#n9VYC
Byłam w trakcie zmieniania tamponu, gdy zadzwonił do mnie telefon... rozmawiam chwilę. Okazało się, że rozmowa będzie dłuższa, więc wyszłam z łazienki. Po skończonej rozmowie wracam do łazienki i aplikuję nowy tampon... Wszystko spoko? Nie do końca.
Przy następnej zmianie wyjęłam 2 tampony... musiałam nieświadomie podczas rozmowy jednak już zaaplikować.
Jak to zrobiłam, że był jeden za drugim? I że nie poczułam? Pojęcia nie mam.
Mozna tak.zrobic ale na przyszlosc odpusc sobie gadki przez telefon w wc. To naprawde slychac ze druga osoba rozmawia w ubikacji poza tym jest to malo higieniczne zwlaszcza przy wymianie tamponu.
Podwójne zabezpieczenie :D
Okej, można nie poczuć, że ma się tampona w środku, bo nasz organizm się przyzwyczai, ale jak można przeoczyć wystający sznureczek? Przecież on jest długi i nawet jak wepchnie się tampona głęboko, to i tak wystaje.
Ja czasami szukam sznureczka jak chce wyjść tampona, bo mi się podwinie do tyłu, że tak powiem i gdzieś tam sobie jest, a nie po prostu zwisa. Także ja wierzę, że mogła nie zobaczyć sznureczka.
Może nie patrzyła przy wkładaniu drugiego tampona, a potem się splątały
Małe tampony potrafia wejsc dojsc gleboko, wiec nie dziwie sie, ze nie poczulas :D
Minus, po prostu masz tam wiadro xD
Lol, dwa małe tampony koło siebie sa dużo mniejsze niż penis.
Ale czaisz że są różne rozmiaru tamponów i te najmniejsze są serio maleńkie? Pomine, że kubeczki są dużo większe a używają ich dziewice.
Może to ty masz zwyczajnie dziwną pochwę, że cię tak tampon uwiera.
Określenie wiadro jest po prostu obrzydliwe i obraźliwe. Jak kobieta kobiecie może napisać, że ma tam wiadro? Weźcie się zastanówcie na przyszłość co wypisujecie. 2 tampony najmniejszego rozmiaru są nie wiele większe niż jeden tampon największego rozmiaru. Praktycznie odkąd używam tamponów (a miałam okołu 14 lat i byłam dziewicą) używałam dużego rozmiaru, a "wiadra" tam nie mam.
Pomijając już, jak żałosne są te komentarze, to w wyznaniu jest wyraźnie napisane, że był jeden za drugim, a nie dwa koło siebie... Ten drugi tampon spokojnie mógł być głębiej, niż np. zakończenie kubeczka, więc nie musiał być wyczuwalny.
AKOMODACJA, poczytajcie sobie o tym
poza tym karanara ma racje
lucynda, asterix ty masz jakis kompleks czy o co chodzi?
to okreslenie jest oblesne
i to kobieta kobiecie...
Ale musisz być smutna i godna pożałowania, skoro dowartościowujesz się względem innych kobiet, szczycąc się nieposiadaniem "wiadra". Weź się nie ośmieszaj.
minusy dla Asterix i Lucyndy tutaj
Asterix, dla kogoś z mikro siurkiem każda pochwa to wiadro, więc z czym do ludzi. No, ale śmiało, dalej lecz swoje kompleksy, choć od tego twoja wykałaczka nie urośnie.
Pochwa się nie rozciąga na stałe. Tam są mięśnie takie jak wszędzie, jak podniesiesz rękę, to ci tak zostaje na zawsze? Nie, opuszczasz i mięsień wraca do poprzedniego stanu. Z wiekiem mięśnie wiotczeją i wtedy może być luźniej. Ale mówić że ktoś ma wiadro, to trzeba być ostatnią świnią. Nie wasza sprawa, kto co tam ma.
Ciesz się, że wyjelas dwa. Moja znajoma dowiedziała się, że włożyła drugiego tampona dopiero gdy zaczęła odczuwać bóle i jej USG zrobili.
Kto rozmawia przez telefon będąc w toalecie?!?! Ludzie narzekają, że w dzisiejszych czasach nie na prywatności, a sami robią takie rzeczy.
No nie wiem, jak chciała to odebrała. Boże, co to za różnica. Ludzie biorą telefony do toalety.
Rozumiem dłuższe posiedzenie i jakaś gra czy czytanie. Ale odebranie telefonu i rozmowa siedząc na klopie jest moim zdaniem niegrzeczne.
A co w tym dziwnego? Myślałaś że się pobiją o miejsce?
Niezłe luzy musisz mieć
mam nadzieje,z e zdezynfekowalas telefon lub odebralas druga reka...