#nOhPu

Na rozmowie kwalifikacyjnej trzeba się sprzedać? Niezupełnie.

Jestem na kierowniczym stanowisku w średniej firmie, branża nieważna, ale z uwagi na to, że szefowej więcej nie ma niż jest, to do mnie należy przeprowadzanie rekrutacji. Może nie mamy owocowych piątków, ale chyba jesteśmy dość atrakcyjnym pracodawcą, bo na każde stanowisko mamy pokaźną grupę kandydatów.

Myślicie, że pracę dostaje najbardziej wygadany laluś? Albo facet z wielkim ego, który wszystko wie najlepiej? Nieumiejący utrzymać uwagi adehadystyczny ekstrawertyk? Być może prezentują się świetnie, ale nie szukamy gwiazd do pokazów garnków, to nie my. Szukamy ludzi, którzy oprócz kompetencji umieją odnaleźć się w zespole. Nie potrzebujemy narcyzów, którzy będą wszystko robić po swojemu i nie umieją się podporządkować, nie trzeba nam "sfokusowanych na sukces" szuj kopiących pod innymi dołki. Wszystkie poradniki jak dobrze wypaść na rozmowie możecie sobie wsadzić. Wystarczy być sobą.


PS Nie piszcie zainteresowań z kosmosu. Zawsze się o nie pytam, by rozgadać kandydata i by nam się miło rozmawiało, ale głupio jak wychodzi, że nic nie wiesz o swojej pasji ;)
Retiro Odpowiedz

Jakie piękne, wartościowe wyznanie! Bawi i uczy. :D

Corazwiecejpustki

Wbrew pozorom tak, jak najbardziej. Dokladnie wrecz tak. No, chyba ze ktos marzy o karierze korposzczura badz stosuje sie niewolniczo do tego co "tak sie robi".

elka6 Odpowiedz

Wygadany laluś odpadł w postępowaniu rekrutacyjnym. Nieumiejący trzymać uwagi adehadystyczny ekstrawertyk rówież. Ale facet z wielkim ego, który z wyraźną pogardą wypowiada się o kandydatach do pracy - jak widać prześliznął się przez sito i został zatrudniony.

Feniks06

Ten komentarz powinien byc na topie :D

A tak bardziej serio to autor powinien troche ochłonąć bo profil poszukiwanego kandydata który jest pożądany w jego firmie jest wyznacznikiem tylko i wylacznie w jego firmie a nie jakas na objawioną prawda ostateczną. Sa zawody w ktorych ktorych najwazniejsza to praca zespolowa, sa takie gdzie najwazniejsza jest samodzielna praca a sa tez takie gdzie trzeba byc przebojowym albo takie gdzie najwazniejsza jest atmosfera. Bo to zalezt od branzy i zawodu. Wiec ja bym na miejscu autora utemperował swoje ego.

Ja na przyklad poszukujac pracowników zwracam uwage na to jak beda w stanie sie dogadac w zespole, to w jaki sposob uzupelnią luki w kompetencjach zespolu, jak rowniez jaki mi daje feeling rozmowa z nim. Czy potrafi sie sprzedac. Ja akurat bylbym wdzieczny gdyby niektorzy choc zerkneli do poradników zanim wezma udzial w rozmowie.

Corazwiecejpustki

@ Feniks: Jesli praca jest faktycznie zespolowa, to oczywiscie masz racje. Jesli jest indywidualna, bo kazdy robi swoje, juz nie.

Feniks06

Corazwiecejpustki dokladnie to powiedzialem. Rozne branze, rozne zawody, rozny profil poszukiwanego pracownika. Roznica miedzy mna a autorem polega na tym, ze ja to rozumiem a autor nie ;)

Corazwiecejpustki

@ Feniks: No moze i faktycznie, a ja za bardzo przeczulony jestem. Tyle, ze prawdziwa praca w zespole kojarzy mi sie bardziej z plywaniem synchronicznym lub bojowym oddzialem szturmowym.

GrubyKotlet Odpowiedz

Jeeeej dzięki! Czyli nie muszę udawać "sfokusowanego na sukces", wygadanego, ekstawertycznego lalusia z wielkim ego, żeby dostać pracę? Całe życie w nieświadomości...

livanir Odpowiedz

Znasz osobowości Hartmana? On idealnie udowadnia, ze by zespół dobrze funkcjonował, potrzeba wszystkich "kolorów".

BTW. W jednym zdaniu piszesz "najlepiej badź sobą", a w następnym "takich i takich nie przyjmujemy". To bądź sobą, czy taką jak potrzebuje pracodawca? Sama jestem wesoła i rozgadana na rozmowach, ale potrafię poważnie i spokojnie podejsć do tematu i pracy, po prostu w relacjach miedzy ludźmi jestem wesoła.

agathe

Ja jestem wesoła i wygadana, kiedy już oswoję się z sytuacją i poczuję swobodniej, ale nie ma sensu wymagać ode mnie radości, kiedy jestem na rozmowie i siedzę z kimś twarzą w twarz. Rzadko kto jest wtedy sobą, bo to nie jest naturalna sytuacja

19941995 Odpowiedz

Hmm. Aż mi się nasunęło wspomnienie. Rekrutacja do pracy w diversie- dlaczego chce pani u nas pracować, ile chce pani zarabiać, czy ma pani ambicję do awansu na kierownika? Najgłupsza rozmowa, na jakiej kiedylowiek byłam. W dodatku do pracy do rozwieszania szmat a pytania jak do wielkiej korpo. Jeszcze gdyby to jakaś prestiżowa praca była, to bylabym w stanie zrozumiec te pytania.

Alexiu

@19941995 ja na pytanie dlaczego złożyłam CV właśnie tutaj odpowiedziałam " no na drzwiach było ogłoszenie, że szukacie pracowników"

Wrath1

Krótko i na temat. A z tymi wyszukanymi pytaniami na jakieś mało prestiżowe stanowiska to standardzik. Ktoś np poszukuje sprzątaczki i oczekuje, że ktoś, kto stara się o to stanowisko całe życie marzył o zamiataniu podłóg, wynoszeniu śmieci itp.

bazienka

Olfaktoria nie zostala przyjeta na wyzsze stanowisko, bo na pytanie "gdzie sie pani widzi na 5 lat" odpowiedziala- "na pani stanowisku" zakladajac, ze ta babka z rekrutacji tez przejdzie wyzej.
Ale tego typu pytania lub list motywacyjny na stanowisko sprzataczki mocno mnie smiesza. "Od zycia plodowego marzylam, by sprzatac kible akurat w panstwa firmie".
"Dlaczego chce pani tutaj pracowac?". "Bo musze z czegos zaplacic czynsz" xd

ohlala

Mnie się kiedyś na rozmowie o pracę na jakieś naprawdę niewymagające stanowisko (szukałam czegoś na chwilę i mierzyłam naprawdę nisko) zapytano, jak sprzedałabym komuś piasek. To nie miała być pozycja telemarketera, nic wspólnego ze sprzedażą. "Rekruter" (czy. jakiś koleś z firmy, który nie jest tak naprawdę rekruterem, zresztą jak autor) był takim właśnie "super wygadanym sfokusowanym na sukces kolesiem". No ktoś go zatrudnił.

19941995

Tak jak mówicie. Na głupie pytania aż prosi się, żeby glupio odpowiedzieć 😂

magicznapyra

Ja na pytanie "Dlaczego nasza firma? " Odpowiadam, że potrzebuje pieniędzy

MalaCzerwonaKropka

"W czyim kiblu widzi się pan za 10 lat?" :D

agathe

Przypomniał mi się ten post Kammela na instagramie, gdzie pisał, że dziewczyna w kawiarni mu nie chciała podgrzać rogalika. Pisał tam też, że nigdy nie zdobędzie awansu, jeżeli nie wykaże się większą wyobraźnią (nie dosłownie tak, ale mniej więcej taki był sens). Pracownicy tej sieci to najczęściej studenci, którzy chcą sobie dorobić między zajęciami i ich największą ambicją nie jest zostanie kierownikiem sali w Costa Coffee. Dlatego też uważam, że pytania w stylu "dlaczego chcesz u nas pracować" na rozmowach w sprawie takich typowo studenckich, tymczasowych zawodów są beznadziejne, a na rozmowie powinno się po prostu poznać kandydata, zapytać o jego dostępność, umiejętności. Przecież nikt nie studiuje po to, żeby rozkładać ciuchy w Reserved.

siusiolek

Ja na 4 roku stuidów po obronie inż chciałam znależć jakąś pracę by móc dotrwać jeszcze te 1,5 roku w innym mieście. Byłam na rozmowie w jakieś wysepce z biżuterią w galerii to dostałam pytanie "czemu mając wykształcenie chce pani u nas pracować?"
Kiedyś rozmawiałam z koleżanką, która w pracy była odpowiedzialna za rekrutacje (korpo) i spytałam o te właśnie debilne pytania, gdzie siebie widzisz za 5 lat? czemu akurat to stanowisko? czemu nasza firma? bla bla bla to powiedziała że to zwykłe socjo sztuczki? dzięki którym mogą poznać lepiej kandydata, czy ma wyobraźnie, czy radzi sobie w niewygodnej sytuacji, czy ma jakiś plan na siebie czy zwykły obibok i że wbrew pozorom rekruter dzięki takim pytaniom może wiele informacji wyciągnąć o potencjalnym pracowniku.

ohlala Odpowiedz

Jakby to powiedzieć... gówno prawda. TY nie szukasz takiej osoby, ale to nie znaczy, że inni rekruterzy nie szukają wygadanych, pewnych siebie osób, które będą prawdziwymi "rockstar" 😂

Kris2020 Odpowiedz

Kiedyś firma w której pracowałem prowadziła nabór na sekretarkę. Jedna z kandydatek przysłała zdjęcie w stroju kąpielowym i informacją w podaniu, że akceptuje elastyczne godziny pracy

PoraNaPiwo

W niektórych firmach, to bardzo istotne zalety sekretarki. Jak do tego potrafi jeszcze kawe zaparzyć i nie ma problemu z długim klęczeniem, to robi się pracownik roku😂

Vito857 Odpowiedz

Wszystko zależy od osoby i od branży. Jak by chodziło o zatrudnienie handlowca to raczej dobra gadka jest dość ważna, a w pracy biurowej czasem nawet niepożądana.

Vemonis Odpowiedz

Jeden z kandydatow do pracy ze zdenerwowania z głośnym hukiem wypuścił wiatry. Kadrowiec uśmiechnął się od ucha do ucha i powiedzial - jeszcze się nie spotkałem żeby kandydat przedstawił się w tak oryginalny sposób.

molek Odpowiedz

Napisz poradnik jak przejść rozmowę i wrzuć do internetów w odpowiedniej kategorii a nie tutaj bo anonimowi lubią krytykować i jechać po autorach albo innych komentujących więc zasięg twojej złotej rady jest znikomy i ograniczony do grupy, która raczej z tego nie skorzysta
No chyba, że już opublikowałeś a dalej cię roznosi ochota dzielenia się swoimi spostrzeżeniami to nie przeszkadzam, są jeszcze stronki z przepisami kulinarnymi, poradniki dla sfrustrowanych mężatek i inne więc działaj :D

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie