojawił się głęboki, zrozumiały strach, i byli szczęśliwi, że strach się nie spełnił, i syndrom sztokholmski. Strasznie się smutno to czyta.
Serwatka, ale pierdzielisz. Gówno by sam mógł zrobić. Rozstrzelali by go zaraz, a na jego miejsce przyszliby dużo gorsi. Lepiej zmienić chyba życie choć jednej rodziny na lepsze, niż umrzeć ze świadomością, że nic się nie dało zrobić
Przecież właśnie o tej "zamianie na lepsze" mówię - mógł być potworem, a był tylko średnim/słabym domownikiem, a został zapamiętany jako niesamowity anioł tylko dlatego, że właśnie - nie był potworem, a mógł być.
Mówię tylko, że to jest strasznie smutne.
Serwatka, a pod kopułka u ciebie wszystko hula? Był w porządku, bo inni z marszu wybijali całe rodziny, traktowali gorzej niż g#wno. Ale co ty tam wiesz. A może byłaś/les tam z moją rodziną i uzurpujesz sobie prawo do wypowiadania się?
Jakby nawet próbował się sprzeciwiać, to szybko by go eliminowali. Albo jego rodzinę. Stojąc przed takim wyborem, wiadomo, że każdy będzie chciał ratować siebie i swoich bliskich. No ale naczelny historyk - pomyje po twarogu - wie wszystko najlepiej. Wg ciebie lepiej by było, jakby trafił się stereotypowy naziol, prawda?
Głęboki i "zrozumiały" strach budzi we mnie jedynie twoja głupota i niewiedza. Nie masz pojęcia za co ludzi potrafili rozstrzelać (przeważnie za nic), więc takie obrzyganie jak najbardziej było powodem do zabicia całej rodziny. Jaki anioł? Co ty ćpasz? Ale piernicz sobie dalej te swoje mONdrosci.
Nie wiem, umiesz czytać, czy coś?
Mówię wyraźnie - wyrażam smutek, że czasy były tak okropne, że przeciętni ludzie byli uważani za aniołów, bo inni "marszu wybijali całe rodziny, traktowali gorzej niż g#wno".
Nie wiem, jak się nauczysz, do tego porzucisz agresję i doszukiwanie się wszędzie ataku na Ciebie, to może wrócimy do rozmowy, czy coś.
Nie mam najmniejszej ochoty na żadne rozmowy z tobą, bo twój poziom wiedzy jest poniżej krytyki. Ośmieszasz się w komentarzach, a później odwracasz kota ogonem. Twój ton wypowiedzi też wiele do życzenia pozostawia.
A mnie nie smuci. Jesteśmy zwierzętami i mamy instynkty. Najsilniejszym jest instynkt przetrwania, więc nie rozumiem ludzi, którzy tylko wegetują i czekają na pomoc od innych. Jak zwierzę nie upoluje jedzenia to umrze z głodu, a nieporadnych ludzi trzeba wiecznie niańczyć. Pomoc jest dobrowolna a nie "powinna być ludzkim odruchem" i jak ktoś chce to niech się chwali w internecie, nie widzę w tym nic złego. A to, że ktoś był egoistą podczas wojny, nie jest niczym złym, to są ciężkie czasy i każdy myśli tylko o tym, żeby przeżyć
Bardzo mi przykro, zwierzęcy wypierdku ewolucji. Ja tam czuję się człowiekiem, stworzonym na obraz i podobieństwo Boga.
Istota stworzona na obraz i podobieństwo Boga, nie czułaby się lepszą od innych. To jest pycha, jeden z siedmiu grzechów głównych. Jesteś Dragomirze tylko wypierdkiem ewolucji, jak każdy z nas.
Mój dziadek także miał możliwość ucieczki dzięki młodemu Niemcowi, który akurat pełnił służbę pilnowania. Wysłał go po jabłka z ogródka nieopodal lasu, podkreślał że las jest łatwy do przejścia, a po drugiej stronie akurat dziś nikt nie pilnuje, dodawał, że dziś pełni służbę sam.
Do wsi moich pradziadków kiedyś wjechali Niemcy. Nawieźli mięsa mielonego i kazali prababci utłuc kotletów. Prababcia smażyła, a w międzyczasie, po kryjomu, chowała mięso, żeby było chociaż co zjeść. W pewnym momencie do kuchni wszedł młody niemiecki żołnierz, nabrał w dłonie spory kawał mięsa i szepnął do prababci "Schowaj to szybko, będziesz miała dla chłopaków".
Nie wszyscy Niemcy byli źli, bo część z nich została zaciągnięta siłą do wojska, wcale nie chcieli tej wojny. Prababcia zawsze powtarzała - u Niemców zdarzali się porządni ludzie, za to jak Ruskie wpadły, to ta dzicz po sobie tylko popiół zostawiała.
Z mielonego kotletów się nie tłucze.
Chyba każdy z naszych pradziadków i dziadków, którzy przeszli to piekło mówi to samo - za Niemca było lepiej, byli czyści i poukładani, a ruscy zawszawieni palili, kradli, gwałcili.
Moja babcia, mieszkała obok magazynów niemieckich (była tam fabryka tytoniu) ile historii sie nasłuchałam. Ale dwie zapadły mi w pamieć, apropos dobrych i złych żołnierzy.
Miala z 10 lat, jak poszła kraść z matką wegiel. I wtedy złapał je Niemiec. Prababcia niemiecki umiala, tlumaczyc mu zaczeła, on tym karabinkiem celuje w babcie, ta placze. Puscił je wolno. A moze by mnie na swiecie nie było 🤷♀️
I druga historia. Przy tych magazynach byly budki strażników, vis a vi domow mieszkalnych. Oddzielala je droga. Dzieci jak to dzieci, biegaly i bawily sie na niej. Czasem stał tam żołnierz, co cukierki i czekolade im rozdawal, kopnął piłkę. A czasem inny, zapamietala go, kiedy grali w jakas gre, i obok nich biegal pies kolegi. Żołnierz wsciekly wyszedł z budy, krzycząc, zeby spierdzielali, i wtedy ten pies strasznie zaczal ujadac. Zastrzelil go, na oczach tych dzieci, a potem lufe wycelowal w kolege. Potem jak stal i pilnował, zadne nie bawilo sie na drodze.
Chyba wszyscy już wiedzą, że nie wszyscy Niemcy byli za Hitlerem, a można by pokusić się o stwierdzenie, że wielu nie było - po prostu bali się tego, co ich czeka, jeśli się sprzeciwią. Natomiast to pokazuje, jak niebezpieczna jest bierność.
Ale wiesz, że teraz będzie podobnie? Naziści z PiS wraz z covidianami zaczną nas wybijac, a reszta albo będzie się stawiać i zginie, albo będzie posłusznie się dostosowywać do rozkazów nazistów z PiS i swoją biernością pozwoli wybić wszystkich niezaszczepionych.
Należy pamiętać, że Holokaust nie wydarzył się z dnia na dzień. To był proces stopniowego odbierania praw jednej grupie aż ewoluowało to do ludobójstwa. Obecnie mamy powtórkę z historii.
@PiratTomi nie twierdzę, że Twoja teoria nie może być prawdziwa, ale czy nie mamy teraz zbyt "świadomych" czasów na takie rzeczy? Tak, wiem, że Korea itp, ale myślę, że jednak do takich skrajnych zachowań ludzie - przynajmniej w Europie - się nie cofną. Choć kto to wie, to co się dzieje przechodzi ludzkie pojęcie, boję się tego kraju, zaczynam się bać świata i przeraża mnie wizja wychowania tu potomstwa :(
Strach o zdrowie (które rząd zabrał) i pranie mózgu, które obecnie funduje rządowa propaganda (nie bez powodu w mediach na okrągło trąbią o covid, straszą i widzą nadzieję w eksperymencie medycznym) wystarczą. Wystarczy, że się tępym wmówi, że osoby, które się nie poddały eksperymentowi medycznemu, przenoszą chorobę (po objęciu władzy przez nazistów, w Niemczech wmawiano, że Żydzi przenoszą wszy i inne choroby). Kichnij w miejscu publicznym albo idź bez maski i przyjrzyj się spojrzeniom zamaskowanych. Jakby mogli to by zeżarli żywcem. Nie ma znaczenia, że dotychczas ci ludzie nigdy nie nosili maseczek, choć mieli objawy chorób górnych lub dolnych dróg oddechowych. Wielu w tym stanie chodziło do pracy. Wysyłali dzieci do szkoły, a teraz są gotowi rozstrzelać za brak maseczki, choć te osoby są zdrowe (wybacz nie kupuje roznoszenia wirusa, gdy się nie ma żadnych objawów, tym bardziej, że niby to taki zarazliwy wirus, że trzeba mieć maseczkę, bo się go roznosi bez objawów, ale do badania potrzebują nurkować gdzieś głęboko w gardle/nosie - po co? Skoro wirus jest w naszej ślinie na czubku języka).
Poczytaj komentarze na Facebooku pod propagandowymi wpisami rządu. Wielu ludzi jest za tym by oddawać prawa tylko zaszczepionym. Spójrz, jak niewiele było potrzeba, by ludzie wymyślili warunek, pod którym pozwolą władzy na oddanie swoich praw. Jeśli władza zmieni szpitale, jak ten na narodowym, w obozy koncentracyjne, to oszolomy (covidianie) zaczną popierać zamykanie tam niezaszczepionych.
Wolność powinna być naszym priorytetem, bo bez niej zdrowie nie ma znaczenia.
Obawiam się, że czasy w ogóle nie są bardziej świadome niż kilkadziesiąt lat temu. Ludzie mają mylny obraz przeszłości. Wydaje się im, że ponad 70 lat temu ludzie byli bardziej naiwni i dlatego wybrali Hitlera w wyborach. Kurna, otrząśnijcie się. Ludzie zawsze byli sprytni, oczywiście w kontekście swoich czasów. Przeszłość wyglądała tak, jak wyglądała, bo jedni byli sprytniejsi od drugich i potrafili sobie ich podporządkować, nieważne czy 5 czy 5000 lat temu. Dlatego analogia kowodianizmu do początków holocaustu jest niestety moim zdaniem trafiona.
My niby mamy wiedzę o historii. Znamy ludzi, którzy przeżyli piekło drugiej wojny światowej, a mimo to biernie (a niektórzy to nawet czynnie) pozwalamy by historia zatoczyła koło.
Schemat jest ten sam, tylko sposób straszenia się zmienia. Może nie będzie bombardowania, ale po co ma być, skoro ta magiczna szczepionka może skutecznie okaleczyć żołnierzy i cywili. Trzeba pamiętać, że to szczepionka nowej generacji. Może wpływać na nasze DNA. Może jedne narody dostaną lepszą, a inne gorszą szczepionkę szczęścia. A że Polska to dziki kraj trzeciego świata, to nie liczyłabym na dobrą jakość tego specyfiku. Można rzec, że depopulacja stała się faktem i niepotrzebne było do tego użycie broni. Gospodarki też padną, a że politycy są sprzedajni to każdy wie. Oni pierwsi ratują swoje dupy, a jakoś się nie rwą po szczepionki.
Pirat XDD szczepionka może wpłynąć na DNA? W jaki niby sposób? Rozumiem, że ktoś może mieć obawy, ale ludzie muszą przestać głupoty pierol*ć, nie wierz wszystko w co zobaczysz na Facebooku czy z innych „potwierdzonych” źródeł. Posłuchaj lepiej ludzi którzy się na tym znają a nie Edzi Górniak. I tak na pewno PiS i covidiany (wtf?) zaczną wybijać ludzi człowieku co ty bierzesz XD
Pirat XDD szczepionka może wpłynąć na DNA? W jaki niby sposób? Rozumiem, że ktoś może mieć obawy, ale ludzie muszą przestać głupoty pierol*ć, nie wierz wszystko w co zobaczysz na Facebooku czy z innych „potwierdzonych” źródeł. Posłuchaj lepiej ludzi którzy się na tym znają a nie Edzi Górniak. Po za tym tak, na pewno PiS i covidiany (wtf?) zaczną wybijać ludzi, weź człowieku się trochę zastanów zanim coś napiszesz następnym razem.
A masz pewność, że tak się nie stanie? To, że producent i Mengele o tym zapewniają, nie znaczy, że to jest bezpieczne. Ten eksperyment medyczny nie przypomina szczepionek, które były dotychczas stosowane. Nie ma pewności czy ten specyfik nie zacznie w nas żyć własnym życiem, wpływając w jakimś stopniu na DNA lub będąc dla nas niebezpiecznym w jakiś inny sposób.
Ale nasz okupant (w osobie polityków) wpadł na pomysł, że zacznie od lekarzy i wojska. Ciekawe że nie od siebie. Gdyby zdechli politycy to nikt by za nimi nie płakał. Gdy okaleczą żołnierzy, to Polska może przestać istnieć, bo co to za śmieszne państwo bez wojska.
Pokój nigdy nie jest na zawsze. Wojny wybuchają co chwile.
Nie od dziś się gada o wybuchu III wojny światowej. Może właśnie trwa lub jesteśmy u jej progu.
No ale dalej wierz w zapewnienia producenta szczepionek (którego intencji nie znasz), polityków (już prostytutka jest bardziej moralna) i ludzi, którzy powiedzą wszystko, byleby dobrze im nasmarować. Pomyśl dlaczego Górniak została wdeptana w ziemię i okupant sypnal mamoną innym artystom. Coś musi być na rzeczy, że uciszają ludzi.
Połącz kropki. W tej pandemii strachu wszystko jest szyte grubymi nićmi i jest naprawdę dużo wątpliwości na niekorzyść dla twórców tego, co obecnie trwa.
Uwielbiam ludzi, których koronnym argumentem jest "nałuka" XD. Gdybyście tylko wiedzieli, że naukowca można kupić (tak jak polityka), opracowania naukowe fałszować na życzenie (najczęściej korporacji), a całym środowiskiem naukowym rządzą granty, czyli po prostu pieniądz (kto nie dostanie, ten nie zrobi badań, samemu ciężko je zwykle sfinansować), to wszystko stałoby się może trochę mniej zero-jedynkowe. Ja nie wiem czy szczepionka zmienia DNA, ale Ty Martyna także tego nie wiesz, więc skąd taki ton wypowiedzi? Stoisz na takiej samej pozycji jak antyszczepy, tylko po drugiej stronie barykady. Naszym zadaniem jako myślących ludzi jest kwestionować swoje przekonania, kwestionować nawet to, co jest pozornie pewne. Niestet tylko tak można zachować chociaż resztki świadomości, zamiast pchać się pomału jak owieczki pod nóż kata.
Moją prababcie razem z dziećmi też pokierowali Niemcy w którym kierunku najlepiej uciekać i gdzie się schować. Gdyby nie to na pewno by zginęli, bo front przebiegał w tamtym miejscu w którym mieszkali. Drugą sytuacją jaka im się przytrafiła to spotkali Niemca, który był przeciwny podbojom i zaczął walczyć po naszej stronie udając Polaka, niestety bardzo szybko przypłacił życiem. Może to małe rzeczy, ale przekazywane są takie historie z pokolenia na pokolenie, bo były szokujące. Moi pradziadkowie bardzo się bali Niemców, byli świadkami okropnych krzywd przez nich wyrządzonych, ale mimo tego wiedzieli, że nie każdy Niemiec szedł po to aby zabijać wszystko co się rusza.
Taka prawda, że Niemcy byli pierwszymi ofiarami nazistów. Mój tata miał przyjemność bronić przed polskim sądem starszego dziadka z Niemiec, który był oskarżany o bycie strażnikiem w polskim obozie śmierci w Oświęcimiu. To było wzruszające.
@WhiteBaran00 Ile razy trzeba powtarzać, że nie był to polski obóz śmierci? Był na TERENIE Polski.
Serio jesteś takim ignorantem, czy udajesz i jesteś po prostu trollem?
Przecież to troll. Serio musicie się dopytać o takie rzeczy?
Wydaje mi się, że to określenie jest już tak, niestety, rozpowszechnione, że naprawdę nie trzeba być trollem, żeby się pomylić. Przynajmniej tak mi osobiście się wydaje.
A jak myślicie, dlaczego takie obozy powstały na terenie Polski? Dlatego, że byliśmy antysemitami, byliśmy niedorozwinięci państwowo, to były tereny na peryferiach cywilizacji, dlatego nikt się nie interesował, że w Polsce mordowało się Naród Wybrany.
@ WB: Trollujesz, manipulujesz, czy naprawde jestes taki glupi?
Od 1933 roku powstalo w Niemczech ponad 30 obozow konzentracyjnych. Dachau, mimo ze projekt pilotowy, funkcjonowal do 1945 roku. Wiekszosc tych wczesnych prowizorek zostala szybko zlikwidowana, po rozwiazaniu problemu uwiezionych. Czesc wymordowano, czesc zostala przekazana nowym jednostkom zbudowanym wg. funkcjonujacego wzorca z Dachau. Do konca wojny ilosc obozow na terenie Niemiec byla wieksza niz we wszystkich innych podbitych krajach razem wzietych.
Faszysci/nazisci byli antysemitami, nie Polacy.
W chamski sposob szkalujesz obraz Polski i Polakow.
Dlaczego wlasciwie?
A w Polsce nie było faszystów wśród endecji, AK czy NSZ? W Jedwabnem i w Kielcach mordowali kosmici? Getta ławkowe wymyślili Eskimosi? Nic nie wymaże z historii polskiego genu antysemityzmu.
White, ale ty głupoty gadasz. Poczytaj sobie ile lat Żydzi spokojnie żyli w Polsce, poczytaj kiedy zaczęli się tu osiedlać. Widzisz to, co chcesz widzieć, wybierasz to, co chcesz. Jasne, tak jak mówisz, z historii nic się nie wymaze. Również tego, że obozy były niemieckie a nie polskie, tego, jak Polacy ratowali Żydów, jak ich ukrywali narażając życie całej swojej rodziny. Wszędzie znajdą się gnidy i szuje, ale nie możesz patrzeć wyłącznie przez ten pryzmat i generalizowac. Powiedz mi, kto zrobił więcej dla Żydów w czasie wojny, kto?Czy nazwisko Sendlerowa coś ci mówi?
Nie było na żadnych ziemiach w Europie całkowicie pokojowej koegzystencji między Żydami a lokalną ludnością.
Najbliżej ideału było w Polsce - co jest powodem, czemu to tutaj było najwięcej Żydów, i to właśnie jest jednym z głównych powodów, czemu to tutaj Niemcy założyli tak dużo Obozów. Bo Polacy n i e byli antysemitami (więc mieli na swoim terenie dużo Żydów), nie odwrotnie.
Nieliczne starcia między Żydami a lokalną ludzkością nie miały charakteru prześladowania Żydów - raz jedni to robili, raz drudzy. Nie było tu zasadniczej różnicy.
Zasadnicza różnica była tylko w tym, kto narażał życie swoje i swojej rodziny dla ratowania tych drugich - na zachodzie Polacy się bardzo pod tym względem poświęcali, przy czym poświęcenie to nie jest nawet wystarczające słowo. Na wschodzie, w rejonach gdzie Banderowcy mordowali Polaków, przypadki podobnego heroizmu, jak wśród Polaków na zachodzie był powszechny, wśród Żydów nie zdarzały się prawie wcale albo wcale.
Polacy nigdy nie byli antysemitami, wręcz poświęcali się dla Żydów dużo bardziej niż Żydzi by to zrobili na ich miejscu.
Tak, baran, Polacy byli takimi antysemitami, że tylko w Polsce za pomoc Żydom groziła śmierć, a mimo to Polacy im pomagali. Na zachodzie nie obowiązywało prawo, zgodnie z którym za pomoc Żydom karano śmiercią, a jednak inne nacje nie rwaly się do pomocy.
Jeny, jak niektórzy łatwo wierzą w manipulacje, zgodnie z którymi Polacy to je*ani antysemici, którzy sami stworzyli niemieckie obozy śmierci by radośnie tam mordować Żydów i rodaków, a Niemcy to takie biedne ofiary, które nie chciały wojny i w ogóle to Polacy walczyli w ss, a Hitler pewnie miał matkę Polkę. Dramat.