#o9aiw
Mam dużo książek, a znajomi nie należą do osób, które lubią czytać.
Czasem, gdy patrzą na nowe tomy na półkach, wyliczają, co bym sobie za to mogła kupić. "Przeliczają", ile w sumie na książki wydałam. Opowiadają, gdzie mogłabym za te pieniądze pojechać itd.
Ostatnio stali się bardziej irytujący, więc zdenerwowana postanowiłam zacząć powielać ich zachowanie. Gdy byłam w odwiedzinach u koleżanki poszłam do łazienki i zaczęłam wyliczać, ile kasy poszło na kosmetyki. Później pod nóż poszły ciuchy. Marudziłam, ile miejsc by mogła ze mną zwiedzić, gdyby nie "przewalała" kasy w butikach.
Przekaz dotarł. Plan zadziałał.
Od teraz nie patrzymy sobie w portfele i każdy wydaje pieniądze na to, co sprawia mu przyjemność.
Trochę beszczelne zachowanie że strony znajomych... Ale za to Twoje wyjście z sytuacji mistrzowskie ;)
Bezczelne*
Cebula alert ze strony znajomych autorki :D
W sumie i oni i ona zachowali się tak samo.
KrolewaSniezka ale różnica jest taka, że po prostu autorka odbiła piłęczkę, którą wycelowali w nią znajomi... więc to oni zaczęli i uważam, że im się należało.
Dla mnie książki to rzecz święta, kocham je czytać i kocham je posiadać...
Jakich znajomych trzeba mieć, żeby krytykowali to, na co wydajesz własne pieniądze?...
Normalnych
@anonimowalaska No chyba jednak nienormalnych... Ja bym jeszcze rozumiał czepianie się gdyby wydawała kasę na narkotyki/alkohol/itp, ale pieniądze wydane na hobby nie są pieniędzmi straconymi.
Uwielbiam takich ludzi. Wtryniają się tam gdzie nie powinni. Sama mam w rodzinie - niestety - takich ludzi. Przeliczają co mogłabym kupić w zamian za to co mam. Nie pomyślą nawet przez sekundę, że mam zupełnie inne potrzeby i zainteresowania.
Ilu ludzi, tyle opinii.
Marze o własnej biblioteczce, niestety póki co nie mam tylu książek by to wyglądało pożądnie.
Ja też kocham czytać!
Ja nie nadążam z czytaniem kupionych książek. A oprócz nich mam jeszcze te z biblioteki i lektury szkolne.
Ja tez nie nadążam z czytaniem kupionych książek :-) mam chyba z 4 nietknięte
Ja czytam tak szybko, że zawsze mi brakuje książek. Ostatnio pokusiłam się o kupienie kilku sztuk, używanych, ale w dobrym stanie, więc wystarczy mi na jakiś tydzień. ;)
Zawsze podziwiam ludzi którzy uwielbiają czytać,ja jakoś nie mogę się do tego przekonać...chyba,że jakaś książka mnie wciągnie ale rzadko:/
@grzejniczek ja tak samo ;)
@dziewczynawilka, musisz znaleźć coś, czego czytanie będzie Ci sprawiało przyjemność :) nie zmuszaj się jak coś Ci nie podoba, to może znajdziesz swoją niszę :)
Właśnie. Trzeba czytać to co nam się podoba. Niestety czasami ciężko jest odkryć odpowiedni dla nas kierunek w literaturze. Ja osobiście długo szukałam tego co by mi odpowiadało, ze względu na to, że biblioteka oferowała dla osób w moim uwczesnym wieku tylko głupie książki dla nastolatek, których nie znosiłam nawet oglądać z daleka (z niewieloma wyjątkami). Dlatego za sprawą odwiedzania księgarni zapałałam miłością do klasyki literatury a także twórczości Stephena Kinga i niekturych książek fantasy. Tak więc życzę powodzenia w szukaniu swojej książkowej miłości :)
Mi na początku bibliotekarka proponowała książki dla nastolatków (bleh!) później romanse, a później wymusiłam na niej kryminały - które zostały ze mną do dziś. :)
@cukier puder No właśnie nie rozumiem dlaczego dzieciom w podstawówce i jeszcze nawet w gimnazjum nie pozwalają czytać normalnych książek tylko nudne romanse i głupie książki dla nastolatków ech... 😪 Całe szczęście to już za mną i mogę czytać to co chce 😊
@MalaBestyja Bo nie wszystkie książki (tak jak filmy, gry czy piosenki) nadają się dla dzieci. U mnie to mama "cenzurowała" mi książki. Tzn pozwalała mi czytać tylko te w których nie było jakiś drastycznych scen typu: gwałty czy cięcie piłą jednej bliźniaczki w celu wykonania sztuczki magicznej "przeciąłem ją a jest cała" :P Książki na zasadzie jest trup i sobie leży były dla mnie dostępne ;)
@samotnik Ja od zawsze miałam zamiłowanie do drastycznych książek i nieustatnie cierpiałam z powodu ich braku.
Oni nigdy tego nie zrozumieją, tej idei czytania. Pozdrawiam,
KSIĄŻKOCHOLIK Nr 1
Pozdrawiam, Książkoholiczka nr 2
Reader - przeczytałam Twój nick jako "Reacher" ;D Jack Reacher!
Hmmm... też jestem książki chomikiem ale nienawidze kupować książek.. dla mnie sa one do przekazywania, zeby wielu ludzi moglo z nich korzystac, dlatego kocham biblioteki :)
@wrozkazebuszka Ale autorzy książek też chcą zarabiać ;) Dlatego ja z chęcią kupuję książki.
Ja też uwielbiam czytać, ale bardzo nie lubię książek w wersji papierowej. Dlatego kupowanie ich w moim wypadku jest bez sensu. Najpierw się męczę z nimi kilka tygodni, a potem i tak lądują w pudle :D A autorzy książek i tak nie mają na co narzekać ;)
Nie rozumiem jak można komuś tak wyliczać, skoro to nie za jego kupujesz.
Aż mi się przypomniała pasta o ojcu-rybaku i przeliczanie hajsu za szkalowanie na wędki, zanęty itp. XD
Prawidłowo postąpiłaś :D