Siedzę sobie na parkingu pod marketem. Czekam na żonę. W pewnym momencie otwierają się drzwi pasażera. Pakuje mi się tyłem jakaś obca kobieta - później wchodzą do środka nogi i słyszę "Jedź, Zbysiu!" - nie muszę dodać, że tak na imię nie mam.
A później ten niesamowity wzrok tej kobiety, która już usadowiła się na fotelu, spojrzała na mnie i okazało się, że nie jestem jej Zbysiem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie miała ze sobą przypadkiem siekiery? Bo było niedawno podobne wyznanie, tylko z innej perspekrywy :P
Też o tym pomyślałem :D
Ja też XD
Ta sama historia opowiedziana oczami tej drugiej strony 😂
Kto normalny wsiada do auta tyłem?
Często starsze osoby
Źle sformułowaławam pytanie. Z wsiadaniem tyłem do auta się spotkałam, ale z otwarciem drzwi tyłem już nie.
Moja babcia faktycznie wsiadała tyłem, bo była gruba i tak jej było wygodniej, ale mimo wszystko, drzwi otwierała zwrócona przodem do kierowcy. Gdybym chciała sobie wyobrazić sytuację, że osoba otwiera drzwi zwrócona tyłem do auta, to naprawdę wygląda to dziwnie i karykaturalnie.
Ja jestem w stanie to sobie wyobrazić że drzwiami bierze zamach tak jakby nie samą ręką tylko całym ciałem, to by w sumie wyjaśniało, moze nie zwróciła uwagi na kierowcę skoro już auta pomylila
Nie tylko grubasy wsiadaja tyłem. Gdy kobieta ma sukienkę/spódnice ołówkową, to też jest jej łatwiej wsiąść w ten sposób.
Dobre
Wszystko przez to, że nie pojechałeś zbysiu, wyobrażasz sobie co by się działo, gdyby żona cię nakryła z obcą babą w samochodzie? na drugi raz gaz do dechy i wal przed siebie byle z parkingu :)
I co było dalej?