#2ythC

Kilka lat temu pewnego dnia grałem sobie kulturalnie, ładnie i nikomu nie wadząc w pierwszego Wiedźmina. Mam pokój na pierwszym piętrze. Gram, gram aż tu nagle ekran monitora zrobił się czarny, zerknąłem więc na listwę zasilającą. Dioda się nie paliła, więc myślę "No cóż, trudno, nie ma prądu", po czym zdjąłem słuchawki.

Sekundę po tym z parteru zabrzmiał budzący grozę wrzask wściekłego taty:
"A TERAZ, KUR**, SŁYSZYSZ?!".
Kris2020 Odpowiedz

Nie mógł ruszyć dupy do pokoju zamiast drżeć ryja a potem wyłączać prąd?

SyZy

Na przykład nie powinno się wchodzić bez pukania do drzwi, jakaś choroba uniemożliwia wejście ojcu po schodach i inne

PlayerOne

Nóg w loterii nie wygrał (standardowy tekst u mnie w domu przy takich sytuacjach).

Anonimolina

Zawsze mnie to wkurzało, a z perspektywy czasu gardzę takim zachowaniem. Chcesz coś od kogoś? To podejdź i zapytaj, zamiast drzeć mordę i strzelać fochy ze ktoś może być czymś zajęty i nie słyszeć. Dziecko to nie sługa żeby czekać pokornie na zawołanie pana.

Azus Odpowiedz

Takie coś, to jednak trochę patologia....

Dodaj anonimowe wyznanie