#n4MJD

Swego czasu podkochiwałem się w dziewczynie, która niestety miała chłopaka, lecz miałem z nią dobry kontakt. Często razem wychodziliśmy, przytulała się, łapała za rękę więc pomyślałem czemu by nie spróbować jej odbić. 

Wszystko szło świetnie, tak mi się wtedy wydawało. Jej chłopak był starszy ode mnie, miał samochód, a ja dopiero co zrobiłem prawo jazdy. Ale postanowiłem nie być gorszy i jakoś zarobić na auto aby się przed nią pokazać. Nie chciałem kupować byle czego, celowałem w wyższą półkę cenową. Jako, że pracowałem popołudniami oraz czasem w weekendy, byłem normalnym pracownikiem z umową, więc bank zaoferował mi kredyt.  Długo się nie oglądałem pożyczyłem 15 tys. zł. kupiłem Audi A3. Doinwestowałem trochę w wygląd samochodu oraz swój, ciuchy itp. Chciałem za wszelką cene się jej spodobać. 

Po pewnej rozmowie z nią, w której ona uświadomiła mi że nie cierpi chłopaków, którzy zmieniają dziewczyny jak rękawiczki stwierdziłem, że skupie się tylko na niej. Dziwnym trafem gdy zacząłem się lepiej ubierać oraz wozić swoim nowym samochodem zaczęła się mną interesować moja dawna niespełniona miłość, lecz nie chciałem od niej nic aby nie speszyć tej nowej "przyjaciółki". 

Umawiałem się z "przyjaciółką", podjeżdżałem nowym samochodem w nowych ciuchach, przez kilka tygodni zabierałem ją wszędzie. Pytała czy to nie jest problem odpowiadałem, że będę ją woził gdzie tylko będzie chciała. 

Pewnego razu uśmiechnęła się i powiedziała, że jutro będzie miała dla mnie niespodziankę i czy mógłbym ją podrzucić w jedno miejsce. Zgodziłem się, podjechałem po nią, wyszła wystrojona w krótkiej spódnicy, umalowana, normalnie cud nie kobieta. Nie mogłem oderwać oczu. Trzymała w ręku jakąś paczkę i kazała jechać. Nie wiedziałem gdzie lecz ona pokazywała mi drogę. Gdy dojechaliśmy ona powiedziała, że musi wysiadać ale zostawia mi paczkę. Ja zbity z tropu zapytałem gdzie idzie odpowiedziała, że czeka na nią chłopak... Faktycznie poznałem jego samochód stojący na podwórku. Okazało się, że zawiozłem ją do jej chłopaka, co więcej chciała abym później ją stamtąd odebrał. No cóż załamałem się, ale postanowiłem sprawdzić co jest w paczce. 

Było tam nasze wspólne zdjęcie z napisem "Najlepsi przyjaciele na zawsze"...
Dragomir Odpowiedz

Sam jesteś sobie winien. Ty byś chyba nie chciał, żeby jakiś laluś odbił Ci dziewoję, więc czemu chciałeś to zrobić komuś innemu?

nazwajestzajeta Odpowiedz

Gratulacje, chciałeś podbić do zajętej dziewczyny w najbardziej żałosny sposób. Serio pomyślałeś, że jeśli nagle zaczniesz afiszować jakimś samochodem i ciuchami to ona przyleci do ciebie? Bo masz kasę a nie dlatego, że może by cię na serio lubiła? Musisz na prawdę nie znać jej na tyle dobrze by myśleć że tak ci się uda zwrócić jej uwagę.

Ona na pewno zauważyła tą zmianę lecz raczej pomyślała 'o, X kupił samochód. Należy mu się jak zapracował na to'.

A ta twoja dawna sympatia to materialistka jak zaczęła się interesować przez drogie ciuchy i samochód.

A jeszcze jedno. Podchody do kogoś zajętego to chamstwo i buractwo. Jeżeli zależy ci na jej szczęściu to daj jej być z tamtym gościem.

WhiteBaran00 Odpowiedz

Takie wyznanie już było, ale i tak mi Cię nie żal.

Dosiaa97 Odpowiedz

Uświadomiła Ci, że nie cierpi chłopaków często zmieniających dziewczyny, więc postanowiłeś skupić się tylko na niej? DOPIERO wtedy?

Ifyoulikeme Odpowiedz

Nie wierzę, że można być takim młotkiem. Kupiłeś auto na kredyt żeby bajerować zajętą laskę? Co za żenujące podejście. Wyśmiewasz byłą, a z tej "nowej" dziewczyny też chciałeś zrobić blacharę. Gdyby laska rzuciła ciebie dla innego z lepszym autem to byłby "szon", ale w drugą stronę wszystko fajnie. Podejście do życia i kobiet masz na poziomie prężącego się goryla.

Doge2 Odpowiedz

Da się to skwitować jednym słowem: idiota.

Niezywa Odpowiedz

Ciekawe czy ciężko ci płacić kredyt podczas koronowirusa.

Eresmia

Data dodania wyznania

Dodaj anonimowe wyznanie