#nve15
Upodobałam sobie przyjaciela taty.
Zawsze, gdy przychodził do nas do domu, miętoliłam sukienkę w zalotnym geście, mrucząc pod nosem: "Sławeeeek...".
Dorośli oczywiście uznawali to za urocze, ale ja miałam obsesję do tego stopnia, że pewnego dnia po prostu rozebrałam się do naga, weszłam na stół i ostentacyjnie nasikałam na ciasto.
Do dzisiaj mi wstyd i nie mogę na niego patrzeć. Nie wiem co miałam w głowie...
No, i to jest prawdziwie anonimowe!
I mocne 😉
Z ciekawości spytałam mamy ile mogłam mieć wtedy lat... okazało się, że przesadziłam. Mialam 2 latka, nie 4, przepraszam, wprowadziłam was w błąd ;p
Oj jak ryknęłam śmiechem.... 😂 Biedny ten Sławek...
A dziś jak jest między Tobą a Slawkiem? 😉
chociaz sam na sam czy przy rodzicach
Przy rodzicach, mama wystartowała z krzesła jak torpeda, kiedy zobaczyła co się święci. Nie wyobrażam sobie nawet jak musiało być jej wstyd.
I za takie wyznanie od razu chce się wstawić plusa.
Mam nadzieję, że w dorosłym życiu zmieniłaś trochę sposób na podryw 😊
o_O ...
Co!!??
Pewnie tego nie wiesz, ale dzieci (nie ważne ile mają lat, czy 2, czy 4) bardzo mocno reagują na intencje dorosłych, więc jeśli zaczęłaś się tak zachowywać bez żadnego powodu, to ja bym się zastanowiła nie nad Tobą, tylko nad Sławkiem. Żeby dziecko zaczęło się zachowywać w sposób zalotny i seksowny, przynajmniej w mniemaniu dziecka, dorosły musi mieć intencje seksualne odnośnie tego dziecka. A sikanie na ciasto może mieć tutaj po prostu związek z miejscem intymnym, to wszystko jest intuicyjne...
Mam starszego brata o 14 lat i od zawsze podobali mi się jego koledzy i próbowałam ich "uwodzić" a żaden nie zwracał na mnie uwagi, więc ta teoria moim zdaniem nie jest prawdziwa
Dokładnie KLJZ, głupota. Ja uważam, że dziecko zauważa jak dorośli radzą sobie z uczuciami, np. mamusia i tatuś przytulają się, dają buziaki. Czasami nawet (!!) myślą, że dziecko i tak nie będzie pamiętać i uprawiają seks gdzieś niedaleko jak dziecko ma pół roku lub rok. A dziecko jak to dziecko, mała gąbka, chłonie chociaż nie pamięta skąd.