#nw0fs
Ale do brzegu, 5 lat temu wyszłam za mąż, i wraz z mężem otworzyliśmy 2 lata później mała firmę, trochę pieniędzy było z wesela, trochę kredytu, trochę dotacji od państwa i jakiś poszło do przodu, dziś prowadzimy całkiem fajną działalność, kredyt spłacony, ale nadal mieszkam w domu rodzinnym z rodzicami, i wiecie co chwilę słyszę wprost lub za plecami, że mnie stać na wszystko i mogła bym pożyczać pieniądze na prawo i lewo właśnie tym co mnie gnębili przez wiele długich lat, spotkałam ostatnio znajoma, od słowa do słowa co słychać, że syn jej choruje, leki drogie i czy nie mogła bym pożyczyć do 10 - odmówiłam, nie dlatego że nie chce, ale dlatego że mi nikt nie pomógł kiedyś, kiedy potrzebowałam pomocy.
Teraz jestem nazwana szują, bo żal mi pieniędzy na leki dla dziecka. Ale tak na prawdę tylko ja i najbliżsi wiemy że wcale nie jest lekko, niedawno udało mi uzbierać cała kwotę by zrobić porządne ogrodzenie wokół domu rodzinnego, pracujemy z mężem sami od rana do wieczora niemal by mieć na wszystkie opłaty utrzymania firmy i nas, ale dla innych się to nie liczy, najważniejsze jest to, że pod domem stoją 2 auta lepszej klasy.
Morału nie ma.
No sorry, jakbym zapieprzała od rana do nocy aby wyjśc na "0" to nie kupowałabym aut lepszej klasy. A tak to robisz wizualną szopkę i się dziwisz.
Nikt nie ma prawa żądać od Ciebie pomocy, a ty nie masz obowiązku nikomu jej udzielać.
Zarówno twoi rodzice, jak i ty nie należycie do zbyt mądrych inteligentnych. Wszystko na pokaz. Twoi rodzice woleli budować dom na pokaz, choć nie mieli na to pieniędzy, więc jedliście tynk ze ściany. Teraz ty żyjesz na pokaz, zaharowujesz się na śmierć, by opłacić rachunki i drogie pojazdy. Wolałabym chyba żyć skromniej, by nie siedzieć w pracy od świtu aż do zmierzchu.
Bardzo dziękuję za brak morału. Nie po to wchodzę na anonimowe.
Wydawać na budowę tyle, by na chleb dzieciom nie starczało? Fajne priorytety...
Drugi akapit to chyba najdłuższe zdanie jakie kiedykolwiek czytałam xd
Polecam zobaczyć książkę "Bramy raju". Zdziwisz się, co tam jest :D
No i dobrze zrobiłaś, zarobiłaś swoje, czemu masz innym dawać. Nie wiem jak kogoś można nazwać szują, jeśli nie pożyczy pieniędzy, no po prostu nie pożyczy i tyle, ma swoje powody.
No, a z jakiej racji masz zarabione pieniądze oddawać. Ja pewnie bym dała pieniądze na leki dla dziecka, ale no cóż.
Nawet gdybyś była bogata, nie masz żadnego obowiązku pomagania, szczególnie obcym lub mało znanym osobom. Zawsze jak ktoś dochodzi do pieniędzy, pojawia się wianuszek dawno nie widzianych znajomych. Zawiść.
Senna nikt nikomu nie musi pomagać
Nawet ktoś kto ma mniej pieniędzy 😝 Nie ma przymusu
Te samochody to jakiej marki?
Ciekawa jestem 😝😘
I tak nie zabierzesz tego do grobu. Liczy się to, co potrafisz dać drugiemu człowiekowi z serca, a nie jak długi masz ciąg chcę na koncie.