#o3XWF
Dzięki niej nie muszę pokazywać ludziom swoich zębów, które są naprawdę brzydkie i są moim największym kompleksem. Zawsze starałem się je ukrywać podczas uśmiechania i miałem wrażenie, że ludzie postrzegają mnie przez to jako kogoś gorszego. Teraz nosząc maseczkę mogę rozmawiać z ludźmi i uśmiechać się bez skrępowania.
A mi przez te maseczki w tym roku alergia mało co dokucza:)
No i nie trzeba się malować ;)
To w sumie nikt Ci nie zabrania nosić tych maseczek co roku.
U mnie maseczka na alergię zupełnie nie działa...
@Mar Jan zazdroszczę - ja się poprostu duszę
Czyli przepuszcza mało powietrza. To nie jest fajne ani dobre.
Też są dobre w przypadku smogu.
@kmystery- co to znaczy nie trzeba się malować? Nie wiedziałam, że to obowiązek, dobrze, że mi mówisz bo może zacznę się malować żeby nie dostać mandatu :o
@jprdl Fakt, źle się wyraziłam. "Nie trzeba" w sensie "nie powinno", "odradza się" a nie jako forma rozkazu. Kosmetyki + maseczka + cieplejsze dni to jak nawóz dla pryszczy, nie wspominając o tym co się z tego wydziela i co wdychamy.
Nawet nie pomyślałam że można to zrozumieć inaczej i się zapędziłam po prostu :D Skróty myślowe to straszna rzecz!
Polecam dentystę lub ortodontę
I terapię miofunkcjonalną u logopedy lub z wykorzystaniem filmików na youtube'ie :) (ang. mewing) Przez usprawnienie mięśni twarzy można poprawić jej kształt i wspomóc terapię u ortodonty :)
Jasieńka dziękuję. Nigdy o tym nie słyszałam!
Ale zapłacisz za tego ortodontę?
Bo to takie łatwe 'idź do ortodonty' pewnie ktoś na to nie wpadł. No eureka!
paella chamsko, pewnie gdyby miał kasę to już dawno by miał piękny uśmiech. mało kto ma brzydkie zęby na życzenie...
Czy ja wiem, czy to tylko kwestia pieniędzy. Koszt aparatu na zęby to koszt około 3tysi, dużo nie dużo kwestia indywidualna (chociaż to też kwestia priorytetów bo niektórzy wolą mieć nowy telefon za te pieniążki). Kolejną kwestią jest to że to nie jest tak że założymy i już następnego dnia będą proste i piękne zęby to często 2lata+ . Dodatkowo wiele osób boi się samej wizyty u dentysty/ortodonty , bólu związanego zabiegiem.
Więc chociaż miałby całe życie wstydzić się zębów to czasami i tak strach i inne czynniki mogą skutecznie odciągać od tego. 😅
A mi się po prostu podobają te maseczki, najpierw byłam negatywnie nastawiona, ale teraz zakładam je z przyjemnością, może to dziwne, nie wiem? Ale lubię mieć zakryta twarz po prostu.
Do arabów możesz jechać, tam będziesz miała to na bank.
Mam to samo. U mnie nawet i stan cery sie poprawił.
Mi się podoba, że to taka dodatkowa część garderoby, która może nie tylko chronić innych, ale również być naszą ozdobą. Lubię nosić różne kroje i kolory.
Też lubię maseczki, jakby więcej prywatności ;)
Zamiast się wstydzić możesz zainwestować w siebie i zrobić sobie te zęby.
Zeby zainwestowac trzeba miec kase. I to sporo. Tez sie przymierzam na licowki, z 10 kola trzeba miec.
Tajemniczy, nieskrepowany usmiech pod maseczka. Troche jak tytul romansidla.
Trzeba iść do dentysty i przestać się mazać. Wiem bardzo dobrze jakim wydatkiem jest posiadanie pięknego uśmiechu, ale od czegoś trzeba zacząć. Pomału coś wyleczyć coś usunąć Tym bardziej jeśli masz aż takie kompleksy
Ojoj, a ja zrobiłam zęby ale ich nie mogę pokazywać bo maski i jakoś nie pisze żali na anonimowych
Powodzenia, gdy masz problemy z integracją sensoryczną i potrafisz znieść maseczki na twarzy, bo ma złą fakturę albo minimalnie wchodzi ci w pole widzenia, albo w ogóle nie możesz znieść dotyku na twarzy. To nie jest tylko problem dzieci, dorośli też potrafią się z tym mierzyć. Na szczęście nie trzeba wtedy mieć maseczki, tylko można według własnych możliwości czymś zakryć twarz. Bardzo się cieszę, że rząd nie naciska na to, że to muszą być tylko maseczki, ale daje dowolność, byle było zakryte. Spotkałem się z krzywymi spojrzeniami i po prostu chciałbym, żeby ludzie rozumieli, że istnieją inni ludzie, którzy mają inne problemy. A ten post akurat jakoś podsunął mi myśl, żeby się tym podzielić, może ktoś też sie utożsamia