#nbRgy

Mąż poszedł po syna do przedszkola, przy odbiorze dostaje się zazwyczaj jakiś owoc dla dziecka na podwieczorek. Mąż zabrał wszystkie rzeczy syna, a otrzymaną mandarynkę wsadził  sobie do kieszeni.
Po drodze  do domu weszli do sklepu. Przy zakupach mąż się skapnął, że w jego kieszeni tkwi mandarynka, a nie powiedział ochronie przed wejściem, że ją ma, ani przecież nie miał paragonu, więc nie myśląc zbyt dużo poszedł na dział z owocami i położył ją na kupkę z innymi mandarynkami.

Mózg roz***ny. Ale przynajmniej nie wzięli go za złodzieja :D
CukrowaPanna Odpowiedz

Nie ma podstaw, to nikt mu w kieszeń by nie zajrzał. Poza tym na kamerach sprawdzają w razie kradzieży czy akurat by sięgał po mandarynke

ohlala

Ale często zanim sprawdzą robią chryję, a facet miał ze sobą dziecko. Ja go tam rozumiem, bo też się w sklepach boję, że mnie oskarżą o kradzież, mimo że absolutnie nic nie ukradłam i nie miałam nawet zamiaru kraść :D

CukrowaPanna

Zazwyczaj dana osoba jest proszona do miejsc służbowych, nie powalają Cię na ziemie i nie zakładają kajdanek. Wszystko z kulturka.

JodiPicoult

Tak powinno byc. A jak jest w rzeczywistosci to juz inna bajka...

DownZpiekla Odpowiedz

Eee aha?

Duzomowie Odpowiedz

A teraz sprawdzą na kamerach, że jakiś człowiek przychodzi i podkłada owoce w czasie "epodemii".

NieMaNickow94 Odpowiedz

Super. Interesująca historia.

Vito857 Odpowiedz

Od tego są kamery w sklepie, żeby takie wątpliwości ewentualnie rozwiać.

Doge Odpowiedz

Wyszłaś za mąż za idiotę i zmajstrowalas z nim kaszojada. Gratuluję.

agathe Odpowiedz

To rozumiem, że jak mam w plecaku batonika albo butelkę wody, to muszę od razu szukać ochroniarza i zawracać mu tym głowę? Nikogo nie obchodzi, co masz w kieszeni. Zgłasza się większe torby z zakupami.

Niezywa Odpowiedz

Teraz sklep przetrzymuje niczego ducha winną mandarynke.

bazienka Odpowiedz

przeciez nikt by mu nie zagladal do tej kieszeni...
moga skontrolowac tylko jesli maja UZASADNIONE podejrzenia np. zapis z monitoringu, ze cos wzial i wsadzil do kieszeni

zurawinka Odpowiedz

No tak, bo gdyby trzymał dalej tą mandarynkę w kieszeni, to ochroniarz z rentgenem w oczach na pewno by to odkrył i uznał za złodzieja. Mózg to się roz*****e, jak się czyta takie durnoty.

Dodaj anonimowe wyznanie