#ngGQc

Największa gafa jaką można było popełnić. Jestem strasznie niezdarna, zawsze taka byłam. W zeszłym roku dostałam swoją pierwszą ofertę stażu w dużej korporacji i już w pierwszych dniach przydarzyła mi się wpadka, która spokojnie mogłaby pojawić się w scenariuszu jakiejś nie śmiesznej polskiej komedii.

Byłam pierwszy raz w biurowej kuchni i wyciągnęłam sobie z lodówki jogurt. W międzyczasie do kuchni przyszła moja przełożona, żeby odłożyć kubeczek do zmywarki. Była bardzo elegancko ubrana, zagadała do mnie chwilę i mówiła, że spieszy się na spotkanie z klientem. Była bardzo miła i pytała jak mi się podoba. Ja z kolei byłam trochę spięta, ale starałam się nawiązać jakąś sensowną rozmowę. Zaczęłam sobie powoli otwierać jogurcik, kiedy ktoś trzasnął drzwiami nieopodal. No i wtedy stało się to…

Kubeczek jogurtu wypadł mi z ręki, a jego zawartość wylała się na podłogę i częściowo na eleganckie buty mojej przełożonej. Liderka wydała z siebie tylko odgłos przerażenia, a ja byłam w szoku widząc co odwaliłam. Natychmiast chwyciłam za ręcznik papierowy i przyklęknęłam przy niej. Zaczęłam ścierać ten nieszczęsny jogurt z jej butów. Było mi strasznie głupio i zaczęłam ją przepraszać. Przełożona była wyraźnie zmieszana, ale mimo to lekko się uśmiechnęła. Twierdziła, że wszystko jest okej i żebym się nie przejmowała. Mówiła, że może nikt nie zauważy plamki na bucie, którą z trudem usiłowałam zetrzeć używając suchego papieru. Było mi tak wstyd, że byłam gotowa zlizać to z jej butów, gdybym miała gwarancję, że plama zejdzie. Przełożona wzięła sprawy w swoje ręce, zdjęła buta, namoczyła papier wodą i plama bez większego trudu zaczęła schodzić. Odetchnęłam na chwilę z ulgą, ale okazało się, że to jeszcze nie koniec farsy…

Nagle usłyszałam donośne przekleństwo padające z jej ust… w całym tym pośpiechu wdepnęła stopą w jogurt rozlany na podłodze. Nie mogłam w to uwierzyć. Przeszło mi przez myśl, że ja przecież zaraz z tej roboty wylecę. To byłby dopiero hit. Zwolniona za rozlany jogurt… Chcąc jej jakoś z tym wszystkim pomóc chwyciłam za ręcznik papierowy i powiedziałam, że to zetrę.

Myślicie, że już nie mogło być gorzej? Do kuchni wszedł jakiś chłopak. Idealne wyczucie czasu. Otworzył drzwi i totalnie zdębiał. Zobaczył klęcząca dziewczynę, która ściera jogurt ze stopy liderki zespołu. Uśmiechnęłam się do niego, on to odwzajemnił, powiedział „cześć” i poszedł. Moja przełożona złapała się za głowę i zaczęła się śmiać z całej sytuacji, po czym założyła buta i pobiegła na spotkanie. Ja za to zostałam na środku kuchni sama z tym je*anym jogurtem. Po kilku dniach wszyscy śmialiśmy się z tej sytuacji i wszystko było w porządku, ale tyle wstydu co się wtedy najadłam to chyba już nigdy w życiu.
Corazwiecejpustki Odpowiedz

Gdyby to byl lider a nie liderka, pewno nie dalabys rady nikogo przekonac, ze to faktycznie byl jogurt.

CyraneczkaZKoviru

Jeśli był smakowy to raczej widać inny kolor

Elektron

CyraneczkaZKoviru: 🤦

Serwatka31

Czemu akurat kobiet? Jeśli to mężczyzna byłby liderem, to on byłby w tej sytuacji bardziej winny. Właśnie takie komentarze jak ten, że "to seksuzalizacja i poniżanie kobiet" w sytuacji, w której żart seksualizował i poniżał obie osoby, je seksualizuje i poniża.

Itami

Hehe sperma, Boże jak śmiesznie.

Ultraviolett

@ Itami; Jedyna osoba, ktora wspomniala cokolwiek o spermie to Ty.
Dlaczego wlasciwie?

kirkel Odpowiedz

Dobrze, że trafiło na przyjazną osobę, a nie jakiegoś nadętego buca. Nie przejmuj się tak, przecież nic wielkiego się nie stało :)

JedenDziewiecTrzy Odpowiedz

Nie wyobrażam sobie klękać komuś do butów by je wypucowac. Przeproszenie by wystarczyło. Masz mentalność niewolnika.

PinkRoom

Dokładnie, zabrałabym się za czyszczenie podłogi, a nie czyichś butów, to co najmniej niezręczne kiedy ktoś zaczyna ci wycierać buty, a potem jeszcze stopę...

Lunathiel Odpowiedz

Wprowadziłaś atmosferę takiej paniki jakby działa się co najmniej biblijna apokalipsa, więc pomyślałam że załatwiłaś jej na dobre jakieś Louboutiny albo inne Prady ze skóry pangolinów czy tam aligatorów za grube kafle xD A tu niespodzianka xD Opisane to wszystko z takim przerażeniem a potem okazuje się że tylko jakiś koleś zobaczył że wycierasz coś z podłogi a w dodatku "plama bez większego trudu zaczęła schodzić" xDDD

montana8419 Odpowiedz

W korpo to normalne, przyzwyczaisz się.

budyn4 Odpowiedz

Strasznie przezywasz to nic.

overreacting Odpowiedz

Zaśmiane, zajebista historia xD
Dziękuję, autorko, brakowało mi takich :')

bazienka Odpowiedz

wszyscy smiali sie i dokazywali ;p

nie rob afery, dobrze, ze nie na bluzke

PandaMala Odpowiedz

Dobrze że buty, a nie np. koszula czy sukienka ;) Takie rzeczy sie zdarzają, nie tylko Tobie

Kiwi12345678 Odpowiedz

Z twoją niezdarnością nie mogła byś być kelnerką pewnie dlatego pracujesz w corpo ale byś wtedy miała śmieszne historie do opowiedzenia :)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie