#mbGm9

Rodzice naprawdę strasznie wpływają na samoocenę dzieci. Kiedy byłam młodsza (10-11 lat), moja mama miała w zwyczaju mi mówić, że jestem bardzo ładna. Tak też się czułam. Do czasu kiedy zaczęłam mieć problemy z trądzikiem – wtedy już zaczęła mi mówić, jaka to brzydka jestem. Minęło sporo lat, problem z trądzikiem znikł, a ja do dziś nie umiem na siebie spojrzeć jak na kogoś choć odrobinę ładnego.
TakaOna100 Odpowiedz

Każdy wpływa na nasze życie, czasem jedno słowo od kogoś obcego potrafi siedzieć w głowie całe życie.
Ale te słowa tak nas bolą, bo trafiają w nasze czułe miejsce, obnażają to, co sami o sobie czasem myślimy lub prawdę, którą boimy się zaakceptować.
Twoim zadaniem jest dostrzec w sobie tą ładną i zaakceptować, że nie zawsze będziesz wyglądała pięknie i promiennie

casaaaaa Odpowiedz

Coś o tym wiem, nie chodzi mi konkretnie o wygląd, ale o moje umiejętności. Cały dziecięcy i nastoletni czas moja mama mówiła, że "Krzysio to dostał 6, a ja dostałam 5 mogłam się lepiej przyłożyć". I teraz w dorosłym życiu ciężko wyjść mi z tego, że ktoś coś lepiej robi ode mnie i nie mogę uwierzyć w siebie. W sumie to do tej pory mówi mi jak ktoś ma coś, albo coś zdobył i wychodzi z podziwu, ale żeby pochwalić mnie przy innych to już nie.

Mmm30 Odpowiedz

Samoocene moZna zmienic. Na trwale. Poszukaj a znajdziesz.

Dodaj anonimowe wyznanie