#o0dua
I tu zaczyna się moja historia. Po skoku wylądowałem pod huśtawką. Niczego nieświadomy podniosłem głowę wprost pod powracające metalowe krzesełko. Rozległ się krzyk i płacz na pół osiedla. Moja siostra szybko przybiegła na plac zabaw i zobaczyła mnie zakrwawionego leżącego na ziemi. Spanikowana wzięła mnie na ręce i zabrała do domu.
Krwawiłem, jak gimnazjalistka w czasie pierwszego okresu. W czasie, gdy moja siostra przeszukiwała domową apteczkę w celu odnalezienia wody utlenionej i bandaży, by zatamować rwący potok z mojej czaszy, ja postanowiłem, iż pójdę do łazienki i sam sobie z tym poradzę. Wziąłem duży, biały "plaster", który leżał w opakowaniu i przykleiłem go sobie na głowę, po czym wybiegłem na podwórko.
Gdy siostra zauważyła, że zniknąłem z domu natychmiast wybiegła przed blok. Widok, jaki ujrzała zwalił ją z nóg, bowiem na placu zabaw zobaczyła mnie biegającego z przyklejoną do głowy podpaską ze skrzydełkami.
Jak gimnazjalista podcza 1 okresu czyli prawie wcale?
Co to za gowniane porównanie?
Jak nie wiesz jak wygląda 1 okres to co sie odzywasz.
Trochę żałosne to porównanie do "okresu gimnazjalistki"
bardzo mnie zastanawia, jak sobie to tam przykleiles?
czesc "opatrunkowa" nie ma kleju
to chyba klejem do rany xD
Ta, bo na pewno udało się ją przykleić do tego pustego łba, z którego leciał "rwący potok" krwi. W dodatku miało to wytrzymać bieg po schodach i po podwórku.
Dzieciaka poniosła fantazja.
I właśnie dlatego dzieci (nawet te 18+ ale mentalnie niedojrzałe) nie powinny zajmować się innymi dziećmi
Ale właściwie dlaczego? Przecież identyczna sytuacja mogłaby spotkać autora, nawet wtedy,gdyby był pod opieką osoby dorosłej.
#ToTylkoJa90 tak co do zaistnienia takiej sytuacji masz rację ale nie wiemy w jakim wieku była siostra autora. Jeśli była niepełnoletnia nie mogłaby chociażby zawieźć brata na sor, nawet przy wezwaniu karetki byłby problem bo właśnie była nie pełnoletnia. Jeżeli siostra autora była pełnoletnia ale niedojrzała/niedoswiadczona w opiece nad dzieckiem (przecież mogla miec ledwo skonczone 18 lat co czesto nie idzie z dojrzaloscią) nie mogła bazować np na doświadczeniu życiowym czyli np szybka ocena sytuacji, nie szukanie tylko posiadanie wiedzy gdzie są opatrunki i zorganizowanie ew interwencji lekarza zwłaszcza że był to uraz głowy z obfitym krwawieniem co rzadko jest błahostką. Wypadek może się zdarzyć każdemu ale nie każdy będzie w stanie zareagować właściwie.
Masz rację,nie wiemy. Po co więc gdybać? Uważam,że zachowała się jak najbardziej okej i to jest najistotniejsze.
A co ma wiek do tego czy ktoś umie opiekować się dziećmi? Mam 31 lat i po raz pierwszy opiekuję się dzieckiem (nie swoim). Ta 18stka może mieć lata doświadczenia w opiece nad dziećmi, a ja, stara baba nie mam go wcale.
Dobrze ze skończyło się tak. Miałam identyczna historie w wieku 7-8 lat i skończyło się szyciem głowy. Do tej pory w pewnej części głowy nie rosną mi włosy...
I cyk baby się przypieprzyły do zdania "Krwawiłem, jak gimnazjalistka w czasie pierwszego okresu" XDDDD
Bo było zyebane. Autor chciał być zabawny, a wyszło żałośnie. W ogóle co to za porównanie? On chyba nadal jest dzieckiem. W dodatku ta podpaska, którą przykleił do rany. Brak słów.
Skoro krwawiłeś jak gimnazjalistka w czasie pierwszego okresu, to znaczy że tej krwi nie było za wiele.
Już myślałam, że Retiro wrócił...
Można? Można. Czak Norris przy tobie to przedszkole